reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Dzieńdoberek :-)

Najeczko widać, widać:-D. Dzidzia przecudna :-) .
Wagnies ogóreczki mniam.... Ale przyznam że takich na półsłodko to jeszcze nie jadłam. Za to uwielbiam takie świeżo kiszone. A mój mężuś to przez cały rok tylko by ogórki zajadał i to wszystko jedno w jakiej formie:-D
Carioca nie przejmuj się wagą. Jedne przybierają więcej inne mniej. Jak dzidzia przyjdzie na świat to szybciutko waga spadnie. Ja przy aniołku nabrałam i do tej pory nie mogę się pozbyć tych paru kg, ale to jest moja wina. Po prostu za mało się ruszam:zawstydzona/y:. Tobie przy maleństwie na pewno nie będzie brakować ruchu.

Miłego dzionka 30-teczki :-D
 
reklama
Monik to ja robie wlasnie takie na polslodko i jeszcze od dwoch lat robie takie z musztarda (to mam przepis od tesciowej) - a ja tez moge zajadac ogoreczki... nieraz to otworze sloik i tak caly moge zjesc... szczegolnie jak mnie cos wkurzy...
 
O ja tez mam kochaną mamę i taką samą teściową, dzięki którym nie muszę myśleć o przetworach. Zresztą moja mama robi z warzyw i owoców z własnego "podwórka". Teraz już mi powiedziała, że robi więcej no bo chrzciny będą no i wogóle więcej nas będzie :)

Z tymi moimi kilogramami to w sumie nikt mi nie mówi, że się spasłam (no niech by mi tylko ktoś spróbował!), ale ja czuję sie cieżko, trochę pochodzę i czuję się zmęczona, nawet mi się niewygodnie leży :baffled:

Maraniko tak jak Sensi milczy ostatnimi dni, pewnie są zajęte i zmęczone.


Moniołku - witaj nam tu wreszcie spowrotem!
Najeczko - dzidzia jest prześliczna! Już ma rączki i oczka, jest przepiękna. Aż mi się oczy zaszkliły, to niesamowity cud.
 
Wagnies ogórki z musztardą:surprised:. A to jest całkiem ciekawe, wręcz egzotyczne :-D.
Mogłabyś podać przepis? Mam nadzieje że nie jest on tajemnicą rodzinną;-). Ciekawa jestem czy mój Misiek zjadł by takie ogórki??:-);-)
 
Monik to nie jest zadna tajemnica rodzinna... juz podaje przepis:

Ogorki obrac ze skory i pokroic wzdluz na kilka czesci (przewaznie przekrawam na 4 czesci). Wkladam dosc ciasno do sloikow. Dodatkowo do kazdego sloika wkladam troche kopru, lisc laurowy, ziele angielskie, czosnek. A teraz czas na zalewe:
1 litr wody
3/4 szklanki octu
1 lyzka soli
1 szklanka cukru
to wszystko razem zagotowac i ostudzic a nastepnie doadac do tego 5 lyzek musztardy (najlepsza do tego jest musztarda krem z gorczycy z miodem). Wymieszac (wyglad moze nie bedzie za ciekawy) i zalac ogorki. Pasteryzowac powyzej 5 minut.

Zycze Wam smacznego... ja te ogorki moge pozerac calymi sloikami:tak:;-):-D:-)
 
Najeczko, ale słodzizna w brzuszku :-) ech... wspomnienia... choć ja kaurat z okresu ciąży nie mam żadnego zdjęcia :-(
niech się młodzież zdrowo u mamusi rozwija :tak:

wagnies ogórki z musztardą? ale takie kwaszone? brzmi interesująco :tak:

ja się zabrałam za czerwoną porzeczkę... trochę za późno i już jest końcówka :baffled: ale kilka woreczków udało mi się zamrozić :tak:

miłego dnia:-)
 
Wagnies dziękuję bardzo za przepis:-). Kupię troche ogórków i zrobie. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Jeszcze nigdy nierobiłam sama ogórków. Babcia Miśka robi przepyszne ogóreczki, palce lizać. Ale jak zrobię takie z zalewą musztardową to na pewno trochę zaskoczę rodzinkę:-D
Leyna ja też lubię zamrozić sobie takie owocki. W zimie to prawie jak skarb:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry