reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Moje dziecko od urodzenia należało do tych nadwrażliwych i BARDZO płaczliwych, płakała nawet 3 godziny, zanosiła się od płaczu, itp.
Odkąd nauczyła się spać to jest pięknie :-D Jak nie jest śpiąca, to można ją zostawić w łóżeczku i wyjść z pokoju, pobawi się troszke po czym sama się połozy i zasypia. Ale z reguły po jedzeniu od razu się kręci żeby ja położyć i szybciutko zasypia, pewnie nawet już nie słyszy mojego "dobranoc" bo usypia naprawdę w sekundę.
Jeśli ona, taka wrażliwa, płakała przez pierwsze 2 tygodnie nauki usypiania, to sądzę że z dziećmi które do "płaczków" nie należą, pójdzie dużo szybciej :tak:
 
Tak, nuśka, masz rację, ja nie wychodziłam od Stasia i nie wychodzę do tej pory... Staś ma swoje godziny o których ma drzemkę, wiadomo mniej więcej (nie kładę Go nigdy jak nie jest śpiący), ale pilnuje też żeby ta ostatnia drzemka przed nocną nie była za późno, żeby o 19.00 chciał iść spać... Teraz Staś ma dwie drzemki, w tym jedna dwugodzinna i jest super. Ja mam łóżeczko postawione przy moim łóżku, wkładam Stasia, i siadam na swoim łóżku oglądając po cichu telewizor, bo teraz już nawet nie muszę do Stasia mówić, a często nie muszę Go trzymać za rączkę, no i góra 10 minut i śpi, a często jest to szybciej. Niestety nie mogę pochwalić się przesypianą nocką, nie wiem kiedy prześpi całą, na razie 3-5 pobudek w nocy.... Ale ważne jest to, że teraz i tatuś i ciocia mogą bez Stasiowego buntu Go uspać:tak: A o to mi chodziło;-)
 
Moje dziecko poszło spać dziś bez kolacji(az boje się pomyśleć ile razy sie obudzi,aby to nadrobić).Mało spał w ciagu dnia i padł na foteliku do karmienia,nic nie zjadł.:no:
 
reklama
Uff.. udało się uśpić Małgosię.. czas 2 godziny i 20 minut :-(
Podobnie jak wczoraj, nie obyło się bez płaczu Małgosi... jak na razie nie widzę poprawy :-(
Mam nadzieję, że te 2 tygodnie wystarczą, aby nauczyć ją zasypiać, bo inaczej wysiądę psychicznie :zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry