reklama

Ciąża bliźniacza

karola79 masz racje, ja tak zrobilam,weszłam 1 ryczałam jak głupia jak coreczke witałam, po prawie 10 dniach ją zobaczyłam a ona "a gdzie dzidziusie"? przywiozły jej puzzle i jajka kinderniespodzianki, a jak przychodzili znajomi to ja sie nią opiekowałam i zajmowałam tzn bardziej chcialam sie nią nacieszyc, a gosci mialam juz w tym samym dniu jak wrocilismy i kazdy przyniosł cos tez dla niej :)
 
reklama
karola tez slyszalam,zeby wlasnie tak robic. my jeszcze mamy w planie kupic jej jakis maly prezencik, ktory przyniasa jej blizniaczki ze szpitala, i powiemy ,ze to od nich specjanie dla niej.
ja tez kupilam smoki teraz, moja Julka nie chciala brac, ale blizniaki beda!! i przy tym zostaje ;P


Ania ja tez ciagle jem i jem i jem... jak chcesz to wysle ci mleko w tubce, bo tu mozna kupic w Polskim sklepie :P
poza tym jesli chodzi o PL to te mleka sa TESCO, REAL, AUCHAN, CARREFOUR na dziale z mlekami w kartonie i smietankami do kawy- wiem bo sama byla i jestem maniaczka :P

Renia- podjedz troche czekoladki to swiat sie wyda piekniejszy :P a Twoje chlopaki kopia bo to przyszle gwiazdy football ;) hihi

maz mnie zabiera na jakis rynek bo potrzebuje kupic duuuuzo owocow i warzyw- od tego dupa nie rosnie :-D
 
a mnie znowu plecy bola...boje sie ze to kkolka nerkowa i znowu szpital:-(
juz 3razy wymiotowałam.
Adzis wielki dzien,moja mama ostatni raz w pracy i zamyka biznes zeby nam pomóc. kupilismy jej ogromny bukiet i szampana, a ja czuje sie tak zle, bleeeeeeeeeeeeeeeeeee
 
karola79 - no właśnie zaczęłam się ostatnio źle czuć "psychicznie" :confused: Zaczęłam wszystkoego bać. A teraz najbardziej boję się czy dzieci będą zdrowe. 23 sierpnia mam połówkowe i nie mogę się już doczekać, bo chciałabym wiedzieć czy jest ok. Poza tym wkurza mnie to że lekarze nie potrafią rozpoznać czy to jednokosmówkowa. A nie chcę czegoś przegapić, bo wtedy trzeba robić przepływy.
Poza tym czuję się jak jakaś stara, niezdarna hipohondryczka... kości miednicy to czasami mnie tak bolą że normalnie mam wrażenie że mi d**** rozerwie.

Jutro z samego rana mój mąż jedzie z córką na tygodniowy urlop do moich rodziców na roztoczę. Już zaczynam tęsknić.. :-( a mój lekarz powiedział że tak daleka podroż (600 km) to za duże ryzyko i mam siedzieć w domu.

Z tym prezentem do rzeczywiście świetny pomysł. Ja się tylko modlę, żeby urodzić w terminie kiedy mąż będzie mógł wziąć urlop, to mi z dzieciaczkami pomoże :)

Ale co tam, będzie dobrze dziewczyny. Musi być :-)
 
Karola wiem co przeżywasz (tak mi się wydaje), mnie też strasznie bolały plecy ale tak do połowy ciąży:(, niewiele pomagało, próbowałam ćwiczeń, leżeć, siedzieć spać w różnych pozycjach, aż po prostu samo odpuściło, ja miałam wrażenie ze najbardziej reagowały na zmiany pogodowe i zmiany ciśnień:/ teraz nie zapeszając bolą od czasu do czasu

Milena
moje chłopaki uwielbiają czekoladę, batoniki i wszystko co słodkie:) a faktycznie może to futboliści bo tatuś uwielbia biegać za piłką hihihihihi

Youstta więc zostajesz sama na cały tydzień???
 
u mnie za oknem też szaro, ale nastrój mam wyjątkowy dobry..jakbym dostała taki duży zastrzyk energii!! wszystko widzę w różowych okularach:-) hihi te nasze nastroje..
Ja bezsennych nocy się nie boję, młoda choć ma 4 lata przychodzi w nocy do nas jeszcze i wchodzi do łóżka kładzie się pomiędzy nami i zasypia:-) trochę nam ciasno ..mąż się śmieje że musimy łoże małżeńskie sobie sprawić żebyśmy się wszyscy mieścili :-) za kilka miesięcy musimy zmnienić autko bo mamy takie małe ,,miejskie'' nie ma mowy żeby trzy foteliki weszły do środka...
 
ja własnie odwiozłam Frania do rodziców i strasznie tesknie:-(mój kiciak!!!! Ale odpoczne za to:cool2:ha ha!!!
Generalnie mamy zamiar isc do kina ale w domu jest beznadziejnie bez dzieci, taka cisza az smutno.
Youssta, to dziwne, że jeszcze nie są w stanie okreslic Twojej ciązy, choc przyznam ze ja wiem tylko o co chodzi z jedno jajowa i dwu jajową ale z tymi kosmówkami to nie bardzo.
Bo jak to jest, jak jest dwu jajowa to tez te kosmówki mogą byc jakies poplątane?, moze mi to ktos wyjasnic?:shocked2:
 
aniu bardzo przepraszam za tego smaka ;)

hej dziewczynki, ja dzis caly dzien poza domem i wlasnie padlam na lozko, chcielismy pojechac na basen ale sie okazalo ze basen zamkniety :( pozniej siedzielismy u moich rodzicow pozniej jakis sklep i zlecial caly dzien...

a jutro na wesele... az sie boje pomyslec ile ja tam wytrzymam :(( mam nadzieje ze zle nie bedzie :( choc przypominam juz mala orke i boje sie jak ja wogole wygladac bede w kiecce :((

ahhhh
 
czesc dziewczynki melduję się już po...
po krótce: w środę przyjeli mnie do szpitala i zdjeli pessar ok 12 od pon byłam już bez zadnych leków nawet no spy i magnezu wszystko było ok zero skurczy na ktg ale rozwarcie na 1,5 palca i 5mm szyjka i gin stwierdził ze moze cc bedzie póxniej. W nocy dostałam ból brzucha i az całe plecy bolały od 2 do 5 rano przechodziłam ten czas i zasnełam a o 5:30 kazali zacząc przygotowywać mi się do cc (lewatywa, prysznic z takim płynem, kroplówki) ktg wskazało już konkretne skurcze i w sumie w ciągu 10 min po ktg już byłam na sali a moja rodzina na sygnale do szpitala jechała.Hmm nigdy nie sądziłam ze sala operacyjna tak strasznie poważnie wygląda najpterw znieczulenie - do naga musiałam sie rozebrać i w sumie babka mi robiła bardzo miła, znieczulenie nic nie bolało tylko poczułam jak z lewej strony najpierw dochodzi ciepło a potem szybko już cała ekipa tnąca się zjawiła w sumie chyba z 8 osob. watką sprawdzali jak idzie znieczulenie jaka wysokość już na brzuchu jest, w sumie to nie czułam zadnego szarpania, po ok min już była Basia urodzona w czepku a po niecałych 2 min Jasiek, maluchy dostały po 10pnkt waga 2510 i 2400. później stosunkowo długo mi się wydawało ze mnie składali ale maluchy miałam przy sobie i płakałam całując je, później maluchy wywieźli na noworodki żeby je ubrać a mnie do sali poporodowej, miałam straszne dreszcze az mnie trzesło lezałam pod 3 kocami po 2godz przeszło ponoc efekt cc, dzieci od razu do mnie przywieziono ale po cc to głowy nie mozna podniesc wiec poczekałam az rodzina sie zjawi i da mi maluchy do przytulania:)
ogólnie jak dla mnie cc było szokiem tj przez 24h podaja morfine i non stop kroplówki nie mozna niczego sie napic ani nic zjesc do 24h, pózniej na przeciwbólowych, ja wstałam z łózka po 24h i płakałam z bólu dosłownie, 2 razy pod prysznicem bym zemdlała gdyby nie mama ale po 5 dniach ból przechodzi, ze zdziwieniem patrzyłam na babki po sn które zaraz były na chodzie

byłam 5 rodzaca blizniaki w tym tyg w tym szpitalu i moje maluchy wazyły najwiecej:)w sumie na 4 dzień nas wypuscili, dzieci straciły tylko po 120g a dzis jak na razie jestesmy o 100g do przodu od wagi urodzeniowej
 
reklama
karola wow super ze masz wszystko za soba :-)
bardzo sie ciesze,ze maluszki zdrowe i wszystko u Ciebie ok ;)
troche traumatyczne przezycia po tym cc, juz sie boje ;(
duzo zdrowka dla Was!

Ewelina ja tez padlam dzis ;/
zycze powodzenia na jutro, dasz rade ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry