moje bóle miesiączkowe ciągle się pojawiały i mało ruchów było więc wezwałam lekarkę...jaka pinda...myślała że panikuję....na ktg zero ruchów ale puls dobry dopiero na drugim wyszło pare...zrobiła mi wykład że mam leżeć i wogóle...a co robię jak nie leże....dostałam zastrzyk na rozwinięcie płucek i rozkurczowy....zbadała mnie nie ma rozwarcia...więc narazie spokój...choć nadal brzuch pobolewa....
aa tu co taka ciszaod 17??