Leyna
Mama Pitera i Micha :)
Leyna kurcze... jak czytam takie opisy to zaczynam miec watpliwosci co ja chce....:-(
Wagnies, jak to zaczynasz mieć wątpliwości? Nie masz żadnych wątpliwości - chcesz dzidziusia i koniec kropka :-) A opowieściami się naprawdę nie przejmuj, bo każda kobieta i każdy poród jest inny. Naprawdę trzeba myśleć pozytywnie. Tyle kobiet przed nami rodziło i urodziło to czemu my miałybyśmy być wyjątkami? Ja obserwuję jakąś taką zbiorową histerię - kobiety chcą dzieci ale nie chcą ich rodzić, bo boją się bólu i życzą sobie cesarek
Niestety, natura tak wymyśliła poród i trzeba to zaakceptować - wtedy naprawdę jest łatwiej
Przynajmniej psychicznie. Moja teściowa miała taką manię straszenia mnie porodem, komplikacjami i żebym kazała sobie zrobić cesarkę w jakiejś prywatnej klinice, bo "po co mam męczyć siebie i dziecko". A ja chciałam rodzić naturalnie bez cesarek (chyba że byłaby niezbędna). I w końcu się wkurzyłam i powiedziałam mojemu mężowi, żeby zwrócił swojej matce uwagę, że jestem w ciąży, nie wolno mnie denerwować i sobie nie życzę, żeby mi ciągle mówiła o takich rzeczach (moich argumentów i próśb nie słuchała) i że przestanę z nią rozmawiać. Poskutkowało ;-)Więc jeszcze raz powtórzę: Wagnies nie czytaj opisów porodów, nie warto

Antila ale masz przerąbane w tej pracy :sick: te dyżury są dobijające :-(
miłego dnia



a jeszcze moje dziecko ma takie pomysły, że staje w łóżeczku i szura zabawkami po ścianie, więc same "mazy" mamy, bo co niektóre zabaweczki plastikowe ślady zostawiają :sick:


