witajcie...
mam troche wiesci... otoz w czwartek za tydzien ide do mojego gina na wizyte przygotowawcza do laparoskopii i wtedy tez bede znala dokladny jej termin,ale wstepny mam na 1 sierpnia... jesli cos sie zwolni wczesniej to moze nawet wczesniej :-) po drugie jeszcze tylko 4 dni i koniec mojej pracy :-) no i kolejne chyba jedziemy do Portugalii na "urlop" ( w cudzyslowiu,bo bedziemy odwiedzac Joe rodzine,a dla mnie taki urlop nie jest urlopem) i jesli pojedziemy do Portugalii i znajde tanie bilety do Polski to tez pojedziemy do Polski :-), bardzo sie ciesze i mam nadzieje,ze sie uda.... a teraz zle, otoz wlasnie rozmawialam z moja mama i powiedziala mi dlaczego moj tata nie chce przyjechac do Kanady... otoz ma pewna kolezanke ( moj tata),ktora za bardzo sobie pozwala i zapomina,ze tata ma zone..... sama zreszta mezata.... moi rodzice posiadaja dzialke i dom oraz budynek gospodarczy poza Lodzia i ta pani sobie umyslila,ze ona ten budynek od taty niby odkupi ( a nie ma pieniedzy na to) ... moja mama omal nie dostala wscieklizny.... cudza baba wymysla sobie,co moi rodzice maja robic! na szczescie zaczela idiotka nagabywac mojego ojca przeciw mnie i mojej siostrze ( taty bardzo czuly punkt i na szczescie w nim posiada troche rozumu i latwo nie daje sie przekabacic nikomu!) i naszym imigracjom.... i zaczela nas krytykowac,a to nie jest dobra droga zeby cos od mojego ojca wyciagnac raczej wrecz przeciwnie... moi rodzice cale zycie ciezko charowali,zeby miec co maja a taka baba sobie z picka ( bardzo przepraszam za wyrazenie,ale nie moge sie opanowac) cale zycie lezala i teraz chce to wszystko zagarnac dla siebie.... a moj ojciec idiota daje sie... dobrze,ze mama w pore sie zorientowala i teraz to przykroci!
przepraszam za chaotyzm mojej wypowiedzi ale nie moge do konca zebrac mysli.... juz ja jej powiem jak ja zobacze....
i pytanie czy po laparoskopii moge od razu podrozowac? czy raczej nie? moze glupie pytanie,ale mnie neka...
poczytam i popisze jak wroce z pracy...
milego dnia!