reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

elo znowu:-)
i znowu zmeczona jakas taka jestem strasznie po pracy i w ogole po dniu... :confused:
Młoda w złobku łobuzowała :-)Przed przyjsciem Mikolaja był teatrzyk i ekipa powiesiła sobie jakąś kurtyne, którą Ewcia zaczeła im ściągac hyhy:-D. Potem jak Mikołaj przyszedł to od razu do niego poczłapała, złapała sie za noge, wspieła sie i zaczeła za porty ciągnąć:-D No nikogo sie ten dzieć nie boi:eek: Dostały dzieciaki prezenty (zabawke, ustrojstwo do robienia baniek i ksiazeczke).
Muma w zeszłym roku rodzice mogli byc, w tym, nie wiem czemu, impreza była bez ich udziału. W sumie nie dopytywałam...Szkoda, dobrze ze chociaz zdjecie z Mikołajem ma:sorry2:.

A w domu mamy SUKCES!! Młoda dzis pierwszy raz zjadła zupke:-D...otwoerała szeeeerooooko buzie, tak jej smakowała (rozmroziłam kolejna porcje kiedyś tam wzgardzonej kilka razy juz zupy, na próbe). Zaraz zabieram sie za robienie zupy do żłobka, zamiast posiłku z mm bedzie jadła, a mleko w domu.:tak:

Gochson kurcze, tesciu nei wiedział ze Adas chory???:confused: ooojj opiórkałabym ich chyba na Twoim miejscu:wściekła/y:Miłosc do wnusia miłoscią ale myśleć też trzeba:tak:

A jeszcze do tych rajtek: kiedys z rehabilitankta podpowiedziała mi,ze mozna takie nakolanniki kupic z ABSem, bo takei rajtki róznie sie naciągaja i czasem te ochraniacze sa niekoniecznie na kolankach. No ale nie wiem, pisze co mi mówiono, nie próbowałam tych rajtek...

hehe ja za czasow mieszkana z rodzicami 2x w roku przed swietami musiałam sciereczką wycierac tony filizanek, szklaneczek, talerzyczków, kieliszeczków i innych szklanych pierdół, co to stały u mamy w kredensie za szybką (kurna, 4 półki zawalone szkłem)...:wściekła/y: bbbbrrrrrrrrrrr nienawidziłam tego:no:. No i te pierdółki-ozdpbniki poustawiane na meblach bbbrrrrr Teraz w swoim domu nie mam zadnych (zero!) durnostojek-kurzołapów na meblach ani zadnej witrynki w meblach:-)
 
reklama
Mam dzis dzien zabiegany. O 16 pojechalam do ginki. Sa ladne pecherzyki i owulacja za gdzies 2-3 dni. Dostalam luteine, acard no i jakby sie nie udalo to clo na kolejny cykl.
Jak umowilam Adasiowi wizyte u pediatry to dzis byly tylko 4 kupy. Pierwsza brzydka a kolejne juz ladne.
Mimo to pojde do lekarza bo jak znam zycie to jak nie pojd to sie pogorszy.

Koko no gratuluje sukcesu w postaci zjedzonej zupki. W koncu sie przekonala ze zupki mamy sa super.

Muma mnie tez Adas w cycka podgryzal. Maz do dnia dzisiejszego wspomina jak mi powiedzial zeby przystawic Adasia kiedys w nocy jak nie chcial spac a ja do niego - myslisz z to mile jak Cie ktos gryzie :D
Synek to tak mial ze zawsze lubil spac przy cycu. Az sie zastanawialismy jak to bedzie potem. A teraz...czytamy bajke, puszczamy muzyczke i zaraz spi.
 
Ostatnia edycja:
koko muma gatto no właśnie kupiłam te nakolanniki, rajty też na próbę. Te z aukcji co Muma poleciła. Ciekawa jestem co przyjdzie i jak się będzie sprawowało.

Koko wklej fotkę z mikołajem...
Aleksis nie chce swojego brzucha wkleić
Zuza też udaje że nie doczytała, że prosiłam o mamunie z córunią na FB
Plisss, choć Ty wklej swoją małą łobuziarkę.

Gochson a no widzisz jak masz z tymi kupami, cholerka. Będzie dobrze, nie martw się.


No więc pierniczki wyszły bardzo pyszniutkie. Jutro wstawię fotkę, co by Wam ślina ciekła po monitorze jak będziecie lizać! A co! Chłopaki bawili się jakieś 4 godziny na podłodze, a ja zagniatałam, mieszałam, wałkowałam, wykrawałam, ocierałam pot z czoła i znów wałkowałam....hihihihihihihihi A teraz słodkie pierniczki dogorywają w pudełku w szufladzie słodyczowej i czekają na Święta aż ktoś je zje!
 
Widze,oj brzydko! Bardzo brzydko!
Gatto kup tez nakolanniki. 4zyle tylko a nóż serio beda fajne. Ja kupilam 3szt bo tanioch. Jak sie nie sprawdzi to dam komus. A i tez od tego goscia kupilam chrzesnicy te rajty ze spodniczką. Moga byc fajne a tez niedrogo.

Jak chcesz dokladne ilosci to jutro,ale ze 4szkl mąki, 1szkl cukru,cukier wanil, przypr piern, 4ł miodu gorącego, 1/3szkl mleka ciepłego,pol kostki masła,2 jajka male,albo jedno duze, 3 łyzeczki sodki.
Na mąke rzucasz cukry, przyprawe,sodke, miód powoli,potem maslo,jaja i mleko po ciuteczku. Lejesz tyle mleka ile czujesz. Ciasto ma byc twarde i nie lepkie,bo inaczej jak wykroisz reniferka to jesli go w ogole odkleisz od blatu czy stolnicy to bedzie wyglądal jak po nieudanych przeszczepach.
I tyle.
A i piec na łoko w 180st. Ale dosc krótko sie pieką. 8minut moze. Ale to zalezy od pieca.
 
Hej,

Ja na chwilkę przed kawką :-)

Szyszunia no ja Ci mówiłam jak to z nimi jest... uzbrój się w cierpliwość i jak nie chcesz się męczyc i przyspieszać to po prostu nie myśl o tym :-D A serio to &&&&&&&&&&&&&& :tak:

koko. tere fere Gatto, ja nabyłam tez te nakolanniki bo przecież mój Olek zaczął raczkować już w wakacje i nie chciałam , żeby śmigał po kaflach gołymi nogami. I niestety, może masz innej firmy ale moje były bardzo uciskające choć Olek nie ma nawet wałków na nogach zbytnio, raczej jest szczupły. Dwa razy założone i leżą w szufladzie. Mogę którejś wysłać jakby coś ;-)

kok.o - może Ewcia podejrzała jak dzieciaki w żłobie zupę pałaszują i też nabrała chęci, super !!! :tak:

A ja swoją witrynkę ze szkłem lubię, jak tak sobie umyję , podświetlę ledami to nie ma .... we wsi :-D

No dawać te zaległe foty koleżanki !! Wszystkie czekają :tak:

A propos wszystkie - jutro Mikołajki - chyba jedna z nas dostanie super prezent, tak ? Ale czy była grzeczna ?? :-p:-D

Miłego dnia , wpadnę później:happy2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Myślę, że reszta już ma ten prezent i to przecież nasza wielka radość i szczęście codziennie, o każdej porze i w każdej sprawie:-):-)

(To mówiłem ja - trener Jarząbek;-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry