Justynka_24 - dziękuję ... Ściskam Cię mocno, nawet nie próbuje zrozumieć co czujesz ...
Nasz Dzidziuś już pochowany ... Zmarł równe dwa tygodnie temu w piątek, dopiero teraz mogliśmy go pochować ...
Do widzenia Januszku ...
Aniołkowa Mama Amelki - bardzo mi przykro, nie ma słów, które mogłyby ukoić Twój ból ...
Ja nie wątpię w istnienie Boga i w Jego opiekę ... i tego życzę Tobie. Cały czas czuję obecność Boga, mój ból jest jest mniejszy, gdy oczami duszy widzę jak mój Aniołek wspina się Bogu na kolana ... bęc ... i znowu w górę ... łobuzuje z innymi Aniołkami. One tam są szczęśliwe, my dopiero do tego miejsca pielgrzymujemy ... Byłam na Mszy Św. o uzdrowienie, tam uslyszałam słowa "Jest tu osoba, która doznała straty, zwróciła się do Mnie, ja zapełniam te stratę" ... Matki z forum odebrały te słowa do siebie, pomyśl, że Jezus mówi to również do Ciebie ... On mówi to każdej z nas ...
Światełka dla naszych Aniołków (*) (*) (*) (*) (*) (*)