reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Hej Mamuski! jak samopoczucie z samego rana?mam nadzieje,ze troche chlodu do Was dojdzie z nad Wysp Brytyjskich ;)
ja wstalam i tak mnie boli tam na dole zw;aszcza w pachwinach,ze ledwno co chodze!! ehh
dosyc marudzenia ide zrobic sniadanko.
mam nadzieje,ze Ania i Karola79 ok bo cos sie nie odezywaja. Milego dnia Kobitki;-)
 
I ja wysyłam znad Zielonej Wyspy troche chłodu, teraz juz na pewno sie ochłodzi ;).Mnie ostatnio dół złapał..czuje sie jak więzień własnego domu,nigdzie wyjsc, nic posprzatac,a roboty od groma..wczoraj kolejny raz nauczka,ze chodzić juz nie moge, bo pojechalismy farbe wybrać i brzuch tak napięty i ciągnie w dół..acchh szkoda gadać.
Yogussta no to modlimy sie razem, zeby dotrwać do grudnia :).
Milenko dzis 35tc!!Yeah!!
 
Czesc,jestem, jestem,miałam wczoraj fure gosci na grillu, a dzisiaj sie zle czuje. Był taki skwar!
Wiem ze takie problemy to nie problemy ale ja tez tak serdecznie mam dosc, chce mi sie non stop wymiotowac, boli mnie główa mało sypiam w nocy NIE MAM SIŁY!
Trzymam mocno kciuki za Anie i jestem pewna ze dociągnie.
Dziewczyny obydac rade i dzieciaki zeby były zdrowe ale nam tez mogłoby jakos ulzyc
 
Wiecie co, ja przez tą skracającą szyjkę to modlę się żeby do grudnia dotrwać,
przestałam się "pierdołami" martwić, ot. taki zimny kubeł na głowę dostałam.Mogę nawet w namiocie chodzić :-) I teraz grzecznie leżę :-) ta bezsilność też mnie trochę przeraża.

Na dodatek ten brzuch ciągle mi się "spina" pomimo że biorę 3*No spę i magnez.

ciekawe co u reni i jej maleństw?[/QUOTEss]

Słuchaj Youssta, Ty masz jakąs pomoc do młodej jak musisz teraz lezec?
 
karola79 - masz rację, że mogłoby nam jakoś "ulżyć" :-) nie wiem jak Ty, ja przy poedyńczej ciąży to nawet połowy dolegliwości nie mialam które mam teraz :confused: A co do pomocy to tak, teściowa z nami będzie mieszkała od pon-pt. Będzie full wypas, ugotowane obiadki, posprzątane itp. :-) A Ty dajesz radę sama z Frankiem teraz?

ewaw - Damy radę z tym grudniem, ja mam mieć cesarkę (najprawdop) pod koniec grudnia, a termin mam na 16.01. A Ty bierzesz jakieś leki na brzuch?

Milena23 - u nas dzisiaj duuużo chłodniej na szczęście, bo przez ostatnie dni można było się roztopić. :rofl2:

Ja z tych nudow zaczynam się już uczyć, pomimo że egzamin mam dopiero 17 października :-p
 
youstta biore no-spe doraźnie w razie bóli, magnez 3x2, no i fenoterol czeka w pogotowiu, ale chce jak najdłuzej wytrzymać bez.Termin mam na 26 grudnia, ale to jest przy 40tc!!Ale nikt nie mówi jeszcze nic o wcześniejszym terminie, dla mnie dotrzymać do 36tc szczyt marzeń!!Damy rade dziewczynki!!
 
Dziewczyny dacie wszystkie rade!! co prawda nie jest latwo jak sie ma dodatko 1000 innych nieprzyjemnych ciazowych objawow...;/
ja dotrwalam do celu do ktorego chcialam 35tc teraz juz wiem,ze kazdy dzien to jest duzo dla nich i kazdego dnia przybieraja na wadze ;)
dobrze,ze sie troche ochlodzilo u Was bo wyobrazam sobie jak sie musialyscie czuc w takim skwarze... ;/
Ania nadal pod kroplowka, rozwarcia nie ma wiec trzyma sie jak moze ;) dzielna jest bardzo.
 
karola79 - masz rację, że mogłoby nam jakoś "ulżyć" :-) nie wiem jak Ty, ja przy poedyńczej ciąży to nawet połowy dolegliwości nie mialam które mam teraz :confused: A co do pomocy to tak, teściowa z nami będzie mieszkała od pon-pt. Będzie full wypas, ugotowane obiadki, posprzątane itp. :-) A Ty dajesz radę sama z Frankiem teraz?

ewaw - Damy radę z tym grudniem, ja mam mieć cesarkę (najprawdop) pod koniec grudnia, a termin mam na 16.01. A Ty bierzesz jakieś leki na brzuch?

Milena23 - u nas dzisiaj duuużo chłodniej na szczęście, bo przez ostatnie dni można było się roztopić. :rofl2:

Ja z tych nudow zaczynam się już uczyć, pomimo że egzamin mam dopiero 17 października :-p

Youssta, moja mama juz przeszła na emeryture ale wyjechali z tatą na wakacje zeby sie wzmocnic przed atakiem maluchów:-), mój mąż wczesniej wraca z pracy i jakos ciągne.
W ciąży z Frankiem nie miałam połowy tego co teraz, pomijam fakt ze tak czułam sie na 2 tyg przed porodem czyli w 40tc!!!! a jestem teraz w 30tym, iec nie chce myslec co bedzie pózniej.
 
reklama
O rany,zeby ten nasz Rabbit wytrzymał jeszcze z półtora tyg!!!!! Jak to dobrze ze poszła do tego szpitala, co? Gybym blizej mieszkała to przywiozłabym jej 100opakowan jej ulubionych chrupek ...orzechowe chyba jak dobrze pamietam:blink:bidula.
oj laski szkoda ze nie jestesmy wszystkie z jednego miasta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry