reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Tere bardzo dobra wiadomość :-* . Ale radocha pewnie w domu z tuptania Tima. Ściskam Was cieplutko :-*

Gatto dzięki kochana. Wczoraj udało mi się skontaktować z lekarzem naszym i powiedział że gorączka jest od pleśniawek. Zapalenie jamy i panadol podawać i smarować buziulke . Bo to jest pod ustkami od wewnętrznej strony .

Ale już dzisiaj lepiej :-) bez gorączki noc i spokojna.

Przesyłam wszystkim dużo słońca i miłej niedzieli kochane.
 
reklama
hej Kobitki!!!:-)
nie brakuje Wam tej zabranej godzinki snu??? u nas poprzekręcane wszystko:baffled: A do tego coś mi jest...w sumie nie wiem co, ale mam okropne zawroty głowy. Teraz ciut lepiej, ale i tak jak przekręcam głowę na boki, to obraz idzie dużo wolniej ...dziwne uczucie. Podejrzewam, że to może być spowodowane mieszanką tabletka na spanie + przeciwbólowa:sorry2:możliwe to? Niby zasnęłam dość szybko, ale Julek miał złą nockę, spał ze mną, pojękiwał, a to płakał, no i się wybudzałam. Jak go karmiłam przed 6 to myślałam, że spadnę z łóżka, tak mi wszystko wirowało. Jasna cholera!!!! co to za dziadostwo???:baffled:
Poza tym piękna pogoda dziś, chłopaki się usypiają teraz. Potem obiadek i w plener:tak:

tere fere ufffffff no to dobrze, że już lepiej!!!!! heheh postraszyłam, że bedę sms-ować do Ciebie jak nie napiszesz i proszę! od razu odzew;-) a tak na serio, to wcale Ci się nie dziwę, że tu nie zaglądałaś i nie czytałaś, bo kto by miał do tego głowę, jak dziecko chore:baffled: A co to Tymuś ma w końcu? jakaś infekcja wirusowa? ale że aż z taką wysoką temperaturą? a kaszle??? booo gile już ma:baffled: No nic, niech się biedaczek mały szybko kuruje!!!!! aaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no i gratulację pierwszych kroczków!!!! no patrz! jaki Twój ostrożny, jeszcze się asekuruje kanapą...mój to się puścił i tyle go widziałam:-D teraz to gania dosłownie!!!! chciałam go nagrać, ale nie zdąże za nim z aparatem!!!! serio:laugh2:

zuzanka co do plesniawek to coś tam kiedyś czytałam, nie powiem nic z własnego doświadczenia, bo Julek nie miał...odpukać! wiem, że stosuje się Aftin (ale coś podobno odchodzi się o tego, piszą to samo co o Tormentiolu- że ma coś szkodliwego i nie powinno się stosować u dzieci, cholera wie jak jest napawdę:baffled:) słyszałam o pędzlowaniu takim czymś fioletowym...zabij mnie! nazwy nie pamiętam. No i dużo czytałam o takiej konrowersyjnej metodzie, choć znanej i stosowanej już przez nasze babki i prababki....przecieranie plesniawek moczem dziecka:baffled: ale nie swoim!!!!!;-) dzieciowym:-p podobno najlepszy sposób...No ale jak pisałam, nie stosowaliśmy nic z tym rzeczy, bo po prostu nie miał mały. Biedactwo małe musi się męczyć pewnie...przeciez to boli, szczypie jak są ranki....ehhh co te dzieci się namęczą zanim dorosną, nie? człowiekowi to tak szkoda takich maluchów, z chęcią wziąłby na siebie te boleści...ale się nie da przecież:baffled:

kok.o na odparzenia to mówią, że mąka ziemniaczana do posypywania, krochmal właśnie, sudocrem, bapanthen, taka maść na bolące piersi podczas karmienia..hmmmm chyba Mustela, ale nie jestem pewna nazwy, podobno też działa rewelacyjnie. Mamy tez radzą często wietrzyć pupcie malucha. Niech gania chwilkę bez pampresa, albo jak kładziesz ją na drzemkę, to może tez bez pampka? trzeba coś popodkładac, jakies ceraty, pieluchy tetrowe. Ahaaa przypomnialo mi się, że na pieluszkowe zapalenie skóry, gdzie czasem robią się tez takie brzydkie odparzenia stosują ten Tormentiol. Tak jak przy plesniawkach u Julianki, to tutaj tez nie piszę tego w naszego doświadczenia, bo mały nie miał, miał tylko małe pieluszkowe zapalenie, ale pomógł nam wtedy sudocrem. Mam nadzieję, że małej szybko to się wygoi!!!! a jak Wy się czujecie? eM zszedł już z kibelka?;-)

emenems yyyy ale że co ta płyta indykcyjna ma niby powodować? emituje jakieś toksyczne związki czy co? nigdy się nie spotkałam z takim twierdzeniem, ale powiem szczerze, że tez nie interesowało mnie to, bo tutaj mam normalną kuchenkę gazową. Podobno fale z mikrofalówki tez są szkodliwe....eee w sumie jakby się tak dobrze przyjrzeć, to połowa rzeczy z naszego otoczenia jest szkodliwa. No a jakoś żyć musimy;-) a tak jeszcze o tej płycie....hmmm jakby rzeczywiście coś tam było z nią nie teges....to przecież jak się raz, dwa razy dziennie jej użyje, to chyba od razu nic złego się nie stanie:baffled:może gdyby 24h na dobę była włączona to co innego....no nie mam pojęcia...:sorry2:
Gatto dzięki za propozycję mazideł do naleśników:tak: wczoraj zakupiłam serek taki gładziutki, wprawdzie nie na dziale dla dzieci, bo nie ma tu takiego, ale może małemu nic nie będzie:-p jak je serek ziarnisty np. i nic, to po takich chyba też będzie spoko:baffled:

Wiecie co....ja tak dość ostrożnie wszystko wprowadzam małemu...jakoś nie widzę, żeby te palmki na skórze miał od jedzenia:no: jak tak siedzę i czytem posty na mamuśkach w uk, to serio....nie ma dnia, żeby nie było kilku postów o egzemie itp. A jakie zdjecia dodają dzieci, to masakra!!!!! niektóre maluchy wyglądają tak jakby wpadły pod ciężarówkę, skóra jakby zdarda od głowy po czubki palców u stóp:szok::szok: dzieci to cholerstwo swędzi i się drapią do krwi i tak to wygląda...coś okropnego jak się męczą biedaki...Noo mój to w porównianiu z nimi to nie miał kompletnie nic- na szczęście!!!! no ale nie o tym chciałam....chodzi mi o to, że kurna jego mać!!!! niemożliwe, żeby aż tyle dzieci to miało i to akurat w Anglii!!!!!! i wszystkie od jedzenia???!!!!!
Mnie się coś zdaje, że albo ciulowa woda musi być albo zanieczyszczenie powietrza, smog może....Aż dziwne, ze jak idzie się do lekarza, to bagatelizują to i mówią, ze to nic takiego, bo tutaj co drugie dziecko to ma....noo to chyba coś jest nie tak, nie? Powiem Wam szczerze, ze jak spacerujemy z Kasią to się celowo przyglądamy dzieciom na wózkach i wyliczyłysmy, że np. na 5 wózków czworo dzieci jest wysypanych, podrapane policzki do krwi itp.
Mój mały też, od 6 miesiąca coś tam miał, potem 1,5 miesiaca przerwy w Polsce i po powrocie za jakiś czas znowu...jakoś nie wygląda mi to na zbieg okoliczności. Kurka...trza stąd spadać, bo tu nawet komary nie chcą żyć;-):-D:laugh2:

Ściskam wszystkie niedzielnie i życzę miłego dnia!!!!! super pogoda w Pl, nie? :tak:

ps. w Anglii dziś Dzień Mamy....moi stwierdzili, że są Polakami o obchodzą polski :-pnooo pożyjemy...zobaczymy w maju:baffled:;-)
 
Ostatnia edycja:
Zaczekam czytac jak wyglada ta opieka w Norwegii w czasie ciąży to doczytalalm ze oczywiscie badania mocz krew na początek, spotkania w szkole rodzenia dla rodzicow, a grafik wyglada standardowy tak:
Tydzien 8-12 lekarz ( rodzinny)
14-16 położna
18 usg w szpitalu
24 położna
28 lekarz
32 położna
36 położna
38 lekarz
40 położna
41 położna
42 szpital po ocenie lekarza, czyli czekanie na poród. W razie niepokojących objawów, częstsze wizyty.

Jak wy to oceniacie? Jak to wyglada na NFZ? Bo js cały czas mowie o sektorze publicznym - panny w UK? Jak u was?
 
hehe "panny w Uk"....to tylka ja jezdem :-D
Moim zdaniem super rozkład:tak: Ja nie pamiętam dokładnie co ile chodziłam, ale kojarzę mniej więcej...
pierwsza wizyta w szpitalu z położna -ok. 12 tygodnia (zakładanie karty ciązy, wywiad, pobranie krwi i badanie moczu papierkiem) +usg
14-16 tydzień - badanie w kierunku zespołu Downa (kto chce) krew i usg
20 tydzień - usg połówkowe
i tyle badań
Jak się nie mylę to po 26 tygodniu chodzi się co 2 tygodnie do położnej.
Ja miałam jeszcze jeden scan (usg) dodatkowe przy amniopunkcji i potem jeszcze ponadprogramowe echo serca. No i tyle tego jest. Niewiele, ale według nich wystarczająco. Nie ma ani jednego badania dopochwowego, jak jest ok z ciążą, to lekarza się na oczy nie widzi, poród też odbiera położna.

My po aktrakcjach w plenerze. Fajnie było, pochodziliśmy, mały się pobawił na placu zabaw, pozaczepiał ludzi siedzących na ławkach, my zjedliśmy sobie obiad pod chmurką i tak zeszło do wieczora. Pasuje małego kłaść spać, ale on ani myśli:baffled: A jak tam Wasze dzieci? przestawiły się na nowy czas????
Ok, spadam, bo coś mi ostro daje po nosie z Julkowej pieluchy:-p
 
hej

Emenems przykro.. :-(:-(
Katiuszka no dzięki Bogu Patryś zdrowy :tak: choć w poprzednia noc co chwila Go przebierałam bo tak się pocił.. gorączki nie było.. :zawstydzona/y: dziś w nocy grzejnik grzał tekutko i wcale Go nie przebierałam.. chyba jednak przegrzewam.. :zawstydzona/y: ale mój kochany Synek musi mieć do mnie cierpliwość ;-):tak:
Tere, Kok.o jak dzieciaczki??? mam nadzieję ze już 100 % zdrowie u Nich :tak:
Muma p. Mareczek sprawdził się w sobotę??? zapisałaś się już w wordzie????

u mnie osobiście weekend przebiegł na przemyśleniu pewnych rzeczy.. co do niektórych czułam kompletne wypalenie.. chyba przesilenie wiosenne zawitało do mnie :dry:

aaa dziś sprawdzając wp.pl wpadła mi w oczy książka.. http://ksiazki.wp.pl/gid,16498006,t...torej-nie-pomoglo-nawet-in-vitro,galeria.html ale nie wiem czy chciałabym ją przeczytać.. :zawstydzona/y:

miłęgo dnia Babeczki :happy:
 
Wlasnie dzwonilam do mojej kliniki to następne IUI w nadtepnym cyklu bo teraz świta idą to nie ma jak.
Nawet sie ciesze bo miesiac po miesiącu to by zwariować mozna
 
witam się poniedziałkowo .

U nas piękna pogoda ale wiaterek trochę zawiewa mocny .

katiuszka no wcale Ci się nie dziwię ,że ostrożnie do wszystkiego podchodzisz znaczy się do jedzenia Julkowego jak tam takie uczulenia są ,sama bym się bała :-( ja mam sama AZS i wiem jak swędzi potwornie a co mają takie dzieciaczki powiedzieć? a najgorsze,że Oni nic z tym nie robią jak piszesz :-(

Ani@k
zajrzałam na szybko w ten artykuł ,przeczytam go później na spokojnie bo zainteresował mnie sam tytuł ,ciekawa jestem jak później babcia podchodziła do wnuka jak go sama urodziła :baffled:

Tere jak Tim i Twoje samopoczucie po weekendzie i chorobie Timusia?
kok.o a jak u Was ? jak się trzymacie ? trochę lepiej już Wam?
Gatto jak u Ciebie z marudellą przesłodką :tak:;-) ?
Aleksis to na urlopie odpoczywa :-)
Caterina ja to mam nadzieję,że Ty odpoczywasz trochę teraz i nie harujesz na 6 etatach?
Szyszka to pewnie ogarnieta ze wszystkim jak zawsze :-p
Muma jak u Was weekend jak jazdy :happy:?



Miłego dnia babeczki :tak::-)
 
reklama
Hej Dziewczynki,

Ja na chwilkę bo się uczę tzn robię testy, mam nadzieję,że ostatnie 2 dni. W środę o 8.30 mam egzamin teoretyczny w Wordzie, potem wyznaczają praktyczny jak się zda. Jadę tam z dzieciami bo Julka ma akurat rekolekcje to w środę nie pójdzie :-p Potem jedziemy do Dziadków a potem do Manu na zakupy:-) Mam nadzieję, że w dobrym humorze.

Weekend super, jeździłam znów z Beatą, fajnie bo to zawsze trochę inne spojrzenie na sprawę, jej ciekawostki z egzaminów (ona często chodzi z kursantami, trudne miejsca). Potem siedzieliśmy na tarasie prawie do wieczora tak było ciepło.
Wczoraj zrobiliśmy sobie rundkę po autokomisach:-p Potem była pizza i odwiedziny u teścia na działce, też super. Oli jakoś się łądnie przystosował do zmiany czasu, pewnie dlatego, że był wykończony:-)

Dziewczyny - życzę Wam zdrówka, i Dzieciakom naszym, mam nadzieję, ze już powoli wszyscy dochodzą do siebie.

emenems &&&&&& za kolejny cykl :tak: Widziałam w sobotę dwa wypasione bociany także nie ma zmiłuj, jakieś dzieci z tego będą , od razu pomyślałam o naszych Staraczkach.

Buziaki dla Wszystkich
Miłego dnia !!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry