Ja miałam amniopunkcje 28 lutego, nie wziełam fisha, bo stwierdziłam że te 3 tyg.wytrzymam, po 3 dniach jak się oczytałam, że czasem i po 5-ciu tyg.jest dopiero wynik to zaczęłam się dolinować. Zadzwoniłam do nich po tych 5 dniach i spytałam czy jest jeszcze możliwość podjechania i zapłacenia. Pani poszła sprawdzić moją hodowle i stwierdziła, że tak, ale nie gwarantuje. Następnego dnia czyli w zeszły dokładnie wtorek pojechałam, zapłaciłam z tym, że musiałam podpisać oświadczenie, że może nie wyjść i na własne ryzyko to robię. Dziś dzwoniłam i usłyszałam, że wynik jest. Nie wiem jaki, ale jutro z rana jadę i odbiorę. Także jeśli nie chcesz się dłużej dolinować i wiedzieć wcześniej na czym stoisz to ja bym zapłaciła, choć uważam że to trochę za drogo i do tego, żeby np.terminować ciążę z chorym płodem i tak trzeba czekać na pełny wynik. Ines 76 Pozdrawiam.