reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

Darmowe lekarstwa w UK maja wszystkie dzieci do 16-go roku zycia :tak: a jesli o opieke i pomoc potrzebujacym chodzi to jest to kraina mlekiem i miodem plynaca, pod warunkiem, ze sie zna jezyk, otworzy i wie dokad zwrocic. Fakt, ze wymaga to troche latania i zalatwiania ale mozna wszystko, bo oprocz NHS - panstwowej sluzby zdrowia, jest tu cala masa instytucji pomocowych, UK jest z tego znane na calym swiecie. To tyle na ten temat.
 
reklama
Doskonale wiem do kogo się zwrócić, język znam i to co piszesz to stek bzdur. Nie znasz sprawy z autopsji to się nie wypowiadaj, proszę. Poza tym leki darmowe teraz mają wszyscy, nie tylko dzieci do 16 roku życia. Doskonale wiem jaką moje dziecko ma pomoc, ile ma i miało wizyt u specjalistów i rehabilitacji, więc przestań bezsensownie mydlić oczy. Masz dziecko z ZD i korzystałaś z pomocy w UK? Nie, więc przestań pisać głupoty. Można porównać Polskę i UK pod względem pomocy i może się powtórzę, ale opieka specjalistyczna jest zdecydowanie lepsza w Polsce. Nie bez powodu rodzice polskich dzieci z ZD latają do specjalistów w Polsce. Tak jak pisałam, podejście do niepełnosprawności jest lepsze, ale wcale nie opieka.
W Polsce też jest mnóstwo instytucji pomocowych jak to ujęłaś.
 
Kacha_wawa, masz bardzo napastliwy sposób prowadzenia dyskusji.
Gdybym była mamą z wynikiem testów genetycznych, który wskazywałby na ZD, to na pewno nie zwróciłabym się do Ciebie o pomoc czy radę, jako do mamy z dzieckiem z ZD. Jeśli chcesz tutaj komus pomóc, służyc rada, pokazac ze życie z dzieckiem niepełnosprawnym nie jest końcem swiata, to zmień ton..

Dyskusja mocno już nie dotyczy tematu.
Uważam, że moderatorka powinna zareagować. W zadnym wątku nie powinno byc ataków ad personam.
Przedmiot dyskusji brzmi" Amnopunkcja robić czy nie".
Proponuje wrócic do dyskusji MERYTORYCZNEJ a nie przescigać się w wyliczankach..czyja racja jest mojsza, czy twojsza (zainteresowanych odsyłam do "Dnia świra";-))

Alex, dziekuje Ci za te opinie wyrazoną publicznie, ale.. he he.. bez dobrych ludzi, zyczliwych, gotowych do pomocy, wysłuchania (takich jak Ty chocby) niewiele bym zdziałała.


Pax romana:tak:
 
Franiowa Mamo Ty byś się nie zwróciła, ale na szczęście są osoby, które się zwracają, a prowadzę dyskusję w taki sposób w jaki ktoś się do mnie zwraca. Chyba jest to jak najbardziej normalne. Wiesz, jeśli masz na myśli Alex to po prostu nie życzę sobie na wypisywanie takich bzdur o opiece w UK, jeśli nie musiała z takowej korzystać z racji niepełnosprawności dziecka. Prawo do darmowych leków dla każdego jest podstawowym prawem w UK, więc jak ktoś nie zna podstawowego prawa, to błagam niech nie pisze steku bzdur o rzeczach, o których nie ma bladego pojęcia. Piszesz o atakach ad personam, wiesz równie dobrze mogłabym powiedzieć o takich atakach na moją osobę, tylko przez to, że mam odmienne poglądy.
 
Dziewczyny od tej chwili każdy post nie związany z tematem wątku zostanie usunięty.
Prywatne sprawy prosze o załatwiać na PW.

Pozdrawiam,
Moderator
 
Podsumowując moje wywody w tym wątku chciałabym napisać krótko swoją odpowiedź na pytanie tytułowe.

Jeśli kobieta poddaje się badaniom genetycznym powinna choćby porozmawiac z własnym sumieniem. "Co jesli..." Ja tej rozmowy nie przeprowadziłam. W ogóle nie zakładałam, ze wynik moze wykazać ze kariotyp jest nieprawidłowy. Ot państwo oferowało mi badanie za free (bo wiek), więc się mu poddałam. Potem szok, łzy, nerwy.. Rozmowy..jak będzie.. Dla "zwykłego człowieka" ZD to koniec swiata. Po dwóch dniach łez doszło do mnie, że.. nie ma co ryczeć, trzeba się zebrac do kupy jakos, bo..i tak dziecka nie usunę. Po prostu.
Dlatego uważam, że jeśli kobieta ma głębokie przekonanie, ze nie jest w stanie dokonac aborcji, to nie powinna przeprowadzać badań genetycznych, tym bardziej, że:
1. sa one obarczone błędem
2. istnieje możliwość uszkodzenia dziecka czy poronienia.
Dzisiaj wykonywane usg, tzw "usg genetyczne" sa na tyle dokładne, że wykażą inne wady (pod warunkiem, że lekarz potrafi zinterpretować to, co widzi..) wymagajace np interwencji chirurgicznej w łonie matki czy zaraz po urodzeniu.
 
Temat dotyczy amniopunkcji i tego się trzymajmy.
O temat o słuzbie zdrowia w UK znajdziecie napewno na podforum Mymy z UK
To która z nas ma rację odnośnie aborcji to też nie temat tego wątku.
 
Franiowa Mamo, czy ja dobrze zrozumiałam, czy byłaś tym jednym z nielicznych przypadków gdzie kariotyp w amnio wyszedł nieprawidłowy, a mimo to Synek nie ma ZD? Jak sama słusznie zauważyłaś, badania są obarczone błędem, więc wg mnie nie warto ich wykonywać, bo co jeśli się okaże, że płód miał jednak prawidłowy kariotyp :baffled: Znam niestety taką jedną dziewczynę i dla niej z perspektywy czasu lepiej by było gdyby odeszła wraz ze swoim dzieckiem, bo to co teraz się z nią dzieje nie można nawet nazwać życiem. Korzystała z wielu terapii, wiele osób chciało jej pomóc, ale niestety :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry