kajda
szczęśliwa żona i mama
helol
oj, mnie tez ta pogoda wnerwia
wczoraj cala zmoczona ledwo do domu dobrnelam, z powyginanym parasolem, no coś strasznego, do tego czlowiek od razu dostaje zrabanego humoru...wrrr
w pracy mialam dzisiaj stresow duzo, ustalanie budzetu do projektu, w koncu wyslalam, ale boje sie ze cos skopalam i bede miala stresy co dalej. na urlopie bede wiec pod komorka i w meilowym kontakcie w razie czego... ale miejmy nadzieje, ze bedzie ok.
wczoraj z kolei widzialam sie z ta kolezanka, minelo 1,5 roku odkad urodzila swoja coreczke a sie nie widzialysmy... przyniosla mi zdjeci. mala slicznusia, ach,., rozmarzylam sie
:-)bardzo milo nam sie rozmawialo, chociaz po tak dlugim czasie...
Alek, witaj w klubie wnerwionych na pogode..
ja w sumie za upalami i duchota nie przepadam, ale juz cyba woel jak jest cieplo a nie jak tak pada i wieje
Najko, ale masz super,pospisz sobie, wypoczniesz
swietnie.. a i nad morze tez chyba jakos niedlugo sie wybieracie, prawda??
Carioca, no fakt do slubu juz tylko 10 dni
ale spokojnie, wszystko dopniecie;-)
no i nie denerwuj sie bo jeszcze Stasiowi to sie nie bedzie podobac
:-)
wagnies, a ty kiedy sie wybierasz na urlopik?
Ewus, w Kanadzie takie upaly??
Novaczka, oj wspolczuje monitorka...
Antilo, jak zdrówko?
Anus, a ktory to dzien na luteince??
vonko, majeczko, odezwijcie sie!
sciskam was wszystkie!!
oj, mnie tez ta pogoda wnerwia

wczoraj cala zmoczona ledwo do domu dobrnelam, z powyginanym parasolem, no coś strasznego, do tego czlowiek od razu dostaje zrabanego humoru...wrrrw pracy mialam dzisiaj stresow duzo, ustalanie budzetu do projektu, w koncu wyslalam, ale boje sie ze cos skopalam i bede miala stresy co dalej. na urlopie bede wiec pod komorka i w meilowym kontakcie w razie czego... ale miejmy nadzieje, ze bedzie ok.
wczoraj z kolei widzialam sie z ta kolezanka, minelo 1,5 roku odkad urodzila swoja coreczke a sie nie widzialysmy... przyniosla mi zdjeci. mala slicznusia, ach,., rozmarzylam sie
:-)bardzo milo nam sie rozmawialo, chociaz po tak dlugim czasie...Alek, witaj w klubie wnerwionych na pogode..
ja w sumie za upalami i duchota nie przepadam, ale juz cyba woel jak jest cieplo a nie jak tak pada i wieje
Najko, ale masz super,pospisz sobie, wypoczniesz
Carioca, no fakt do slubu juz tylko 10 dni
no i nie denerwuj sie bo jeszcze Stasiowi to sie nie bedzie podobac
:-)wagnies, a ty kiedy sie wybierasz na urlopik?
Ewus, w Kanadzie takie upaly??

Novaczka, oj wspolczuje monitorka...
Antilo, jak zdrówko?
Anus, a ktory to dzien na luteince??
vonko, majeczko, odezwijcie sie!
sciskam was wszystkie!!


. Oby rozdwojenie nastąpiło po 38... A najlepiej 21 lipca, bo wtedy są imieniny mego ś.p. Taty-to byłby prezent dla NIEGO;-)



