reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
no ti super NUSKa!!!!!:-):tak:
mi tez te same pytania chodzily po glowie co Tobie. Bo u mnie w dzien bylo o wiele gorezj niz w nocy...przez pierwsze 3 dni w ogole nie zasypiala bo plakala pomnad godzine i ja wyciagalam....a wczoraj w dzien zasnela po 40min w nocy po 20min i dzis tez po 20 minutach....

jak wiec widac matylda nam tez to bardzo powoli idzie i jak LAila placze to watpie czy to wszytko ma sens....i czy zdolamy sie do 2 tygodni nauczyc BEZ PLACZU spac...ale jak widac jakies postepy sa...trzymam kciuki za wszystkie uzace sie dzieci spac!!! Niech sie szybko ucza jak Juleczka!!!!:tak:
 
Susu nie pękaj,dasz radę:-D:-D:-D.Pierwszy krok zrobiłaś,a mała szybko skuma,o co chodzi z tym spaniem.A robisz sobie taki wykres (diagram)jak w tej książce?Ja robiłam i widziałam,że są postępy,to podnosi na duchu.
 
Susu, ale ja watpie czy sie szybko uczy moze to byl dzisiaj tylko taki przypadek:dry::sorry2: a co do tego ze obudzila Ci sie Lailunia po 30 min. to sie nie martw Julka wstala po niecalych 40....a jak na nia to i tak dlugo....:-D
Ale i tak jestem zadowolona.....kurcze musimy dac rade i damy....
TYLKO TZREBA SIE WSPIERAC:tak:;-)
TRZYMAM KCIUKI ZA NAS WSZYSTKIE!!!!!
 
Mze jestem juz upierdliwa:zawstydzona/y: ale mam jeszce jedno pytanie:sorry2:
W ksiazce jest napisane ze przez okres nauki, dziecko ma spac tylko w lozeczku i o okreslonych porach.....na spacery wychodzic po wyspaniu sie dziecka <zeby nie usnelo>
a co zrobic jak po mimo tego ze wychodze z Julka po spaniu ona i tak usnie we wozku, mowie do niej rozbawiam a ona i tak ''w kimono'':-D:szok: przeciez nie bede jej budzic jak juz isnie:dry: ach nic juz nie wiem/////
czy ja jestem taka tepa czy Wy tez tego nie czaicie...
przeciez nie moge nie wychodzic na dwor przez ten okres nauki:angry::baffled::dry:
 
U mnie nie ma takiego problemu, bo Majka ostatnio nie usypiała w wózku. W ogóle nie lubi za długo spokojnie siedzieć. Wczoraj miała kryzys. Nie chciała zasnąć w łóżeczku. Wyjęłam ją więc, bo tak już płakała, ze aż jej się robiły białe plamy. Postanowiłam, ze nie pójdzie przed południem spać. Ale tata wziął na ręce, żeby ją uspokoić i mu usnęła. Dobry człowiek chciał je odłożyć do łóżeczka, ale nie pozwoliłam. Obudziłam ja i przetrzymałam do popołudniowej drzemki. Niestety po południu było podobnie. Płacz, krzyk i usnęła na pół godziny. Dzisiaj rano usnęła zdecydowanie lepiej. A teraz usypia ją tata i zobaczymy co z tego będzie.
Tak wiec nie wszystkie dzieci usypiają bez płaczu po 2 tygodniach. Nasza nauka już tyle trwa. i jak widać Maja próbuje wrócić do starych nawyków. To chyba przez to nacne budzenie się i karmienie. W książce było napisane, ze w takim przypadku dzieci będą sie uczyły dłużej. Ale i tak już bardzo dużo osiągnęła i jestem z niej bardzo dumna. A napewno nie wycofam się z tej metody. :tak:
 
reklama
Moze i masz racje ewamat:tak:....pewnie u ns dluzej to potrwa tez wlasnie ze wzgledu na to nocne karmienie....
chociaz dzisiaj nie jest najgorzej...po poludniu mala usnela samiutka po 30 min. w tym ok 20 placzu....ale spala tylko 30 min.:dry: ale zawsze to cos...
zobaczymy tylko jak bedzie w wieczorem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry