reklama

Ach śpij kochanie...

12 godzin snu :confused::confused: a co to takiego :szok:
mogę tylko pomarzyć, mi wystarczy 4 godzinki, ale to chyba też nieosiągalne!
no trudno, jakoś trzeba z tym żyć, najważniejsze, że nasze dzieciaczki są zdrowe :tak::tak:
 
reklama
Ja dziś po okropnej nocy. Znów Oli stękała i popłakiwała przez sen co chwilę, takich pobudek było conajmniej kilkanaście. Niektóre z Was pisały, że tak się Wam dzieciaczki zachowywały jak zab wychodził, ale ja tam żadnego zęba nie widzę :no: Jestem padnięta. Dopiero rano mi się przypomniało, że mam Viburcol w apteczce. Jak znowu nocka się powtórzy to wypróbujemy, czy to cudo w ogóle działa.
 
Mój kręsgosłup na tym na szczęście nie cierpi, bo ja w ogóle nie wstaję, Oli leży koło mnie i wystarczy ją pogłakać po policzku lub cyca wywalić.
A Ty Karolina za każdym razem wstajesz :confused::shocked2: No to już zupełny koszmar :sick:
 
Boze, u nas tez okropna noc. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Kilkanascie pobudek . Najgorsze jest to ze moj kregoslup juz tego nie wytrzymuje.

współczuję Karolina - tez miałam problemy z kręgosłupem od dźwigania mojego szkraba, zafundowałam sobie kilka masaży kregosłupa i jest o niebo lepiej - polecam

u nas juz lepiej, bo Hubek przedłużył sobie spanko od trzech dni do 7.30, a przedtem bywało różnie, bo i o 6.15 się budził, a teraz godzinkę dłuzej mogę pospać sobie :-)
no i w nocy tylko 1 lub dwie pobudki
 
Mój kręsgosłup na tym na szczęście nie cierpi, bo ja w ogóle nie wstaję, Oli leży koło mnie i wystarczy ją pogłakać po policzku lub cyca wywalić.
A Ty Karolina za każdym razem wstajesz :confused::shocked2: No to już zupełny koszmar :sick:

Wstaje, ale tylko po to by dac jej drugiego cyca, bo Milka spi ze mna. Tak wiec w nocy spie i z jednej i z drugiej strony lozka. poza tym zeby dac Milce cyca, to musze troszke wygiac kregoslup, bo inaczej dziecko mi sie udusi w cycu i to pewnie od tego kregoslup mi siada. nie wiem czy dobrze to opisalam, ale juz ze zmeczenia to nawet nie moge skoncentrowac sie na tym co pisze.
 
No tak, rozumiem o co Ci chodzi. Ja też przekładam Oliwkę raz z jednej raz z drugiej strony, ale ułożyć się jakoś mi udaje na tyle wygodnie, że Oliwkę cyc nie przydusza a mi leży się całkiem wygodnie, choć też odginam się do tyłu trochę.
 
Kurcze, mój kręgosłup też czasem się odzywa, ale jeszcze jakoś daję radę.
Jasiek usypia w swoim łóżeczku, ale budzi się między nami. Bardzo często się budzi i oczywiście chce cyca. Przy tym strasznie wierzga nogami. Ile to ja już razy dostałam z pięty w brzuch... a wcale nie jest to przyjemne.
 
Mi Weronika tez budzi sie kilka razy w ciagu nocy najczesciej pic jej sie chce i raz pobudka na butle ale takie wstawanie naprawde moze byc meczace:baffled:Bywaja takie noce ze nawet trzeba w ciagu godziny wstac do niej z 4 razy bozie jak ja bym chciala zeby ona przespala cala noc juz nie bede wybredna no z jedna czy 2 pobudkami tez by bylo super :tak::tak::tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry