• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

brak apetytu

reklama
Ja w ostatnim czasie jem bułeczki głównie z serem zółtym i pasztetem.Móimi faworytami są pasztety- profi z pieczarkami i pomidorami.Powiem Wam ,że całą pierwszą ciążę jadłam pasztety i to naprawdę często bo je lubię i dziecko urodziło się zdrowiutkie w dodatku po terminie 10 dni ;-) także nadmiar witaminy A obecny w pasztetach nic nie zdziałał...
 
Na pewno można fetę i mozzarellę pasteryzowane, ale pleśniowy odpada (Traschka, nawet ten pasteryzowany!)

Aestima a widzisz mi lekarka mówiła, że te pseudo pleśniowe z mleka pasteryzowanego mleka można jak najbardziej... więc jak widać co lekarz to inna opinia. Ale niewiele to zmienia bo i tak na takie nie mam ochoty, nigdy ich nie lubiłam :)
 
Ja też wcinam pasztety i serki pleśniowe z pasteryzowanego mleka. Nie wyobrażam sobie całkowitego wykluczenia ich z diety. O białej kiełbasie nie słyszałam, ale chyba po ugotowaniu nie szkodzi... w końcu chyba bardziej chodzi o nie jedzenie surowego mięsa.
 
moj maz zrobil sam pasztet wiec wcinam bez obaw, a w ogole apeptyt mam straszny....siedzialabym i jadla non stop:(i do tego ta ochota na slodycze- nigdy nie bylam za slodkosciami. staram sie pilnowac jednak z calych sil:( ciezko jest:(:-(
 
reklama
ale fajnie, wątek pod nazwą: brak apetytu, a wszystkie się chwalą ile i co wcinają :-D

Ja nie mam żadnych szczególnych smaków, ogórki i kapustę kiszoną nie bardzo, jedynie słodkości trochę podjadam od czasu do czasu, a cha najbardziej to jabłka - jedynie to
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry