Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale może chłopaki jeszcze do nas przyjadą.
Bardzo mi to humorek porpawiło.
jak mrówków 


Leyna - że się tak z grubej rury zapytam - a miałaś lewatywę? Kurczę, ja zamierzam se strzelić, żeby sie właśnie chociaż tym nie przejmować, bo ponoć ta chęć to jest integralny objaw ostatniej fazy porodu.
No więc co do lewatywy to ja nie miałam takiej typowej. Ja w ogóle byłam już 4 dzień po terminie i leżałam w szpitalu (w dzień terminu miałam badania i już nie chcieli mnie wypuścić do domu , więc musiałam leżeć w szpitalu i się nudzić). Z rana miałam lekkie skurcze, ale w życiu nie myślałam, że to już to, mimo że na porannym ktg wychodziły regularnie co 15 minut. Był obchód, potem śniadanie. I w trakcie śniadania zaczęło mi być cokolwiek niedobrze, takie nudności i mdłości jak na początku ciąży. Potem zachciało mi się kupkę, ale nic nie mogłam zrobić (sorry, że tak prawie obrazowo opowiadam ;-)) więc poprosiłam położną o czopek glicerynowy na wypróżnienie. I chyba po tym czopku zrobiłam wszystko co miałam zrobić, bo podczas porodu oprócz Piotrka niczego innego nie urodziłam ;-) 
:-(

Coś płakać mi się chciało, zwalam to na hormonki. Już lepiej trochę. Mam wyniki badań. Generalnie OK, tylko hematokryt troszkę poniżej normy, no i niestety dość liczne bakterie w moczu. Dzwoniłam do gina i kazał mi brać Urosept:-(, a ja obawiam się brać w 6 tygodniu ciąży leki, ale co robić? Mam nadzieję, że mi pomoże, a dzidzi nie zaszkodzi.
Brzuszek zaraz pooglądam! I trzymam kciuki, żeby podczas ślubu i przyjęcia wszystko pięknie przebiegało i żebyście mieli wspaniałe wspomnienia! A potem czekam na relacje i zdjęcia, oczywiście!;-)





A pracą nie denerwuj się, bo na głupoli szkoda zdrowia.
O soku żurawinowym też słyszałam, że super działaja.
:-)
