Milena Maniek poszedl do Montesori od wrzesnia czyli dziewczynki mialy miesiac.
Ale tez nie bylo latwo bo on szedl na 9.30 do 12.30 i J go odwozil i przywozil ale bywaly dni gdy ja musialam i to bylo przechlapane..
Bo musialam nakarmic dwojke, ubrac, Maxa ubrac, zrobic sniadanie, wsadzic 3 do auta i heja.Dziewczyny sie darly a ja cala spocona.Teraz mam w nosie ze sie dra ale wtedy sie balam bo one malusie i ulewaly Zoska jak plakala zygala..Koszmar..Ledwo wrocilam, wypilam kawe,znow nakarmilam, do fotelikow i jazda.Czasem zasypialy juz wiec musialam wczesniej juz je pakowac zeby potem ich nie obudzic i kwitlam pod przedszkolem.Teraz Max idzie do infant class do szkoly.Teraz bedzie Mexyk bo tam nie zaparkujesz normalnie.Miejsca nie ma.. Ech ciarki po plecach jak pomysle.Ale narazie nie mam auta wiec J bedzie wozil:-)