reklama

Bezsenność w ciąży!!?

No, moja mała to też szczególnie ruchliwa w nocy, ale już mi to tak nie przeszkadza, jak to "mrowienie" w mięśniach. Dosłownie jakby mnie ktos do prądu podłączył ;-)
Spanie na raty. W dodatku jeszcze miałam ostatnio takie kurcze łydek, ze trudno mi chodzić, tak mnie łydki bolą. Oj uroki ciąży!
 
reklama
No, moja mała to też szczególnie ruchliwa w nocy, ale już mi to tak nie przeszkadza, jak to "mrowienie" w mięśniach. Dosłownie jakby mnie ktos do prądu podłączył ;-)
Spanie na raty. W dodatku jeszcze miałam ostatnio takie kurcze łydek, ze trudno mi chodzić, tak mnie łydki bolą. Oj uroki ciąży!

tak mrowienie mięśni też czasem mam i skurcze łydek też. brałam 2 tygodnie magnez i narazie przeszło.. ale to budzenie sie jest straszne..:no:
 
nie wiem ile jeszcze tak pociagne....kolejna nocka nieprzespana:-(
mały kopal nieustannie....zaczyna kolo 22-ej i se bezkarnie szaleje cala noc....znaczy sie teraz mam cisze juz od jakis 20 min. , a potem zaczyna kolo 7 rano ...wiec kilka godzin mam na relaks...a potem znowu kopniaczki...pan doktor sie smial,ze ladnie mi da do wiwatu jak po nocach spac nie bedzie piłkarz:cool2:
 
Ze mną też b.z. Lekarz polecił co najmniej przez 5 dni brać zwiększoną dawke magnezu, więc może jeszcze na efekt trzeba zaczekać. Obawiam się tylko że to juz tak będzie do konca. Jak sie wiercę to malutka nawet spokojna. Biedna, pewnie się zastanawia, czy ta mama owsiki ma czy co??
Okropne noce!!!
 
nie wiem ile jeszcze tak pociagne....kolejna nocka nieprzespana:-(
mały kopal nieustannie....zaczyna kolo 22-ej i se bezkarnie szaleje cala noc....znaczy sie teraz mam cisze juz od jakis 20 min. , a potem zaczyna kolo 7 rano ...wiec kilka godzin mam na relaks...a potem znowu kopniaczki...pan doktor sie smial,ze ladnie mi da do wiwatu jak po nocach spac nie bedzie piłkarz:cool2:
oj biedna Monia, post o piątej rano! rzeczywiście musisz być niewyspana. :/
pocieszę Cię że w ogóle dziś jakaś noc nie do spania, ja też mało spałam :/
jakaś zaraza bezsenności :no:
 
reklama
Ja bym dzisiaj skroiła posta o 3 rano, ale gdzieś czytałam, że jak nie mozna spać, to lepiej unikać jaskrawego światła, np z monitora komputera... więc nie brałam się za komputer, robiłam tylko obchód mieszkania... wypiłam szklanke wody, którą potem musiałam z siebie ewakuować jak już zaczęłam przysypiać....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry