Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No wlasnie ja Ja zmusilam i na sile polozylam,kurde... Dopiero teraz zobaczylam,ze na tych zdjeciach ma takie przestraszone oczka i az mnie wyrzuty sumienia zlapaly... : Juz tego nie powtorze.
Agutka jaki fajny Ci wyszedł kolorek tego łóżeczka! Ja go sobie wcześniej wyobrażałam jako taki wściekły żółty, a tu taki cieplutki, jak budyniek , ze też Ci go ten Kubuś nie wszamie
Mju,hihi,ciesze sie,ze Ci sie podoba. Ja na poczatku chcialam biale lozeczko,ale pozniej tak doszlam z rodzicami do wniosku,ze bedzie sie nam to szpitalnie jakos kojarzylo. Wiec mysle,ze ten zolciutki byl dobrym pomyslem. No i dokladnie - bije od niego straszliwe ciepelko. Jeszcze musze tylko wykonczyc i moge scielic i wkladac Zuzanke do niego,hihi.
Ale fajniutka ta Twoja psinka. Ja nie mam zadnego zwierzaczka w domku.
Bo biedne zwierzatko by było całymi dniami same w domku. No chyba ze teraz jak ja jestem. Bo przed ciaza to jak wszyscy wyszli z domu o 7 rano tak dopiero ktos sie pojawiał najwczesniej przed 16. Wiec biedactwo by sie meczyło.