reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Witam:-)
Aluś strasznie się cieszę, że jest pęcherzyk.To czekamy do soboty z zaciśniętymi kciukami:tak:
Najko, Arabello życzę Wam z całego serca, aby w piątek były II:happy:
Vonko i jak z tym plamieniem:confused:
Jaguś wizyta u psychologa super sprawa, czasami wiele problemów pomoże rozwiązać:tak:
Carioca, Sensi mamusie duża buźka
Majeczko oby się wszystko jednak zbiegło w czasie i termin inseminacji nie uległ zmianie.
Newfie jak się czujesz?
Monik,Ewo,Kajuniu:-)

Pozdrawiam Was wszystkie
 
reklama
Witam kochane!

Kajuniu ja w czasach ogólniaka wzięłam sięza odchudzanie, bow od zawsze wydawało mi się, że jestenm za gruba. no i właśnie wtedy moja waga spadła do 48 kg:szok::szok:. (też mam 168cm. wzrostu). efekt-zatrzymałami się @-typowy objaw anoreksji. Dzięki Bogu pozostały mi resztki zdrowego rozsadku i zaczęłam tyć (nie bez oporów oczywiście:no::no:). teraz jak oglądam zdjęcia z tamtego okresu to widzę patykowatą anorektyczkę z wyłupiastymi oczami i włosami do pasa. Rozpacz:szok:

Ateraz (tzn. przed ciążą:happy:) przy wzroście 168 ważyłam 61 kg.-budowę mam 'kobiecą': ładny biust, ładna pupa (ale sobie kadzę:-D:-D) ale dośc masywną, więc wśród znajomych uchodziłam za osobę bardzo szczupłą.

Sensi - ja nigdy się nie odchudałam :no: poprostu mam taką budowę (mam to za moją mamusią) :tak: kiedyś zawodowo grałam w piłkę ręczną (byłam w ruchu) a poza tym miałam bardzo szybką przemianę materii :-) ale już jej nie mam :baffled:
zawsze byłam szczupła, a to że schudłam do 46kg. to wynik silnych steresów i bardzo ciężkiej pracy fizycznej :-(
ale już jest dobrze :happy: chyba....:baffled:
 
Alek tzrymam kciuki za pęcherzyk!!

Sensi wow...już prawie końcówka 16 tygodnia...ale to leci.

Antilko jak się czujesz?

Kajunia to taki nasz szypiorek..chudzinka...ale widzę ze zaczyna nabierać wagi...:-)

Carioca jak sie czujesz mamuśku?
 
Madziujko czas płynie bardzo szybko, chociaż pewnie upływ czasu będzie widać na mnie w najbliższych tygodniach;-), bo teraz brzuszek tylko lekko uwypuklony i sporo większy biust:happy::happy:. dzisiaj nałożyłam spodnie sprzed fasolki (bez trudu, bo były troszkę luźniejsze) i żakiet o dł. 1/2 pupy-myślę, że nikt postronny nie zauważy , że noszę fasolinke:tak::tak:
 
Witam Was ciepło, 30-tki ! Ja mam chyba dziś dzień prawdy - rano byłam na badaniach, ale wyniki dopiero o 16...chyba umrę do tej pory, w nocy mało co spałam z nerwów :baffled:
Plamienie dalej takie malutkie jak było, dziś się pojawił na babyboom artykuł o krwawieniach we wczesnej ciąży, odrobinę mnie natchnąła nadzieją że może to jeszcze nie najgorsze, ale malutko mam tej wiary, malutko...
Do tego jeszcze się rozchorowałam, grypsko jakieś mnie dopadło :wściekła/y: , poszłam do apteki, jak zwykle kupiłam gripex i... przeczytałam ulotkę :szok:
Wiecie jakie lekarstwa można brać żeby fasolce nie zaszkodzić (jeśli jeszcze tam jest :-( ) ? Bo nie dość że psychicznie to jeszcze teraz fizycznie czuję się fatalnie. Na szczęście dziś dzień wolny i mogę poleżeć.
Buziaki dla Wszystkich!
 
Witam 30tki :-)

madziujko - u mnie też okej :-) Już za niecały miesiąc idę na usg sprawdzające rozwój płodu i wtedy mam nadzieję wróce już do pracy :-)


Vonka - co u Ciebie?

alek - widzisz - a mówiłyśmy, zebyś się nie zamartwiała i miałyśmy rację :-D 17 mm to już niebawe! Pracujcie!

Sensi - ja się nie mogę doczekać noszenia ciążowych ubrań, za miesiąc idę sobie kupić "prawdziwe" spodnie :-D
 
Newfie - idź do lekarza, w ciąży się nie bagatelizuje przeziębień - on Ci przepisze odpowiednie leki. Z tego co ja wiem to można brać tylko leki typu rutinoscorbin, rutinacea.

Trzymam kciuki za betę :-) Będzie ok.
 
witajcie...
u mnie nic nowego jak codzien nie chce mi sie isc do pracy.... tempka rosnie,co mnie bardzo cieszy i mam nadzieje,ze tym razem nasze usilne starania z Joe dadza owoc w postaci fasolki...
Newfie- zamiast sie niepotrzebnie zamartwiac domyslami co moze byc wybierz sie do lekarza i z nim wszystko skonsultuj... to jest najpewniejsze zrodlo ... on ci na pewno pomoze ...
Carioca77- odpoczywaj i sie delektuj wolnymi chwilami... za mnie tez,bo mi chyba tydzien urlopu nie wystarczylo....
Sensi- nie omina cie jednak zakupy ;-)... ty juz prawie w polowie ciazy jestes... alez to zlecialo....
Alek- trzymam ciagle kciuki za pecherzyki ...
Kajuniu- ja to z kolei zawsze w druga strone mialam klopoty... w Europie jeszcze jakos trzymalam wage,ale tu sie juz na dobre roztylam...
Jagus33- bardzo dobrze,ze zdecydowalas sie na psychologa... na pewno pomoze...
Najko i Arabello- czekam z niecierpliwoscia waszego piatkowego testowania...
i pozdrawiam cala reszte 30-tek....
wadne wieczorkiem...
 
reklama
Dziewczynki staraczki dzisiaj przyszła mi do głowy myśl, że okres starań jest bardzo potrzebny, bo dzięki temu-tak było przynajmniej w moim przypadku- przyszły tatuś oswoił się z myślą o dziecku, a co więcej, nieudane próby spowodowały, że zaczął chcieć dziecka równie mocno jak ja:happy:, a przed starankami-jak sobie teraz przypominał-patrzył na moje zapędy z lekkim dystansem (dobrze mu było, bo przyzwyczaił się do życia tylko ze mną:happy:)


Carioca, Antila, Newfie a jak tatusiowie waszych dzidziolków przyjęli wiadomość o ciąży:confused::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry