reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
nie wiem co tak zadziałało na dzieciaki, ale praktycznie wczoraj i dziś czuję jakby mi się dwa koty w brzuchu kotłowały co jakiś czas…
a brzuch z przodu zrobił sie płaski i jakies boczki się porobiły...
 
Hej dziewczyny. Dawno sie nie odzywałam, ale miałąm straszny tydzień, rozbolał mnie ząb, leczenie nic nie dawało, trzeba było usuwać, bez RTG oczywiście. To była 6 a wyszło podczas usuwania, że ma korzenie pod siebie podwiniętę, łamała się, trzeba było, dłutować, ciąć dziąsło i kość żuchwy, wyciągać korzenie po kawałeczku, potem szyć, ach masakra. Siedziałam na fotelu 1,5 godziny. Znieczulenie było ok i nic nie czułam, ale potem horror, gorączka, o mamo. Dziś mija 2 doba i jest o niebo lepiej, więc się chyba ładnie goi. Jestem wymęczona na maxa, poród przy tym to pikuś :eek::eek:

Witam nową mamę :tak:

Rabit, trzymam kciukasy, nie łam się, wiem,że w domku byłoby Ci lepiej psychicznie, ale tam Cię maja na oku.

Dzieciaki tak waiowały od tego bólu, myślałam,że mi brzuch rozsadzi :eek::eek::eek:

Miłego dnia brzuchatki.
 
Agata kciuki wielkie, musi być dobrze,daj znać po powrocie!!
Domi bidulko ściskam, nienawidze dentystów, bez znieczulenia nawet nie siadam na fotel, ja mam do usunięcia cztery 8, które rosną w poprzek i krzywią mi zęby, ale tak sie boje, ze od 6 lat jeszcze nie usunełam..
Tossa to dobrze, ze sie kotłowały chyba ;), też może walczyły z przeziębieniem na swój sposób hihi.

Ja dzis padam..pół godziny na kiblu sie męczyłam,potem standard prysznic, suszenie i..battery low.Jutro do lekarza, jestem ciekawa ile dziewczyny ważą, mam nadzieje ze juz z 700g mają.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry