reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Aleksis jasne że dostalam. 25 jajów od zielononóżek. Kuroka mam na wielkanol dostac,bo jeszcze mam.
Kurcze stara,pamietam takie niedziele jak Ty opisujesz. Kochałam te dni. Pyszne jedzonko, filmik, relaksik. Echhh. Teskni mi sie,ale jak mały zostaje u babci to chodze z kąta w kąt jakaś wypluta i tęsknię.

Daj znać jakie wrażenia mieliscie ze zwiedzania.
 
reklama
Hej Dziewczynki,

My dziś też leniwą niedzielę mieliśmy, pobudka 6.30:eek: ale za to po kaszce wszyscy drzemka 2 godziny, obiad w Porcie, Ikea , ciuchy itp:tak: Teraz siadam trochę do testów bo jutro mam teorię w osrodku no i jak zdam to zabieram papiery już:tak:
Umówiłam się jeszcze na dodatkowe jazdy na dwie kolejne soboty żeby nie wyjść z wprawy całkiem bo pewnie jakoś po 5 kwietnia dopiero będę zdawać praktyczny. Na jednej z nich wjadę sobie do WORDU na plac, można za 20 zł.
Te wrzaski wczoraj wieczorem to na szczęście tylko wczoraj , dziś już ładnie się wałkuje spokojnie bo jeszcze nie śpi;-)

caterina:
na kaszel to co dziewczynki napisały i chyba możesz taki syrop Drosetux , to jest homeopatyczny, maluszki paromiesięczne mogą to może w ciąży też, może spytaj w aptece. A może zwolnionko jakieś by się przydało co by się kaszel nie rozwinął w jakieś świństwo gorsze ?? Wiem, że trudno uwierzyć w ciążę ale to prawda, nie jesteś już sama i już nigdy nie będziesz hehehe :-p I śpij, śpij dopóki możesz.

tere fere to jak Ty też niejadek byłaś to już wszystko wiadomo :tak: U mnie eM nie jadł w dzieciństwie ale dzieci po mnie wsuwają jak się patrzy, dzisiaj Olek po obiedzie był , zjadł Danio a darł się bo chciał próbować tego co my jedliśmy. Ale Timusiowi to przejdzie, a może razem jedzcie ?? Nie jest bardziej zainteresowany jak Ty i eM tez coś tam zajadacie ?? :-)

katiuszka fajnie, ze eM się odblokował :tak: Pomagałaś troszkę, przyznaj się ? :-p A mój ostatnio spoko, już też mu foch przeszedł. Dzisiaj w tym centrum spotkał kolegę ze studiów z rodziną, tamten wyglądał na 60 lat, to mój ma teraz humorek dobry jaki to z niego młodzieniaszek:happy::cool: Ale serio tamten gość styrany, nie wiem co on w życiu robił.

Aleksis - fajnie, że udało Ci się odpocząć. Ech pamiętam jak w pierwszej ciąży też spałam sobie dużo i było tak miło :tak: Ciesz się tym czasem, teraz jeszcze wiosna, zaraz będziesz mieć wolne, super ! :tak: No i niedługo poznasz Fasola, tzn Janis , tak ?? To już tak będzie miał na imię w końcu ?

Buziaki dla WSZYSTKICH, do jutra, miłego wieczoru :-):-)
 
Uuu Muma to żeśmy na siebie nie wpadły? Ja tez byłam w Porcie /Ikei, ale tak pędzikiem chodziłam.
O to dobrze,ze to tylko humorek byl kiepski u Olka.

Muma Ti jest bardzo zainteresowany jak my jemy,ale jak tylko w pobliżu jego zasięgu jest cos do jedzenia,to wywija dolną wargę i dostaje szczękościsku. He he. Serio.
No i jak mawiają mędrcy: ucz sie ucz,bo ...
 
jestem!!!!
chłopaki poszli spać, pewnie trochę im się zejdzie, bo mały spał prawie 2 godziny w dzień.

A w tym figloraju czy jak to tam zwą nie byliśmy....tzn. byliśmy przejazdem pod drzwiami i nawrót do chaty. Parking najbliższy to jest zaraz koło stadionu Wembley, no i co kilka dni są na nim różne tzw. eventy...no i wyobraźcie sobie ile kosztuje parking???? 30 funtów za wjazd!!!!!!!!!!:szok: my planowaliśmy pobyć z 1,5 godziny, bo i tak dłużej by się nie dało, bo zamykają o 18-stej. Więc trzy dychy za taki krótki czas to przegięcie!!!! pojedziemy innym razem albo ja sama autobusem, bo mam tam spod samego domu...No chyba, że Kasia się wybierze z małym, ale nie sądzę...ją to przerasta;-) Dzisiaj chcieliśmy ją zabrać, ale nieee....A we wtorek prawdopodobnie będę miała jej małego pod opieką, bo nie ogarnie się z wyjazdem do tej ambasady, co Wam pisałam. Kiedyś gadałyśmy o tym i mówiła mi, że nie śpi po nocach, stresuje się jak to zorganizować:szok: no i wymyśliła, że jej koleżanka przyjdzie do mnie, żbey mi pomóc przy chłopakach, ale nie wiadomo czy będzie miała wolne z pracy, jak tak, to zajmę się Gabrysiem. A jak nie, to nie ma mowy, jego trzeba nosić na rękach, nie zabawi się za długo, z jedzeniem też jakoś dziwnie...wolę mieć kogoś jeszcze. No zobaczymy....

tere fere mój też nie chciał za wiele jeść. Pisałam przeciez nie raz o tym. Az tu nagle samo mu się przestawiło. Teraz zasuwa aż szok!!!! do obiadu kłade mu drugi talerz z warzywami na parze i zajada sam widelcem:tak::-) :-)jak mu coś nie wychodzi, pomoże sobie ręką i git :-D Rano je normalne śniadanie lub kaszkę. Jak kaszkę to poprawia kanapką czy jakimś serkiem. Z kubka ciągnie, takiego niekapka jakby, ale z silikonowym dziubkiem. No mówię Ci, nie poznaję gościa!!!!! Twojemu tez się odmieni - zobaczysz!!!! chyba, że ma to po mamusi no to będzie gorzej. Ale jak nadrabia mlekiem to chyba jest ok.
Muma a wyobraź sobie, ze nic nie pomagałam eMowi w zmianie nastroju ;-)jak mnie wnerwia cały dzień, to nie ma mowy o akcjach wieczorno-nocnych:-p A jak po zakupach? debet na koncie???:cool2:
Aleksis zazdroszczę takich leniwych niedziel....:sorry: kurcze...chciałabym coś raz na miesiąc, na dwa...żeby mi mama wzięła małego...żebym mogła się zresetować tak kompletnie, nie myśleć, ze zaraz ma zjeść, a czy zje...a ile pośpi...itp. Jak zostaje z eMem to niby mam wolne, ale naszykowac wszytsko muszę, pod telefonem jestem, bo dzwoni, co ma robić, bo mały obudził sie z złym humorze i się drze....:cool: noo takie życie...chyba nie jestem przez to jakaś wyrodna matka, nie?:sorry:
 
Ostatnia edycja:
eloo:-)
aaale pogoda do bani dzisiaj!:szok: leje cały dzien
zrobiłam w szafie porzadek (w sumie dokonczyłam kiedys zaczete czystki) i eM poszedł wywalic 4 reklamówki ciuchów (dołozył tez swoich troche;-))
hehe katiuszka, czapeczki jeszcze nie kupiłam, zaraz bede szukac:-). Twój eM bedzie tak cyklicznie, co miesiąc miał @ mózgowa? ;-)hehe no to masz probke tegp co oni z nami musza przechodzic w TE dni :-D A Julus ładnie je..no no... :-) Mam nadzieje,ze kolezanka przysłana do pomocy będzie bardziej rozgarnieta niż mama Gabrysia:-) Swoja droga jak tak o niej czytam to nie mogę się nadziwicm, ze są tacy ludzie... no jakos nie mogę sobie wyobrazić jak można być tak rozklapanym, przecież ona strasznie stresujące i ciężkie zycie musi mniec, skoro majac byle pierdołe do zrobienia już ma takie problemy... Ciekawe jak oni się np.na wakacje wybierają.. albo na wycieczki takie jednodniowe...chyba ze w ogole nigdzie nie wyjezdzaja bo tydzień pakowanie zajeloby....;-):-)
Muma zaklepalismy sobie w tym Grzybowie wakacje, ale eM ma urlop od konca lipca, wiec sie miniemy:sorry: Na zdjeciach wyglada to super!:tak: typowo pod dzieciowe wakacje miejsce, a jeszcze babka mowiła,ze maja nowe sprzety na placu zabaw, wiec mysle,ze Młoda bedzie sie tam bawic swietnie. Mam nadzieje,ze jakies koleżanki w jej wieku beda.;-) Juz widze,jak sie cieszy na widok morza i wieeeeeelkiej piaskownicy:-D Sama radość patrzeć jak taki maluch ma radoche:-)
A Młoda tak ja Oli, nawet najedzona przychodzi "na sępa" jak tylko widzi, ze cos jemy i robi awanture jak nie damy jej;-):-)
tere no usmiałam sie z Timkowego sposobu jedzenia :-D hehe Wyobrazam sobie jak Tim sie chichrał do zwierzaków... Młoda jak tylko widzi psa czy kota, czy nawet ostatnio lwa w TV to sie cieszyyyyy!!;-) A no widziśz, Ti sie w Ciebie wdał z jedzeniem...a Ty przezyłas jakos cała i zdrowa hehe;-):-)
caterina nie wiem, ja nic na kaszel nie brałam. Leczyłam przeziebienia mlekiem z miodem i czosnkiem, tez sokiem z cytryn. Płukanie roztworem soli pomaga,na bol gardła, eM to czesto stosuje a ja nie moge bo mam odruch wymiotny od tego bbblleeeee
O, a syrop z cebuli to ja pamietam z dziecinsta, mama go robiła i nam serwowała jak chorowalismy..
Aleksis eeeeeech..tez z rozrzewnieniem wspominam te leniwe niedziele, pol dnia gnicie w łózku...heh... ale teraz, jak tere mam, jak Młodej nie ma (np z eMem gdzies pojda) to ja i tak sie nie lenie, po pol godzinie mysle juz co tam robią, jak sie dzieć bawi ... Korzystaj poki mozesz juz niedługo hyhyhy;-):-)


aaa hyhy Gatto , zadowolona? :-p
 
Ostatnia edycja:
Witam wieczorowa pora. Zaraz sie klade spac bo maluch wstal o 6:30 i padam.
Dzis u nas paskudnie bo leje od rana. Na chwilke wyszlismy bo myslalam ze przestalo ale zaraz znowu deszcz i do domu. Oczywiscie synek musial cos wymyslec i wskoczyl do kaluzy. Na dodatek sie w niej przewrocil i caly mokry. Nawet body i pieluche przemoczyl.
Aleksis no porodowke trzeba zobaczyc. Potem sie chociaz kojarzy miejsce.
Caterina ja zawsze plukalam gardlo woda z sola, pilam mleko z miodem maslem i czosnkiem no i *spam* i jakos dalam rade.
Katiuszka,tere fere ja tez bym czasem odpoczela of malego ale zaraz tesknie. Nie lubie go zostawiac. Ale ostatnio jest straszny. Wszystko na nie, ryk z byle powodu, kladzie sie na podlodzr, rzuca zabawkami no i sie drze. Ubieranie to masakra. Zaraz mi sie odechciewa spacerow. Mam nadzieje ze mu niedlugo przejdzie bo czasem mam ochote go gdzies zamknac.
 
Pisałam z fona i dupa. Znikło.

Katiuszka 30 funciaków? Pogięło ich?
A jak Gabrysia będziesz pilnować, to w końcu go wyszkolisz...hehehehe

Koko wiosenne porządki...

Gochson no to wesoło miałaś! Ja myślę, że to taki mały bunt. 2-3 latki ponoć tak mają, gdy pojawia się własne JA. Ale tutaj może Muma coś podpowie, bo ja tylko z Niani to wiem.
 
Dziewczyny jestescie niesamowite - ze pamiętacie i pozytywnie myślicie!!

Jutro nadrobie czytania bo u was sie dzieje!!! Z tego co widze dzieciaki ostro dają, pogoda i staraczki :D

Cały dzien malowalam pralnie to tak wyszło ze czasu nie było - jutro sobie was podczytam dojladnie dziewczęta !!

Jeszcze raz dzieki, bardzo mi milo
 
Hejka :-)

Dziś Synek łaskawy, pospał do 7.05..;-) Kiedy ja się wyśpię, nie mam tego w planie pięcioletnim jakoś..
Dziś po południu mam tą teorię w ośrodku, jakoś się bardziej niz przed jazdą denerwuję:baffled:

tere fere -
ja o buncie 2 latka i w ogóle o zbuntowanych dzieciach nie wiem nic, moja Julka nie miała żadnych takich zachować, zawsze była uśmiechnięta, wszystko jej pasowało. Gorzej teraz ale jak na 14stkę to i tak da się znieść (tak jak myślę o sobie):-p

koko oj ale szkoda , że nie jedziecie w tym samym czasie !! No szkoda.. Ale tak to Ci wszystko opowiem, mam nadzieję, że same pozytywy ;-)

Gochson -
wiesz co pomyślałam, że może serio przedszkole pomaga w takich sytuacjach, Dziecko jest wybawione, nie ma nadmiaru energii, może mniej wtedy szaleje z rodzicami. A właśnie, co w końcu postanowiliście ?? Babcie wracają na posterunek czy będzie Adaś przedszkolak ? :-)

caterina jak tam samopoczucie Mamusiu ?? Lepiej z tym kaszlem ? Jakby było gorzej to lekarz, nawet pewne antybiotyki można brać, przypomnę tylko , że ja brałam od 10 tygodnia ciąży do końca Rovamycynę - ona jest też np na zap. oskrzeli.

emenems
A ty też się zbytnio nie wysilaj może ? Mam nadzieję, że nie malowałaś tej pralni jakąś śmierdzącą farbą. Jak objawy ??&&&&&&&&&&&&&&&

Miłego dnia Dziewczynki, odmeldowywać się tu poniedziałkowo :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry