Hej dziewczyny.
Mnie dzisiaj minęły 3 tygodnie od amniopunkcji, którą robiłam w szpitalu. Wczoraj dzwoniłam do szpitala i wyników jeszcze nie było (bo zostałam poinformowana, że wyniki będą do odbioru w szpitalu). I nagle dzisiaj niespodziewanie dostałam telefon z Poradni Genetycznej, nie należącej do szpitala, że chcieli mnie umówić na konsultację u genetyka. Pani nie chciała mi podać wyników badań, tylko powiedziała, że mam się zgłosić do genetyka. Bardzo się boję. Czy któraś z Was miała podobną sytuację? Myślę, że coś jest nie tak z wynikami, skoro tak dzwonią do mnie i to nie ze szpitala a z tej poradni. Z tego co czytałam Wasze wpisy to każda z Was sama się dowiadywała o wynikach. Jutro postaram się wykopać spod ziemi te wyniki, bo wizytę mam dopiero za tydzień. Zwariuję przez ten czas.