reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Dzień dobry! Ja tylko szybciutko przed pracą. Niestety, test negatywny, już mam trochę dosyć, chciałabym w jedną albo drugą stronę.
Arabella może Ty za to?
Więcej po pracy.
Dobrego dnia!:-)
 
reklama
dzięki dziewczyny :-)

dzięki za to co napisałyście :-) podniosło mnie to na duchu :-)
wiem jedno...nie poddam się :happy:
moja ciotka (wspominałam o niej na 30 - tkach) urodziła pierwsze dziecko w wieku 38 lat :tak: a więc ona zakazała mi wejść na BB :baffled: conajmniej przez tydzień :zawstydzona/y: powiedziała że mam się odstresować, nie myśleć o dziecku :cool2:
narazie tak ....żeby uwolnić myśli

dziewczyny chyba faktycznie coś w tym jest :-) wrócę do Was tak szybko jak będzie to możliwe :tak: nie bądźcie na mnie złe, ale ja będę za Wami tęsknić :-( :-( :-( buuu już tęsknię :-(

do napisania....................

No to odpoczywaj, ale nie zapomnij o seksowaniu ;-)
 
Dzień Dobry:-)
Najeczko tulę Cię, nie martw się za bardzo
Arabello a u Ciebie jak:confused:
Sensi w którym tygodniu miałaś pierwsze usg:confused:
Twoja wiara w cud krucha Vonko co też opowiadasz:no: Jesteś silną kobietą i wszystko Ci się uda.Teraz czekamy na wieści z kliniki:tak: :-)
Jaguś czyli nie było tak źle;-) Masz całą serię wizyt u psychologa:confused:
Carioca ja też mam wolne, co prawda nie l4 tylko urlop za nadpracowane godziny.Bardzo mi się to podoba;-)Wczoraj połaziłam po sklepach, byłam w taniej aptece i kupiłam sobie witaminki dla ciężarnych o 22zł taniej:-D
Pozdrawiam wszystke 30( nie będę wymieniać osobno, aby przypadkiem kogoś nie pominąć)
 
Antilo pierwsze usg.dla potwierdzenia ciąży miałam 3 dni po terminie @,ale wtedy jeszcze nic nie można było zobaczyć (jedynie pogrubione endometrium) Pani gin w opisie usg napisała :"gravitas recens?" czyli "ciąża świeża?". Kolejne usg:7 tygodni 2 dni (maluszek miał 12 mmi serduszko):happy::happy:. A kolejne-dopiero w połowie ciąży :tak: (nie robiłam badań genetycznych)
 
Najeczko przykro mi..ściskam Cię mocno!!

Kochane muszę się Wam wyżalić, bo ma wrażenie że za chwilę serce mi pęknie..wczoraj mój mąż poszedł sobie na cały wieczór z kolegami z pracy na piwko, normalnie absolutnie nie miałabym nic przeciwko, ale wczoraj był wieczór na starania, z powtórką dzisiaj rano..mąż wrócił bardzo późno, dzisiaj ledwo wstał..ze staranek nici..jest mi tak strasznie przykro!!:-( :-( :-( po co ten lekarz?? te prochy?? chyba powoli sobie odpuszczę już to wszystko..siedzę w pracy i ryczę..nie mogę się po prostu powstrzymać..
 
reklama
Alek wierzę... ja kiedy śpisałam,że dokładnie wiem, kiedy doszło do zafasolkowania i wtedy właśnie musiłam obudzić i niemal zgwałcić mężulka:baffled:. Bo tak jest zawsze.Te chłopy-mimo, że im się mówi,że kobieta nie jest w każdej chwili gotowa do rozpłodu;-) myślą, że parenaście godzin nie robi róznicy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry