Ci "rodzice" maja szczescie, ze nie mieszkaja w Niemczech. Tutaj mieliby jugendamt na glowie, psychologow i sozialamt. Dzieci sa co roku na obowiazkowych badaniach okresowych (rodzice maja np przyniesc ich rysunki) i tam dokladnie przebadane. Poza tym w przedszkolu dziecko jest juz pod stala obserwacja i jezeli jest agresywne zostaje przeniesione do specjalnego przedszkola integracyjnego. spotkalam sie juz z tym, ze dziecko zostalo odebrane rodzicom na 6 tyg i oni musieli w tym czasie chodzic do psychologa rodzinnego.