tere fere
Fanka BB :)
Aleksis no Timowi się goi ładnie, nawet nie zwrócił uwagi jak wstał. Ja pierdziele, niezły twardziel.
A co do Twojej "nadwagi ciążowej" to jestem pod wrażeniem. Wychodząc ze szpitala będziesz miała na bank zero. Tylko brzuszek wypukły, bo wiadomo, że muszą flaki się wchłonąć, ale potrwa to u Ciebie max z tydzień. Dla Ciebie dobrze, że Janis będzie drobniejszy, szybko go pykniesz, a potem podtuczysz jak Baba Jaga Jasia i Małgosię....hihihihihihihihihihi
hihihihihihihihihihihihi
Hotel mamy zajebisty. Okazuje się że najlepszy i największy na wyspie, a płaciliśmy jak za 3* a ma 5*, bo first minute, no i 28.05 a nie np lipiec i też dlatego. Nie moloch tylko budynki dwupiętrowe. Basenów 4000m2 i 6 podstawowych restauracji, barów cięzko zliczyć. Polecam, ale dokładnie opowiem jak wrócę. Ponoć jest to hotel do którego ludzie wracają rok po roku. Tu masz linka:
Hotel Blue Lagoon Resort – Grecja, Kos – Wczasy | ITAKA
A co do Twojej "nadwagi ciążowej" to jestem pod wrażeniem. Wychodząc ze szpitala będziesz miała na bank zero. Tylko brzuszek wypukły, bo wiadomo, że muszą flaki się wchłonąć, ale potrwa to u Ciebie max z tydzień. Dla Ciebie dobrze, że Janis będzie drobniejszy, szybko go pykniesz, a potem podtuczysz jak Baba Jaga Jasia i Małgosię....hihihihihihihihihihi
hihihihihihihihihihihihi
Hotel mamy zajebisty. Okazuje się że najlepszy i największy na wyspie, a płaciliśmy jak za 3* a ma 5*, bo first minute, no i 28.05 a nie np lipiec i też dlatego. Nie moloch tylko budynki dwupiętrowe. Basenów 4000m2 i 6 podstawowych restauracji, barów cięzko zliczyć. Polecam, ale dokładnie opowiem jak wrócę. Ponoć jest to hotel do którego ludzie wracają rok po roku. Tu masz linka:
Hotel Blue Lagoon Resort – Grecja, Kos – Wczasy | ITAKA

Pa
No w każdym razie ma na razie leki i zwolnienie z pracy, ale nie korzysta z niego póki co. Autko wczoraj wzieli do naprawy, dali drugi zastępczy. Fajnyyyy....takie w sam raz dla mnie
czarny Ford Fiesta z 2014 roku. Nóweczka, ledwo co śmigana
Naprawa naszego na trwać do tygodnia. No i tyle to w sprawie wypadku. Na szczeście nic się poważnego nie stało, nawet nie chcę myśleć co by było, gdyby to się stało na autostradzie przy dużej prędkości
ja się pytam...ale jak? kiedy? a ona, nooo że jak pójdziemy z dziećmi na spacer, to ona weźmie rum i colę i se zrobimy drinki...yyyy chyba podziękuję jednak, jeszcze mnie tam zetnię i kto mi dziecko odwiezie do domu?;-):-) A jak tam Twój mały odkurzacz? hehe noo Patryk znaczy się? zasuwa już konkretnie? dawaj jakiś filmik wreszcie!!!!
;-):-) widzisz!!! od razu zero postów...wszystkie szlag trafia i żółć zalewa;-)
na noc za Chiny nie chciał już kaszki, a ja dostawałam na głowę, bo rannego mleka już nie pije, więc wychodzi, ze z mlecznym posiłków zostawałaby mu tylko kaszka poranna. Ale przypomniałam sobie, ze tesciowa już dawno mi mówiła, że ta mała co ją bawi, już przed ukończeniem roku odrzuciłam kaszki błyskawiczne. Zaczęła jej gotować kaszkę manne i to je. No i u nas to samo, ta przejdzie ze smakiem, a inne niee