reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

reklama
Ciezko je przerwac bo to naprawde trwa z 2 minuty.. ale widzialam dziewczyne ktora tuz przed swoja kolejka wyszla. Zdarzaja sie pewnie wszystkie mozliwe przypadki..
Chyba nie u wszystkich trwa 2 minuty. U mnie trwało to prawie 50 minut i po 18tym nakuciu skóry a 3 nakuciu macicy i ja i Pani doktor stwierdziłiśmy, że trzeba odpuścić. Umówiliśmy się za 1,5 tygodnia na kolejną próbę. Ale tak się spłakałam i zestresowałam, że zastanawiam się czy dam radę podejść do tego ponownie.
 
Chyba nie u wszystkich trwa 2 minuty. U mnie trwało to prawie 50 minut i po 18tym nakuciu skóry a 3 nakuciu macicy i ja i Pani doktor stwierdziłiśmy, że trzeba odpuścić. Umówiliśmy się za 1,5 tygodnia na kolejną próbę. Ale tak się spłakałam i zestresowałam, że zastanawiam się czy dam radę podejść do tego ponownie.
Oj... nie dziwię się, że się zestresowałaś, bo mnie też zestresowało przesunięcie amnio o tydzień jak lekarz stwierdził, że ciut za wcześnie jeszcze, a nawet przesunięcie połówkowego o 1 dzień z powodu problemów technicznych...
 
Ale robiłaś ponownie to amnio? Było bardzo źle czy lepiej jak za pierwszym razem?
Oj... nie dziwię się, że się zestresowałaś, bo mnie też zestresowało przesunięcie amnio o tydzień jak lekarz stwierdził, że ciut za wcześnie jeszcze, a nawet przesunięcie połówkowego o 1 dzień z powodu problemów technicznych...
 
Ale robiłaś ponownie to amnio? Było bardzo źle czy lepiej jak za pierwszym razem?
Robiłam, ale u mnie lekarz w ogóle nie zaczął wykonywać zabiegu, bo stwierdził, że chciałby, żeby dzieciaczek był trochę starszy, bo jak jest za wcześnie to jest większe ryzyko komplikacji więc nie chciałby ryzykować. Jednak psychicznie to źle na mnie wpłynęło, w sumie nie wiem dlaczego...
 
Chyba nie u wszystkich trwa 2 minuty. U mnie trwało to prawie 50 minut i po 18tym nakuciu skóry a 3 nakuciu macicy i ja i Pani doktor stwierdziłiśmy, że trzeba odpuścić. Umówiliśmy się za 1,5 tygodnia na kolejną próbę. Ale tak się spłakałam i zestresowałam, że zastanawiam się czy dam radę podejść do tego ponownie.
Ooo. To przepraszam. Nie slyszalam o takim przypadku. To ja w takim wypadku tez nie wiem czy bym sie zdecydowala ponownie. Szczegolnie w tym samym miejscu...
 
reklama
U mnie wyniki Pappy wyszły bardzo źle bo ryzyko t21 wyszło 1:54 Ale wszyscy lekarze mówią że dlatego że mam 40 lat i u małego była w 12 tygodniu za mało wykształcona kość nosowa. Przeźierność i cała reszta ok. Wczoraj doktor powiedziała że nosek piękny itd. Genetyk też mówiła że ta Pappa to tylko statystyka i decyzja o amnio należy do mnie ale on nie więcej jak 5% daje że może być chory więc 95% że jest wszystko ok. Do wczoraj bardzo chciałam mieć pewność i zrobić to badanie ale po tym wszystkim to jestem przerażona i na dzień dzisiejszy mówię że nie chce tego więcej przechodzić.
Ooo. To przepraszam. Nie slyszalam o takim przypadku. To ja w takim wypadku tez nie wiem czy bym sie zdecydowala ponownie. Szczegolnie w tym samym miejscu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry