reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej babolki

Bylam pewna, ze Muma pomoze :tak:

Muma zdrowka!!!!!!

Ani@k kurde dziewczyno spij, bo potem bedzie ci brakowalo.

U nas paskudnie, leje, dmucha i dmie.....beznadziejnie. Mloda za to poszla spac:szok:
 
reklama
hej!!popieram mumę!!!ZERO WITAMIN!!!nie dawaj męzowi zadnych wspomagaczy Magda!!!!mojego meża tez wyniki były nie za fajne...plemniki bardzo słabo sie poruszały,zrobił posiew i okazało sie,ze ma bakterie!!i to najprawdopodobnie jest przyczyna,ze plemniki słabo się poruszają!!Ostatni wynik posiewu ma ujemny!!czyli jest oki:tak:...za około 4 tygodnie jedziemy na wizyte i dr.przepisze mu leki,ze zwiekszenie ruchu...choc ruch tez oststnio sie poprawił,ale na koleją wizyte ma zrobic badanie ogólne i jak się okaze,ze one słabo sie poruszają to dr.przepisze"dopalacze"(jak on to nzawał),zeby zwiekszyc ich ruch!!!ja tez pytałam kiedys o witaminy i suplementy,to mi powiedział absolutnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!jak jest stan zapalny,jak jest bakteria,to ona witaminami żywic sie bedzie!!!,wiec ona nadal bedzie,a witaminy,tylko jej w tym pomogą!!Wiec według mnie nic nie podawaj męzowi!!!!Ale jak Muma napisała UROSEPT mozesz mu dac jak najbardziej...mój bierze codziennie po 3 tabletki wieczorem(to jest bez recepty)a,najlepiej to skonsultujcie wyniki z andrologiem.Bedzie dobrze Magda!!!:tak:Ja popijam kawkę,z kijków przed chwilka wróciłam.:-)ciepło,ze hej!!!!:cool2:
 
acha ,mój mąż tez codziennie je jogurty(lub pije te pitne) podjada pestki słoneczniki i dyni,i pije sok ananasowy(mozna nawet w Biedronce go dostac)...hi,hi...no i ja niedługo bede piekna:P)zapisałąm się na 8 czarwca na wizyte u fryzjera:tak:
 
Ostatnia edycja:
no wiem.. ale jak dzwoni do mnie dziewucha i warszawa bombarduje mailami :zawstydzona/y:

z kolei mój eM mówi, że jego kolega rozsmakował się w pstrągu z biedronki/lidla.. i już tyle razy mi to powtarzał, że chyba kupię tego pstrąga i coś wyczaruję..
pamiętam jak byliśmy w górach i zajadaliśmy sie takim pysznym pstrągiem prosto z potoku mmmmmmmm :cool2:

zaczęłam wczoraj pić soczki dr witta, sama woda mi już nie smakuje.. świetnie działają na Maluszka :tak: brykał wczoraj przez dzień, wieczorem i dziś rano..

coś mi się wydaję że jeżeli piłkarzem nie zostanie.. to na pewno bokserem :cool2:;-):-)
 
Gatto - a u nas LATO !!:-):-) Po co wyjeżdzałaś ?;-)

Ani@k -to powiedz Warszawie, że Ty masz teraz dylemat czy zjeść ciasto czekoladowe czy iść na zakupy a w ogóle to jak będą marudzić to ich myszy zjedzą :-D A serio to powiedz, że Ty leżysz i niech ci d.. nie zawracają:blink:

MagdaM - n
o i eM niech odstawi %%%% oraz faje jeśli pali ...:tak:

Spadam narazie bo mi się Synio budzi :happy2:
 
Ostatnia edycja:
Gatto ja odkąd pamiętam nie potrzebowałam dużo snu:sorry2: czasami mi się zdarza pospać dłużej ale baaaardzo rzadko..

dlatego mam cienie pod oczami cały czas :dry: ale z kolei wysypiam się..
a jak już się Maluszek urodzi to i tak planuję nie spać.. będę czatować ;-)

Kasica o której na kijki poszłaś??? a o której kończysz 2 zmianę???



aaa za czasów kiedy się jeszcze uczyłam, łatwiej mi było z rana wstać (o 4 np.) i się uczyć niż zarywać noc i siedzieć do rana nad książkami.. to chyba ta karaibska aura na mnie tak działa :cool2:
 
Muma ja już skrobnęłam 'odpowiedniego' maila :sorry2: i dostałam miłą odpowiedź..

czasem się dziwię jak np. w przerażającej złości mogę być miła jak baranek..
 
Muma tez sie zastanawiam:baffled:w koncu na macierzynskim jestem i moglam tam do wrzesnia siedziec :-p
Ale mama mi mowila wczoraj, ze na podkarpaciu brzydko sie zrobilo po naszym wyjezdzie:dry:
Muma a ty kiedy wracasz do pracy? o ile wracasz :confused:

Ani@k co ty sie przejmujesz praca! nie zajac ;-) problem na pewno na ciebie poczeka te 1,5 roku hihi :-D:-D
Ja to jestem spioch, a teraz to juz usypiam na stojaco niemalze:baffled:
 
Ani@k,poszłam na kijki o 7.45,a wróciłam koło 9.Druga zmiane mam od 14-22,a w domu jestem tak o 22.50.Cały dzien do doooopyyy!!!!,a tu jeszcze taki UPAŁ,ZE HEJ!!!!!poci się tu i tam hi hi!!ale nic się nie poradzi,pracowac trzeba!!A jak mam pierwsza zmiane to od 6-14,wstaje o 4 rano,wyjezdzam tak koło 4.50.A w domu jestem tak przed 15.Do pracy mamy 30 km.wiec z 25 minut sie jedzie.Ale nie narzekam na prace,ja od prawie 2 lat pracuję na magazynie,sprawdzam dostawy,szukam pilnie jakś detali,gawrancjji,ale ogólne pakuję części zamienne do Włoch.Jestem z kolezanka,ale pracujemy na przeciwnych zmianach.Tak szczerze to nie napracuję się tak bardzo...nieraz tylko trzeba sie nachodzic po magazynie;-),umowe mam na stałe:tak: i to mnie trzyma!!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry