reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

cześć

Newfie - bardzo mi przykro :-( trzymaj się Skarbie....tulę Cię mocno :-( bądź silna

Carioca - a może pojedziesz do szpitala :confused:

Najko, Arabello - czekam na pozytywne teściki :-)

a u mnie po wczorajszej wizycie dół :-( :-( :-(
czekam......


pozdrawiam wszystkie 30-stki
 
reklama
Kajuniu czego się dowiedziałaś:szok::confused::szok:

cześć dziewczyny

przepraszam, że piszę dopiero teraz :-( nie spałam całej nocy, a teraz jeszcze mam oczy napuchnięte od płaczu :-(
a więc jest ze mną gorzej niż myślałm :-( NIESTETY
wczoraj był 10dc nie miałam nadzieii na ciążę, ale chociaż na dorodny pęcerzyk :-( a tu...pęcherzyk tylko 16mm po wspomagaczach (clostilbegyt 2x1) , BA w lewym jajniku aż czarno od licznych pęcherzyków (co wskazuje na PCO) macista pusta itd....
w rozmowie z lekarzem było jeszcze gorze. Ogładał mój wykres (przez wyższe tempki miałam zbite 2 wykresy do kupy i ten nowy na oddzielnej kartce), powiedział, że nie jest za dobrze :no: oba wskazują na cykle bezowulacyjne :-( czyli TEN cykl nie będzie ostatni :no: po wykresie i analizie moich hormonów lekarz się zapytał "czy ktoś ma w domu cukrzycę ?"...moja babcia ma silną cukrzycę, przez to moja babcia jest prawie niewidoma :-( porozmawia z Naszymi kościerskimi endokrynologami i mam przyjechać do niego w piątek, wszystko mi wyjaśni...czy wogóle nasze laboratorium wykonuje takowe badania :-( i zrobi mi dodatkowo USG czy pęcherzyk chociaż trochę urósł :-(
diagnoza....jak najszybsza laparoskopia :-( owszem kiedyś byłam na nią nastwiona - a teraz :zawstydzona/y: to mnie prezerosło :-(
Jakby tego było mało w naszym szpitalu (specjalistycznym !!!!) takich zabiegów wogóle się nie wykonuje :no:
Jeżeli choci o moje tycie, to powiedział że stanowczo za dużo przytyłam w tak krótkim czasie :-( i to go martwi :-( tak samo jak ta wysoka tempka :-(
Wczoraj zaraz obdzwoniłam całe Trójmiasto, Kliniki też :zawstydzona/y: nawet Invicta nie robi laparoskopii :no:
Moja mama zadwoniła do mojej cioci, która także miała problemy z zajściem w ciążę i ma znajomości w Akademi Medycznej w Gdańsku. Wiedziała o co chodzi, jak tryb leczenia i zaoferowała mi pomoc :zawstydzona/y: dzwoni dzisiaj do swojego gina, który ją prowadził (ona ma 39 lat...a w zeszłym roku urodziła przepiękną córeczkę :happy: ), powiedziała, że za tego lekarza zagwarantuje głową - bo on sam robił jej operacje i doprowadził ją do celu, czyli do ciąży. Podobno jest to lekarz, który zajmuje się beznadziejnymi przypadkami niepłodności żeńskiej wykonuje wszystkie operacje ginekologiczne. Dzisiaj ciotka będzie dzwonić, umawia mnie na wizytę w środę...muszę porobić jeszcze wszystkie hormony, a ten lekarz da mi skierowanie na laparo i tego mam być pewna ! muszę jeszcze sprawdzić, bo niestety nie pamiętam :zawstydzona/y: czy w Liceum miałam szczepionkę przeciw żółtaczce, bo jeżeli nie to jak najszybciej muszę się zaszczepić :-( a to też odwlecze się w czasie. Orientowałam się w tym szpitalu jak długie są kolejki, to powiedziano mi, że dopiero na kweicień :szok: ale dla mnie OK, bo byłabym już po drugim zastrzyku :zawstydzona/y:
Dzisiaj dowiem się więcej, napewno dam Wam znać...

Jeszcze raz przepraszam, że dopiero teraz piszę :-( nie miałam wczoraj sił :-( Marcin chciał już dzisiaj zjechać z delegacji, ale mu nie pozwoliłam :no: kazałam zostawić mu urlop jak będę miała operację :-(
On jest chyba bardziej załamany niż ja :-( on do ostatniej chwili (nawet przed moim wejściej do gabinetu) dzwonił i wierzył nie na pęcherzyk owulacyjny, tylko na ciążę :-( :-( :-( a tu takie wieści....

Jak teraz przeglądam swój post to widzę same smutne buźki....taką ja mam :-( :-( :-(

dzięki za pamięć.....
 
witam,
Kajuniu- bardzo mi przykro ale Ela ma racje i posluchaj jej... ja ciagle trzymam za ciebie kciuki....
Newfie- rowniez mi przykro i nie wiem co ci napisac,jednak daj sobie troche czasu,a bedzie lepiej...
Carioca77- moze to cos jednorazowe,ale dobrze ,ze idziesz do lekarza niech on na to rzuci fachowym okiem ...
Sensi- 4kg to wcale nie jest az tak duzo... zrzucisz je dosc szybko po porodzie,a jesli jeszcze bedziesz karmic piersia to nawet wiecej... tez jest sporo racji w twoim spostrzezeniu o mezczyznach i ich zaangazowaniu w staraniach do fasolki... moj potrzebowal tez dwoch cykli ...
Najko-nie mysl o @ bo sobie ja wymyslisz.... czekaj spokojnie do jutra i testuj ( wiem jakie to "latwe" ;-) i pewnie za tydzien bedziesz miala pelne prawo mi wyedytowac moj wlasny post :laugh2::laugh2:)
Arabello- patrz wyzej ;-)
Antila- jak sie czujesz?
wszystkim wam chce podziekowac za trzymanie kciukow... bede testowac o tej porze za tydzien i od razu wam napisze o wyniku.... chyba nawet zanim powiem Joe,bo bedzie spal....

jeszcze pytanie, kluje mnie od trzech dni lewy jajnki (chyba) i to momentami dosc mocno,czy to jakis powod do dzwonienia do lekarza? i druga rzecz czy infekcja pecherza i przeziebienie pecherza to to samo? i jak sie ono przejawia? bo ja siusiam dosc systematycznie od kilku dni i m.in. objawem tej systematycznosci moga byc bardzo zimna pogoda oraz moje przyzwyczajenie do picia herbatek,co czesto tez dziala moczopednie,ale nie az tak... w ogole wczoraj sobie zakupilam wiecej herbatek i jak Joe to zobaczy to znowu sobie bedzie ze mnie zarty robil,ze caly sklep wykupuje,a mam pelna szafke... on po prostu nie rozumie,ze jest wiele rodzajow herbat i kazda inaczej smakuje ....
ale sobe popisalam z samego rana....
sciskam was wszystkie i trzymajmy sie razem!
 
Kajuniu po tym co napisałaś nasunęła misię taka refleksja:ciężko przyjąć wiadomość,że coś z nami jest nie tak.Dopóki się czyta o takich problemach wydaje się, że nas to nie dotknie. Ale kiedy spada na nas zła wiadomość najważniejsze nie poddać się (i Ty to zrobiłaś:tak:) i walczyć.Kajuniu dobrze, że Twoja walka przybrała realne kształty, dobrze, że trafiłaś na lekarza, który potrafił skierować sprawy na właściwe tory:tak:, Jak sama napisałaś:"wiara czyni cuda". z Bożą pomocą będzie dobrze:happy:. Pomodlę się za Ciebie.Musi się udać. Ściskam mocno.
 
Carioca postaraj się zachować spokój(wiem, że łatwo się mówi).Dobrze, że plamienie ustało:tak: Daj znać wieczorkiem, ale i tak wiem, że będzie ok:happy:
Kajuniu bardzo mi przykro:-( Ale może lepiej, że wiesz co się dzieje
Ewo z tego co się orientuję nie ma czekogoś takiego, jak przeziębienie pęcherza.Może być stan zapalny o różnym nasileniu, lub pęcherz nadwrażliwy.Czy przy siusianiu czujesz jakiś dyskomfort?Jeżeli chodzi o kłucie jajnika to ja tak miałam w tym cyklu od owulacji, potem dołączył ból w dole brzucha:-D :-D :-D Ewuś ja czuję się super zwłaszcza, że mam wolne;-)
Sensi 4 kg to chyba w sam raz:confused:
Vonko co u Ciebie?
Najko, Arabello jeszcze tylko niecały jeden dzień;-)
Pozdrawiam wszystkie 30:-)
 
Antila-nie czuje zadnego dyskomfortu podczas siusiania... tylko ciagle przesiaduje na kibelku... :laugh2::laugh2: ale to chyba skutek mojego zamilowania do herbatek....i u nas jest potwornie zimno,nawet wprowadzili ostrzezenie ekstremalnego zimna... jajnik mnie dzisiaj jeszcze nie kul,ale wczoraj i przedwczoraj to w pewnych momentach na prawde dal mi sie we znaki... super,ze czujesz sie dobrze i oby tak dalej... i korzystaj z kazdej wolnej chwilki.... ( pisze sie kozysc czy korzysc?)
 
Kajuniu, po I - nawet jeśli masz PCO, to nie jest to wyrok - spójrz na mój suwaczek i się uśmiechnij :-) (mam 32 lata i zdiagnozowane PCO)

po II - w 10 dc 16 mm to ma być mało??? Ja miewałam nawet 15 i to było OK wg lekarza.... Biorąc pod uwagę, że pęcherzyk rośnie 2mm na dzień, to koło 14 dc możesz mieć piękny 24-to mm pęcherzyk!! Ważny jest dalszy monitoring cyklu - jeśli pęcherzyk rośnie, to dobrze. Jeśli się okaże, że rozmiar się nie zmienia, to możliwa jest dalsza stymulacja (ja w ostatnim cyklu starań brałam clo od 3 dc, najpierw 2x dziennie, potem 3x dziennie - w sumie zjadłam 3 opakowania!!). W końcu pęcherzyk urósł, a był to u mnie dopiero 18 dc. Potem jeszcze Menopur, Pregnyl i się udało!!

Zupełnie nie rozumiem więc dlaczego ten lekarz tak Cię nastraszył :no:
Stres absolutnie nie pomoże Ci w zajściu w ciążę przecież :-( , a ten cykl nie jest jeszcze stracony - spróbuj w to uwierzyć i już dziś, a najpóźniej jutro sprawdź jak z tym pęcherzykiem. Ja chodziłam na wizyty co drugi dzień - leczyłam się w W-wie. Ale w Trójmieście też z pewnością znajdziesz dobrego specjalistę :tak:

Powodzenia!! I nie załamuj się :-)
 
Ewa - jesli kłucie jajnika nie jest badzo silne to bywa. Ja tez mialam w zaciazonym cyklu :-) Trzymam kciuki :-D

Dziewczyny - stram się być spokojna, bo plamienie to u mnie prawie chleb powszedni :-( Może to plamienie dlatego, ze to przełom drugiego i trzeciego miesiąca, może to to plamienie, które bywa niekiedy w czasie kiedy mialaby nastapic miesiaczka. W kazdym razie jesli jutro sie powtorzy to mam w nosie wszelkie opory i pojade do szpitala.
 
reklama
Carioca77- niezaleznie od rodzaju plamienia dzis je konsultujesz z lekarzem,a jesli jeszcze sie w ogole pojawi znowu to tez mykaj do lekarza... lepiej pojsc 10 razy za wiele i sprawiac wrazenie szalonej,ale byc pewna na czym stoisz niz pojsc o jeden raz za malo....
co do ciazy to u mnie jeszcze chyba ciut za wczesnie.... ale jest dobrze sobie pomarzyc.... i byc dobrej wiary....


ok, pustki tutaj troszke... ja musze leciec do pracy,ale odezwe sie wieczorkiem...
milego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry