reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Nasze dziecko wczoraj było z nami u znajomych, oczywiście tam zasnęła (taki był plan) a później ok. północy wróciliśmy do domu. Lenka oczywiście się rozbudziła i nie miałam już siły więc poszła spać z nami :-(, (no trudno czasami tak bywa). No ale zrobiła nam niespodziankę i obudziła się o ....................... 7 rano :szok::szok::szok: (bez jedzenia, bez pobudek) noramlnie SZOK :szok::szok::szok:
 
A ja mam dosyć!! Staś nie wiem ile razy dziś w nocy budził się na jedzonko, ale bardzo często i nie wydaje mi się, żeby było możliwym to , że jest tak często głodny.... To już większe przerwy robił jak miał 2 miesiące....Bo przynajmniej jedną czterogodzinną miał wtedy... A teraz nie..No i postanowione- dziś śpimy w drugim pokoju, żeby męża nie budzić (On na rano do pracy chodzi, wstaje o 4.00) i będziemy próbować wszystkiego, aby tylko nie dać cyca- cyc będzie ostatecznością. Przynajmniej upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu, bo nauczę Stacha spać w łóżeczku.... Co myślicie o tym??
 
Patch, ja mam to samo. Oli co prawda przesypia 4 godziny najczęciej raz, ale pozostałą część nocy potrafi budzić się co 2 godziny, a nawet co godzinę. Teraz może jest gorzej przez katar, ale bez kataru też nie jest najlepiej. Zazwyczaj cyc jest tylko na uspokojenie, a prawdziwe jedzenie ze 2 razy.
Ja na Twoim miejscu wyniosłabym samego Stacha do drugiego pokoju i dochodziła do niego jak się będzie budził. Upiekłabym wtedy 3 pieczenie na jednym ogniu, bo nauczyłby się też spać sam w pokoju. Żałuję, że nie mam takiej możliwości, bo śpimy z Oliwką w jednym pokoju.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry