reklama

Ach śpij kochanie...

W dzień Milenka też usypia tylko na rączkach (na szczęście tatusia, nie moich :-p) a w nocy nie ma teraz problemu - usypia przy butli i odkąd mamy urlop, to ładnie nam śpi do 6:30, czasem nawet na mleko się nie budzi :-)
 
reklama
Majeczka zasypia sobie w łóżeczku i w dzień i w nocy. Tylko, że nie zostawiamy jej samej w pokoju. Jesteśmy przy niej. Nawet nie muszę jej czasami głaskac. Wystarczy, że wie, że jestem. Czasami się buntuje, ale jesteśmy twardzi. W ogóle zauważyłam, że to jest jej tresowanie nas. Co jakiś czas uczy się jakichś nowych metod szantażu i próbuje przez kilka dni. Potem jej przechodzi i próbuje czegoś innego. Zawsze sobie wtedy powtarzam, że żadna krzywda jej się nie dzieje.
 
Konrad ze zlosci ktoregos dnia uderzal glowa o podloge:szok:(okolo 5 razy)>Bylam w szoku,bo na bunt dwulatka jeszcze za wczesnie:szok::sorry2:.Na szczescie zapomnial juz o tym:tak:.
 
Julka ostatnio tez cos kombinuje ze spaniem...w dzien usypia normalnie <sama w lozeczku> a wieczorem jakby w nia cos wstepowalo:szok::wściekła/y:....
potrafi ryczec godzine...no i czasami juz wymiekam to ja wezme:-(:zawstydzona/y:
o nockach ostatnich to juz nawet nie pisze:dry::confused: KOSZMARNE poprostu:-(:-(:-(
 
Maja przez kilka dni po położeniu do łóżeczka wyciskała qpę. I tak było przed drzemką przed i po południu. Więc to nie mógł byc przypadek. Wtedy miał pewnosc, że ją wyjmę. Teraz tylko bąki poleciały, ale też próbowała. Ale to znaczy, ze zaczyna miec kontrolę. A wnocy się budziła strasznie. Mam wrażenie, ze to zęby, ale nie widzę na dziąsłach. Dodatkowo wczoraj była szczepiona na pneumokoki i też mogłą sie gorzej czuc.
 
reklama
Tak pochwaliłam wczoraj Milutka a dziś w nocy wycięła nam numer - 2,5 godziny darcia mordki.... poszliśmy wszyscy spac dopiero o 3 w nocy (do 8 rano), po czopku przeciwbólowym, pewnie zęby....? :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry