reklama

Ciąża bliźniacza

kurde co to za aura....ja też z byle czego ryczę....jest mi źle i ciężko strasznie....czuję się jakby mnie nikt nie rozumiał i w ogóle....wrrrr
ryce nawet jak mąż inaczej na mnie spojrzy....jakaś paranoja....czuję się taka bezsilna...bo to mnie boli tamto boli...tu infekcja...tam infekcja....aa do tego mi jeszcze plomba wypadła....ahhhhh

uciekam spać....dp jutra grubaski....
 
Ostatnia edycja:
reklama
dobranoc Babeczki mam nadzieje,ze jutro wstaniemy w lepszych humorach. nie moge dooczekac sie zobaczyc moje robaczki jutro ;))
Ania damy rade!! jeszcze troszke, a poplakac sobie mozemy , ot co wolno nam! ;) buziaki
 
cześć Dziewczyny, ja dziś cały dzień u mamci spędziłam potem zakupy i niedawno wróciłam. Trzeba nadrobić zaległości więc się zeszło:)
Witam nową mamę Paulinkę na forum:)
Milena nie denerwuj się tymi zamieszkami, miejmy nadzieję że szybko się skończą.
Rabbit fajnie że już w domku:) szkoda tylko ze cały czas musisz leżeć, ale do końca już niewiele nam zostało więc dasz radę:)
Dziewczyny trzymam kciuki za wizyty:) ja też jutro wybieram się do gina, więc do jutrzejszego popołudnia:)
Śpijcie dobrze:)
 
i znowu od 3 nie śpię...porobiłam listę zakupów, zjadłam, poczytałam, przepisałam kilka przepisów dla znajomej, porobiłam opłaty ....masakra - chce się wyspać !
.
wczoraj cały dzień co jakiś czas mi pod tym lewym cyckiem coś trzepotało itp ...a na wieczór jak się już położyłam do łóżka to nie wiem, ale wydaje mi się , z naciskiem na wydaje mi się, że poczułam chyba ruchy , bo jak przysypiałam to się wybudziłam i drę się do męża: Misiek!!! chyba syn do mnie puka !!!!!!!!
 
ah te nasze dolegliwosci...
ja tez mam juz dosc, wszystko mnie uwiera, boli, drazni i wkurza. Nie moge spac i czuje ze nikt mnie nie docenia, a z drugiej strony ze niby co maja robic moi bliscy??? nosic mnie na lektyce? bez przesady:no::no::no:a jednak cholera wie czego bym oczekiwała:sorry2:
a nie ma o czym gadac
 
ojj karola nie masz pojecia jak dobrze Cie rozumiem... zwlaszcza ze pierwsza ciaze przeszlam spiewajaco, wiec teraz jak cos mowie czy stekam to oni sie dziwia o co chodzi.. masakra.. a u mnie z dnia na dzien coraz gorzej... ja juz od 2:30 nie spie...
 
hejka dziewczyny....ja dzisiaj w lepszym humorze...nie ma to jak u siebie w domku spać....:) z mężusiem....

współczuje wam że nie możecie spać....chyba bym dostała hopla....wrrrr
 
Cześć dziewczyny. Dla bezsennych babeczek na pocieszenie powiem, że doskonale was rozumiem. Ja też o tym czasie nie mogłam spać. Wszyscy wam mówią "wyśpijcie się przed porodem bo później nie będzie czasu"... a tu za cholere nie idzie :-(. Jak spałam w dzień to jeszcze gorzej w nocy było. Też łaziłam po nocy i banany wpieprzałam albo książke w salonie czytałam, masakra. Ale faktem jest że po porodzie byłam mega zmęczona. Nie chce was straszyć tylko przekonać, że inni też tak mieli i przeszło. Może spróbujcie się jeden dzień przemęczyć i nie drzemać tylko odpoczywać bez spania to może nocka będzie lepsza i organizm się przestawi. Współczuje wam tych dolegliwości. PAMIĘTAJCIE JESTEŚCIE WIELKIE i NIKT WAS NIE DOCENI I NIE ZROZUMIE KTO NIE PRZESZEDŁ PRZEZ TO SAMO.
 
reklama
ja tez nie spalam dobrze dzis, dodatkowo caly czas mysle o dzisiejszej wizycie, duzo decyzji ma byc dzis podjetych miedzy innymi o cc.
Ewelinko tak Ci wspolczoje ja wczoraj mialam taka noc,ze moj mezus szedl spac a ja wstalam...
prasowalam, takze wpieprzalam babany :-D chipsy, paluszki, a na koncu zapilam mlekiem...
ale poewiedzcie ile razy moge przegladac i uklaadac dzieciece ciuszki...? teraz poszukam sobie torby i bede w nocy przepakowywac szpitalne rzczy... z jednej do drugiej... a potem..... dostane w glowe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry