Muma kurczę to trochę Oli zajada, niby z Timem wszystko Ok, ale jakoś jak czytam jak Wy (Gatto, Katiuszka mają dzieci w wieku mojego) karmicie swoje dzieci, to boję się, że nie dostarczam mu tego co jego organizm potrzebuje. Ale nie mogę mu wciskać przecież skoro on nie daje rady, nie chce, nie lubi... Może jakoś inaczej powinnam go karmić, albo w swoim czasie sam zacznie wyciągać rączkę po jakieś jedzenie, które my jemy. Tim zajada w nocy (lub nad ranem) mleko, rano kaszkę z owocami lub bez, jeśli bez to staram się mu po łyżeczce dać banana, jabłko, jakiś słoiczek, potem zwykle znów mleko, zupka z mięskiem lub żółtkiem, znów kaszka, albo mleczko. Jak już nie raz pisałam, prawie nie pije niczego, chyba że ze szklanki parę łyków, bo ze smoczka to w życiu, a coś na przegryzkę??? Zapomnij. Nic, a nic, nie włoży nic do buzi póki nie miną przynajmniej 3 godziny, dlatego wolę wtedy dać mu konkret typu mleko, zupka, niż cokolwiek. Ja już nie wiem cholerka.
Ani@k, czyli dół po woli zakopujesz, nerwy przeszły, to i dziecko wykarmione cycafonem! :*
A Muma jak chcesz, to mogę Ci zrobić na Wigilię pyszny napój a'la kompot z suszu, makiełki i trochę pierogów, serio piszę. Ja i tak robię, więc ciut w tę czy w tę nie robi mi różnicy.
Gochson mimo niskiej temp, życzę powodzonka, no i pracuj sobie, pracuj.
Aleksis mój ojciec jest ogólnie zgrywusem i luzakiem, a prace ręczne typu zabawki dla kotów tudzież inne duperele pod tytułem jak się samemu zrobi a nie kupi jest lepsze i fajniejsze, są dla niego ekstra zabawą (zajęciem) Więc jak Timi podrośnie to będzie miał kompana do babrania się w błocie, cemencie, piachu, z desek zrobią karmnik dla ptaków, piaskownicę, z patyków procę, ja już nawet nie pamiętam co jest w planach Farmera! Ale ze mną mimo że jestem babą też tak się bawił...
Ruszaj dupkę mamuśka, nie gnij tyle, bo życie płynie..., albo gnij lepiej, bo pózniej będziesz żałować...hehehehehehehe
U mnie właśnie jest gościu od prania rogówki, obiecał mi tez dywanik pod ławą wyprać, więc na Święta będzie jeszcze pachnąco!
Mały śpi o dziwo, bo tamten hałasuje i głośno gada przez telefon.