napewno lekarze wywołali tak żły stan u mnei w jakim się znajduje i napewno przez to przypałętała mi się nerwica lekowa- strach przed śmiercią. ALe arytmie wczesniej lekka musiąlm mieć- same nerwy jej nie wywyołałay atylko mogły zaostrzyć. Magnezu biore bardzo dużo- 6 tabletek dziennie- zalecenie kardiologa plus na noc piję melise i biore walerianę.........ale sie boję....................