reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Sensi,bardzo sie z toba ciesze z wynikow.... co do nadzerki to ja mam moja od 9 lat i w Polsce chcieli mi ja wypalac co jest absolutnie niewskazane dla kobiet ktore jeszcze nie rodzily... a we Francji i tu w Kanadzie lekarze nawet nic nie wspominaja,ze cos mam.... moj francuski lekarz pochodzenia polskiego mi wyjasnil,ze musze tylko pilnowac moich cytologii... co kraj to obyczaj... ale za kazdym razem jak czytam o nadzerce w polskich czasopismach to mam mieszane uczucia.... teraz dbaj o siebie i wstawiaj zdjecia z USG ( ile ich sie robi?) .... czy bedziesz chciala poznac plec? kiedy jest mozliwe jej zobaczenie?
 
reklama
sensi - ja uwierzę, ja też mam przewspaniała pani gin - i też chodzę do niej w ramach nfz.
A ile ja do tej pory nałaziłam sie prywatnie po lekarzach! Na jednego ciula takiego trafilam w wieku 21 lat, czego on u mnie nie znalazl! Łącznie z jakas choroba weneryczna. Narobil mi badan, posiewow cudow i niewidow. Zarobil prawie 1000 zł na biednej studentce, ktora sama sie utrzymywala w miescie stolecznym Warszawa. To byly moje pierwsze przygody z ginekologiem i nie wiedzialam czego sie spodziewac. Wreszcie bedac u rodzicow, mama zauwazyla ze jestem smutna i pociagnela mnie za jezyk. Znala zycie - i nastepnego dnia siedzialam w poczekali u gina nfz - ten nie stwierdzil zadnej zmiany, chorobki, nawet badania cytologiczne bylo I grupy. Wrzucilam go na czarna liste na gazecie wyborczej, nawet sie nie zdziwilam, ze wiecej jest wpisow o nim, nawet jakas dziennikarka sie nim zainteresowala.
 
Carioka77, ja tez trafilam na takiego lekarza... byl on moim pierwszym lekarzem... ale nie udalo mu sie na mnie duzo zarobic.... mial czelnosc dzwonic do mojego ojca i rozmawiac z nim o moich intymnych sprawach... a miala wtedy skonczone 22 lata... facet myslal,ze jak mieszkam we Francji to spie na pieniadzach,a ja wtedy studiowalam i sama sie tez utrzymywalam i prawde mowiac kazdy grosz sie liczyl.... on mi tak przedstawil nadzerke,ze prawie kupilabym sobie juz trumne i plac na cmentarzu... ale na szczescie moi rodzice sa normalni ( niektorzy ojcowie nie byliby tak wyrozumiali po podobnym telefonie...) i mama znalazla mi innego lekarza ktory okazal sie bardzo dobry... kazal mi tylko robic czesciej cytologie i obserwowac moja nadzerke.... i zajal sie tamtym lekarzem,bo sie okazalo,ze byl jego przelozonym w Centrum Zdrowia Matki Polki w Lodzi.......
 
Ewo ja na razie nie zamierzam ruszać tej nadżerki, ale kontroluję cytologię 9 w tym roku to już 4:szok: raz) bo ostatnio-przedlekowaniem wyszło II/III a potem III ale ze wskazaniem na stan zapalny (stąds leczenie) a stopień IV to już nowotwór w początkowej fazie:-(:-(:-(.
Płeć teoretycznie można juz poznac na 2 usg (pójdę pod koniec 13 tygodnia). Ja chcę wiedzieć co noszę w brzuszku, ale mój mąż zastrzegł, że dla niego musi to być niespodzianka:-):-)
 
Carioca można już ok. 14tyg. rozpoznać chłopaka po jąderkach:happy::happy:, ale tak na 99%-na usg. w połowie ciąży.
Ewo zapytałam o to męża, a on stwierdził,że na początku chciałby synka,no ale córcię będzie kochać równie mocno. Im mi też przebiega przez głowę myśl o chłopczyku;-);-)
 
reklama
tak migawka i krancowka to typowo lodzkie okreslenia.... Gluchow mi swita i nie zdziwilabym sie jakbym miala tam tez jakas rodzine.... moi rodzice teraz przeniesli sie z Lodzi ale do Woli Grzymkowej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry