reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ahoj kobitki:-)
Dziękuję Wam bardzo:tak: Co ja bym bez Was zrobiła:zawstydzona/y: :-**
Muma &&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za egzamin.

Ani@k snów dzisiaj nie miałam chyba:confused2: Bo nic nie pamiętam .Obudziłam się tylko o 4.50 :wściekła/y: No bo tak mnie syski bolą że hej .
Pozdrawiam was kochane i miłej soboty i wymiziajcie dzieciaczki a Aleksis brzusio od ciotki ze wschodu:tak:
Wiosennego wschodu
 
reklama
Gochson fajnie. Grilek,mały biegający,fajna pogoda... zazdroszcze.

My "spacerujemy" po makro i do Portu jedziemy na pierogi ze szpinakiem.

Jutro obiad u dziadka farmera. Pewnie znowu sprowadzi zwierzyne do domu,zeby Tymek sie pobawil. Kurczaczki,szczeniaczki mają 5tygodni, kotki i cholera wie co jeszcze tam sie wyplingło. Najważniejsze,że mały dostanie jajka od zielononóżek,to bede mu te omlety robic.
 
hej!!!
jak tam niedzielnie???
Mały mój obudził się o 4 i coś kwękał. Położyłam go u siebie i niby spał, ale co chwilkę jakieś pojękiwania. O 5-ej zawołałam eMa, żeby mu mleko zrobił, bo może z głodu nie może spać...choć normalnie pije ok. 6-ej i to sam sie nie budzi, tylko jak eM wstaje do pracy to mu od razu robi. A tu dziś od 4-ej głodny!!! no i wsunął flachę i zasnął. Za to ja znowu nie mogłam spać...kimnęłam o 6-ej, a o 7:30 młody powstał:cool: teraz przysypia z eMem, a ja w kuchni urzęduję. Rosołek się gotuje, zjemy wszyscy, młody ma drugie danie. Po obiedzie mamy jechac do takiego centrum zabaw, bo pogoda dziwna, raz leje, raz grad, raz słońce...to nie ma co się w plener wybierać. Mam nadzieję, ze małemu tam się spodoba i nei bedzie płakał jak dzieci będą szalały:eek:
Caterina jak samopoczucie dzisiaj??? uwierzyłaś już Mamusiu???:-) jaki plan działania teraz? tzn. kiedy jakie wizyty planujesz???? pogłaskaj Fasolka od e-cioteczki!!!!! ahaaa wczoraj na fb "opijałyśmy" Twoją ciążę i Mumy egzamin:tak:
tere fere to miłego obiadku w kręgu rodziny i zwierzaków;-):-D hehe będziesz dalej serwowała omlety z kanapy? :-pu nas dziś na śniadanie młody wciągnął jajecznice ze szczypiorkiem, trochę serka białego, rybkę wędzoną i kanapkę. Ale z tym jego jedzeniem innym niz kaszka to też nie jest tak super, bo mu to dłużej schodzi, wiadomo, musi więcej gryźć...no i nudzi mu się na krzesełku. Kombinuje jak może, ściaga śliniak, odpina się z pasów, wierci sie i kręci...Kaszkę to szybciej zje i jakoś to sprawniej idzie. On to najchętniej jadłby w biegu, ale niestety matka nie będzie za nim latała po chałupie z łyżką zupy:no:;-):-)
kok.o i jak z tą czapeczką dla Ewci? kupiłaś coś w końcu? te co Muma pokazywała to nie sa grube. Moim zdaniem w sam raz na pogodę w Polsce. Nooo skoro tu jest cieplej, a młodemu nei jest w niej za gorąco, to tym bardziej Ewuni nie będzie. Noo tak se myślę....:cool2:
Muma miałaś rację z moim eMem....miesiączkę miał i koniec;-):-D:laugh2: dziś wstał w innym humorze, sam zaproponował ten wyjazd :szok: chodzi, śmieje się, z młodym szaleje....ehhh święta prawda...za chłopem nie trafisz;-):-) a Twój już po miesiączce?;-):-)
Reszta dziewczynek co dziś porabia? dalej taka ładna pogoda? bo coś wdziałam w tv, ze pogorszyło się chyba, nie?
Dobra, koniec tego dobrego, lecę do kuchni, bo znowu poprzypalam wszystko:-p
Miłej niedzieli wszystkim życzę!!!!!

ahaaa Gatto a Ty to abstynentka ostatnio czy Ci wina w domu brakło, że nie wpadasz na imprezki fejsbookowe??? eee no raz możesz na "krzysia" wpaść...(dla wytłumaczenia "na krzysia" czyli na krzywy ryj inaczej hehehe
 
Ahoj kobitki:-)
Widzę że wszyscy dzisiaj w plener uderzyli :tak:
Ja dzisiaj obiadek ugotowałam i teraz leżę i odpoczywam.
Katiuszka w ciążę ciężko jest uwierzyć:zawstydzona/y: Chociaż teraz się zamartwiam czy wszystko jest dobrze.:zawstydzona/y: i wogle .Jutro zapiszę się na wizytę do gina .Tyle że moja pani doktor do 7 na urlopie.Ale najwyżej zapiszę się do kogoś innego.

Powiedzcie mi dziewczyny co ja sobie na kaszel który mnie męczy łyknąć??
Piję *spam* ale to jak umarłemu kadzidło :eek:
A jeszcze trochę i płuca wypluję :szok:
Z dolegliwości ciążowych to odrzuciło mnie od kawy i wczoraj cały dzień mnie mdliło.

Pozdrawiam z wiosennego wschodu:-)
 
Katiuszka dzis tez byl omlet z kanapy. Zjadl taki pasek 5cm na 2cm. Szczyt. Jakies poł jajka. Kaszką poprawił. Figurke trzyma. Ja bym mogla siedziec i mu dawac,żeby tylko chcial jesc jak Twoj Julek. Daj znac jak w bawialni.

Caterina, może mleko z miodem i masełkiem?

My wracamy. Tymka psy wylizały,pogryzły po skarpetkach i rękawach. Jaja były niezłe. Może filmik wrzuce. 4 szczeniaki go obskakiwały i miniaturowy mop. Radocha po pachy.
 
caterina póki co to chyba domowe sposoby zostają ...hmmm może syrop z cebuli? miód, masło itp. W necie kiedyś czytałam o domowych syropach, coś było z buraków czerwonych....ale nie pamiętam dokładnie :sorry: Jak znajdę później to wkleję Ci linka. Kuruj się tam!!!!!
tere fere hehe nie bój żaby!!!!:-p najpierw podziamie z kanapy, z podłogi...potem przerzuci się na talerz i stół:tak::-)

resztę dopiszę jak młody pójdzie spać, teraz wyszli z kąpieli....łazienka pływa:szok::-)
 
Dziś nie zjadł żadnego obiadu ten mój szkieletor. NIc a nic nie chciał zjeść. No ja się zamorduję. Tak wam wszystkim zazdroszczę. No cóż bekam za to jaka ja byłam dla mojej mamy. Nic nie żarłam, nawet chyba gorzej jak Ti.
O tyle jestem w szoku bo zjadł kaszkę i to z dokładką. No ale co to tak na samych mlecznych przetworach. Na początku kwietnia idziemy na szczepienie i pogadam o tym jego jedzeniu i wadze piórkowej.
 
reklama
hej,

Caterina no jestes w ciazy! To serio zakrawa na cud, ze po pierwszej probie sie udalo! Nie zamartwiaj sie, ale sie oszczedzaj-zadnego mycia okien, podnoszenia ciezkich przedmiotow :no:i wysypiaj sie! A z tymi mdlosciami-ja nie mialam, moze raz dwa troche, ale nie musialam nigdy zwracac. Cos mi sie zdaje, ze gdy sa rewolucje zoladkowe to na Dziewczynke:tak: Na gardlo-syrop cebulowy i plukanie gardla sola, innych sposobow nie znam.

Tere no to jaja byly i Tymus pewnie piszczal z uciechy!Czekamy na filmik. To walowe dostalas znowu typu kaczki, kury?Az zazdroszcze

Katiuszka widzisz, zalezy od Julianka jaki ma dzien i apetyt. W sumie rozumiem, ze nkombinujesz co pysznego mu przygotowac a on potem nie chce jesc. No mozna sie troche zdenerwowac. Fajnie, ze em juz wrocil do normy. Aha i napisz jak bylo w tym figloraju

Ja dzis pospalam dlugo, bo prawie do 9ej, potem kawa, sniadanie. Polozylam sie do mezulka do cieplego lozeczka:-pno i wstalismy o 11ej. Poszlam na spacerek sama, sloneczko nawet wyszlo, dosc cieplo, a eM w garazu grzebal przy motorze. Potem zjedlismy przysmaki od Wietnamczyka czy Chinczyka, wiec stanie przy garach odpadlo. Ja na jakiejs komedii przysnelam, cos taka senna chodze, moze to wina przesilenia wiosennego. Jutro do pracy, we wtorek mam kolejny test obciazenia glukoza(ten drugi, lekarka doradzila aby zrobic dodatkowo).

W sumie fajny dzien, od jutra M ma urlop do piatku. Wybiore sie w tym tygodniu moze na zwiedzanie sali porodowej w szpitalu, skoro eM bedzie w domu-niech tez bedzie zaznajomiony ze zwyzajami, aby wiedzial jak sie potem ma znalezc gdy wybija godzina W.

Milej spokojnej nocki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry