reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
Alek - powiem jedno: choleraaaaaaaa!!!!!!!!!!!:wściekła/y: Ale może chłopaki jeszcze do nas przyjadą.
Wrzucę na naszym zamkniętym wątku linki do zdjeć, nawet w miarę aktualne, bo sprzed tygodnia.

Leyna - że się tak z grubej rury zapytam - a miałaś lewatywę? Kurczę, ja zamierzam se strzelić, żeby sie właśnie chociaż tym nie przejmować, bo ponoć ta chęć to jest integralny objaw ostatniej fazy porodu.

Dziewczyny, postaram sie jeszcze przed ślubem zaglądnąć, ale robi mi się napięty plan. Przyjezdzają niebawem rodzice i moje rodzeństwo. A dzisiaj byłam w Urzędzie Cywilnym zamóić grajka i szampana i poszłam obejżeć salę na jakiej udzielają ślubów. I wiecie co - wypas, spodziewałam się urzędniczego stołu z numerem inwentarzowym, a tu rzeźbione krzesłą i meble gdańskie :szok: Bardzo mi to humorek porpawiło.
 
Alek ale ludzi :szok: jak mrówków :-D:-D:-D

Leyna - że się tak z grubej rury zapytam - a miałaś lewatywę? Kurczę, ja zamierzam se strzelić, żeby sie właśnie chociaż tym nie przejmować, bo ponoć ta chęć to jest integralny objaw ostatniej fazy porodu.

Carioca pytaj z jakiej tam rury chcesz, jak będę znała odpowiedź to odpowiem :tak: No więc co do lewatywy to ja nie miałam takiej typowej. Ja w ogóle byłam już 4 dzień po terminie i leżałam w szpitalu (w dzień terminu miałam badania i już nie chcieli mnie wypuścić do domu , więc musiałam leżeć w szpitalu i się nudzić). Z rana miałam lekkie skurcze, ale w życiu nie myślałam, że to już to, mimo że na porannym ktg wychodziły regularnie co 15 minut. Był obchód, potem śniadanie. I w trakcie śniadania zaczęło mi być cokolwiek niedobrze, takie nudności i mdłości jak na początku ciąży. Potem zachciało mi się kupkę, ale nic nie mogłam zrobić (sorry, że tak prawie obrazowo opowiadam ;-)) więc poprosiłam położną o czopek glicerynowy na wypróżnienie. I chyba po tym czopku zrobiłam wszystko co miałam zrobić, bo podczas porodu oprócz Piotrka niczego innego nie urodziłam ;-)
U nas w szpitalu nie robią odgórnie lewatywy, tylko na wyraźne żądanie pacjentki. Ja miałam obsesję małą, że mi się zachce podczas porodu i będzie niefajnie.
A ta przemożna chęć zrobienia kupki podczas skurczy to faktycznie już ostatnia faza porodu i niesamowita ulga, kiedy już pozwolą wyprzeć dziecko :tak:
Ja zresztą zastrzeliłam tekstem studentkę, która się mną opiekowała, że szkoda że nie wzięłam lewatywy, bo mi się chce kupkę. A ta popatrzyła na mnie, zapytała czy aby nie chce mi się podczas skurczów. A kiedy potwierdziłam, to wybiegła i za chwilę pojawiło się stado lekarzy i położnych. Wtedy właśnie przekłuli mi pęcherz.

A jeszcze a propos przekłuwania pęcherza. Zupełnie inaczej jest jak już masz skurcze i rozwarcie i przebijają pęcherz żeby wody odeszły a zupełnie inaczej, kiedy przebijają pęcherz w celu sprowokowania porodu. Moja mama ze mną w ciąży była już 2 tygodnie po terminie i właśnie przekłuwali jej pęcherz aby sprowokować poród. Urodziła mnie 17 godzin później. Namęczyła się okrutnie, bo byłam odwrócona pośladkowo a nie chcieli jej zrobić cesarki. Strasznie wymęczona wyszłam i nie dostałam zbyt wielu punktów w skali Apgar. Jak patrzę w książeczkę to widzę, że badali mnie 3 razy i punktacja była 2/4/6 :no: :-(

Ale się rozpisałam:eek:
Mam nadzieję, że Cię nie postraszyłam ;-) Grunt to mieć pozytywne nastawienie. Mi mówiono, że jaki poród miała matka taki będzie miała córka. A ja przez całą ciążę mówiłam sobie, że mój poród będzie szybki, mało bolesny i bez komplikacji. I wykrakałam :-)

Trzymam kciuki żeby ślub się udał tak, jak sobie wymarzyłaś :tak:
 
Witajcie 30steczki!:-)
Ja też jakoś weny do pisania nie miałam. A dziś to w ogóle jakieś dołki ciążowe, czy co?:confused:Coś płakać mi się chciało, zwalam to na hormonki. Już lepiej trochę. Mam wyniki badań. Generalnie OK, tylko hematokryt troszkę poniżej normy, no i niestety dość liczne bakterie w moczu. Dzwoniłam do gina i kazał mi brać Urosept:-(, a ja obawiam się brać w 6 tygodniu ciąży leki, ale co robić? Mam nadzieję, że mi pomoże, a dzidzi nie zaszkodzi.
Aluś super, zę byłaś na tym koncercie! Też mam nadzieję, ze jeszcze kiedyś do ans przyjadą! Szkoda, że w pracy tak Cie wkurzyli, to jutro juz idziesz? Żeby ten czas do weekendu szybciutko przeleciał!:tak:
Carioca cieszę się,z e u ginka OK i Stasio już do góry nogami!:rofl2:Brzuszek zaraz pooglądam! I trzymam kciuki, żeby podczas ślubu i przyjęcia wszystko pięknie przebiegało i żebyście mieli wspaniałe wspomnienia! A potem czekam na relacje i zdjęcia, oczywiście!;-)
Ewo to prawda,że kwestię pracy musze jeszcze mocno przemyśleć. I nie będzie to łatwe, ale jeszcze mam trochę czasu na szczęście. Powodzenia w Twoich planach! Językowych i innych!
Sensi CO Z NETEM W DOMU? I jak dowiemy sie,czy się rozdwoiłaś?
Antilko aż ciekawa jestem jaki kolor do sypialni wybierzecie!
Wagnies i jak sytuacja? Widzę, że masz 17 dzień po owu, to dobrze wróży!:tak:
Leyna super, ze tak dobrze wspominas poród! to ja moze już zacznę sie pozytywnie nastawiać!:-)
Pozdrawiam i dobrej nocki!
 
Najeczko myślę, że urosept nie zaszkodzi Dzidzi, bo to ziołowy preparat, nie martw się:-) a te nastroje to pewnie przez tę pogodę straszną! ja też nie czuję się najlepiej..a na dodatek jutro do roboty :angry: na szczęście za 2 dni weekend;-)

dobranoc Kobitki:-)
 
Najka Urosept możesz wziąć, bo jest bezpieczny. Lepiej wziąć niż by się miały te bakterie jeszcze bardzie rozmnożyć. A co do bakterii w moczu to mi kiedyś babka w laboratorium powiedziała, że czasami ich liczność zależy od bardziej lub mniej dokładnego podmycia się przed pobraniem próbki, od tego jak długo próbka leży zanim się ją weźmie do badania itp. Spróbuj powtórzyć badanie. Jeżeli wynik będzie taki sam to weź ten Urosept i nic się nie martw :tak:

a co do pogody... ciśnienie jest dobijające :sick: 980 hPa i spada :eek::wściekła/y:

dobranoc 30-tki :tak:
 
Leyna - moja mama miała takie w miarę, bez przygód. Ale moja siostra to po pierwsze oboje dzieci przenosiła, a pierwsze rodziła tak długo, że az stosowali ten niedozwolony chwyt wyciskający dziecko i taki przyrząd do wyciągania dziecka (miał później ze 3 miesiące zniekształconą główkę, ale potem się naprostowała) - siostra miałą połamane żebra, a drugie dziecko rodziła długo i dość opornie, ale już bez większych przygód. Ale w sumie nie boję się porodu, przynajmniej jeszcze :-)Po prostu jest nie do uniknięcia i już.

Alek - jeszcz mi napisz, czy chłopaki byli bez koszulek? :-D

Najka - a właśnie - może nieprawidłowo podałaś próbkę? Nie chcę Cię pouczać, ale ja dopiero w ciąży dowiedziałam się że przed nasiusianiem do kubeczka trzeba się podmyć, troszkę za przeproszeniem odsiusiać i dopiero do kubeczka. Może mało eleganckie to co piszę, ale to przecież takie forum (nie że nieeleganckie, ale o sprawach zdrowotnych). Kubeczek kupiłaś do posiewu specjalny?
Aby utrzymywać układ moczowy bez bakterii warto pić np. wodę z cytryną i sok żurawinowy (albo herbatkę - dostępne w aptece i hipermarketach).
 
Ufff ja znowu po nocnym dyżurze zdrzemnę się troszkę i wracam do pracy na 13:-(
Aluś to mieliście super przeżycia:tak:A pracą nie denerwuj się, bo na głupoli szkoda zdrowia.
Najeczko spokojnie łykaj ten Urosept, mnóstwo ciężarnych go bierze:tak:O soku żurawinowym też słyszałam, że super działaja.
Carioca w tym wirze przygotowań wpadaj do nas chociaż na sekundkę dziennie:happy:
Miłego dzionka
 
Witajcie,

Dzis juz czwartek... wiec jeszcze piatek i weekend, a w weekend imprezuje - jade na wesele znajomych az kolo Opola... ale za zdrowie Carioci tez wypije;-)

Leyna kurcze... jak czytam takie opisy to zaczynam miec watpliwosci co ja chce....:-(

Najka to widze ze hormonki daja znac. A u mnie raczej zapowiedzi @-owe niz fasolkowe... wiec na marzec tez sie nie zalape... ale moze nawet dobrze bo narty by staly cala zime w kacie...

Carioca to o ktorej masz slub... bo jakos dziury w mozgu u mnie postepuja;-) trzymam kciuki zeby wszystko sie udalo... a potem czekamy na fotki...

Antila to niewiele czasu na drzemke masz... a jak remont sypialni? Co wybraliscie?

Alek to widze ze obie mamy w pracy nieciekawie... no ale ekipa do kopania albo wyslania na ksiezyc jest wiec jakby co to zbierzemy sily i zrobimy w naszych pracach porzadek ;-):-D:-)
 
reklama
Cześć 30steczki!
Dziękuję Wam za dobre słowa, na Was zawsze można liczyć!:tak:
Aluś i jak w pracy, mam nadzieję, że może trochę lepiej...
Leyna Carioca ja też w sumie niedawno dowiedziałam się o tych zasadach, których trzeba przestrzegać przy oddawaniu moczu do analizy, ale chyba wszystko zrobiłam jak trzeba. Postaram się tak nie martwić i rzeczywiście skoro lek ziołowy i tyle babek go bierze to powinno być OK. I zakupię ten sok żurawinowy.
Carioca już pojutrze!:-)
Antilko to tak mozna po nocnym dyżurze na 13 znowu?:no:
Wagnies no tak, narty by stały!:-) Miłego imprezowania na weselu!
A ja niedługo wybieram sie szukać prezentu dla mężyka na urodziny!
Dobrego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry