reklama

Choroba lokomocyjna

Dawno mnie tu nie było, dopiero wróciłam z podróży, przed nią wybrałam się do apteki gdzie pani właśnie poleciła mi i tutaj z tego co czytam chwalony Aviomarin, szczerze powiem że będę musiała podziękować ów pani. Podróż fajna dużo zwiedzania a po za tym zero objawów choroby lokomocyjnej.
 
reklama
moje starszy syn od 2 lat cierpi na chorobe lokomocyjna i tylko pomaga avimarin probowalam z plasterkiem na pepku ale u nas to nieskutkuje
jezeli jedziemy gdzies blisko to biore ksiazki do czytania aby syn patrzyl w jeden punkt a nie rozgladal sie dookola
 
Do tej pory trochę się bałam podawać dziecku leki, po za tym te opinię o senności, rozwiała pani w aptece, która powiedziała żeby podać tyle tabletek ile jest na ulotce i będzie dobrze i tak zrobiłam i nie zauważyłam aby chciało się spać.
 
ja tez zadko daje no jak jedziemy gdzies dalej to daje pol tabletki i w zupelnosci wystarcza i tez nie zauwazylam zeby syn byl senny po prostu tylko nam nie wymiotuje no ale jak jechalam do Pl dalam cala tabletke i byl bardzo spiacy stram sie ograniczyc bo organizm sie bardzo syzbko przyzwyczaja mam tylko nadzieje ze mu przejdzie z wiekiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry