Grubelek
mamy lipcowe'07
Czechow jeżeli chodzi o ignorowanie to bardzo często, bo inaczej się nie da.... a rozmowa .... ja czasami odnoszę wrażenie ze do Julki nie dociera co mowię... czasami pytam o coś a ona zupełnie mnie olewa....
Wiesz ja też jak coś robie(zmywam itp) a ona mnie woła idę do niej, ale nigdy jak przewijam małego czy go karmie.....tłumacze jej że jak przewine czy nakarmie to jej podam, czy przyjde.... wtedy piekli się przez chwile i zaraz przychodzi do nas...
Najbardziej męczace są jej wybryki, upór i ta "głuchota";-)
Wiesz ja też jak coś robie(zmywam itp) a ona mnie woła idę do niej, ale nigdy jak przewijam małego czy go karmie.....tłumacze jej że jak przewine czy nakarmie to jej podam, czy przyjde.... wtedy piekli się przez chwile i zaraz przychodzi do nas...Najbardziej męczace są jej wybryki, upór i ta "głuchota";-)
. W tym wypadku wszystkie magiczne sposoby zawodzą bo: nie mam gdzie jej zamknąć i przeczekać, nie mogę nie zwracać uwagi bo zaraz ucieka. Beznadzieja!