Rabbit trzymaj sie dzielnie.Noo to teraz to juz wogole kwarantanna kochana.Musisz wytrzymac jeszcze przynajmniej 4 tyg:-) Bedzie dobrze.
Ech co my mamy blIzniat musimy przezywac. W ciazy nie jest latwo i potem tez wcale nie latwiej.Ale za to jestesmy wyjatkowe! Ja sie ciagle czuje taka dumna ze mnie to spotkalo.Chyba a juz przez cale zycie bede dumna.:-)
Dziewczynh co do milosci dzieci.Nie jest to latwe ale dacie sobie rade.Jesli umiejetnie wszystko zgracie dziecko nie poczuje sie odrzucone.Pare rad moge dac.Pierwsza to wiadomo ze angazujcie dzieci do pomocy przy bobasach niech poczuja sie potrzebne.Ale robcie to z umiarem bo dzieciom to sie szybko nudzi.
Druga rada. Goscie. Uprzedzcie delikatnie gosci zeby odrazu nie rzucali sie na malenstwa w przez chwile choc
wykazali zainteresowanie starszemu rodzenstwu.Dzieci sa czesto zazdrosne o fakt ze ktos przychodzi i odrazu zachwyca sie dziecmi a ono zostalo pominiete.No i kwestia prezentow.Poproscie gosci zeby przyniosly tez maly podarunek dla starszego.Jesli sie krepujecie miejcie pid reka jakis drobiazg czy slodycze i dajcie wtedy dziecku mowiac ze to prezencik od gosci.No i jeszcze ja np mialam prezent dla Maxa i jak urodzily die dziewczynki dalam mu mowiac ze to one mu przyniosly.Straasznie sie cieszyl.
KOcha dziewczyny straasznie, nie przejawial zadnej zazdrosci.Wiadomo ze mialam dla niego mniej czasu na poczatku ale ciagle go wtedy tulilam, calowalam i zapewnialam ze straasznie go kocham bo jestvmoim jedynym synkiem. Bedzie dobrze dziewczyny.
Ja zawsze powtarzam ze milosci sie nie dzieli, milosc sie mnozy.
Im wiecej dzieci tym serce nam bardziej rosnie:-)
Dobrej nocki:-)