Doncia,wnioskuję,że teściowa robi zbędne uwagi i się wtrąca.No jakoś to przeżyjesz,ważne że chętna do pomocy.Mam nadzieję,że ona nie umęczy Cię bardziej niż maluszki.A w ogóle buziaki dla całej trójki :-) A to pech z tym autem.

Co do Nikoli to mój Andrzej jutro wraca z delegacji i będzie musiał zostać z córką.Dobrze,że szefową ma wyrozumiałą.
Mati bardzo ładna spódnica.Ja też będę musiała sobie coś kupić na wiosnę,bo póki co chodzę w leginsach albo dresach po domu jak poczwara wyglądam

skurcze są nadal,już nawet o tym nie piszę,żeby Was nie zadręczać.Może jakieś leki inne mi dobiorą.
Alimee no ja tak sobie cały czas mówię,że zostane w szpitalu tylko jeden dzień,optymistycznie się nastawiam :-)
Nadal czekam na moje paczki z ubrankami,dziś przyszła tylko jedna bo zamawiałam kurteczkę wiosenną dla mojej panny.