toliveistodie
Fanka BB :)
Ja na święta zrobię mazurek pomarańczowy - i tak jadę w gości na 3 dni, więc nie muszę gotować. Zresztą wczoraj robiąc obiad prawie zemdlałam więc się nie podejmuję.
Dzisiaj jest jakaś masakra... dziewczyny mi siedzą na żebrach i nie mogę oddychać - leżę w pozycji jak najbardziej wyprostowanej żeby choć trochę powietrza dostarczyć mojemu organizmowi - mam nadzieję, że już niedługo obniży mi się brzuch, bo te bóle są okropne...
Dzisiaj jest jakaś masakra... dziewczyny mi siedzą na żebrach i nie mogę oddychać - leżę w pozycji jak najbardziej wyprostowanej żeby choć trochę powietrza dostarczyć mojemu organizmowi - mam nadzieję, że już niedługo obniży mi się brzuch, bo te bóle są okropne...


Kiedys to pranie wywiesił, naczynia czasem umył, a teraz...nawet widelca nie opłucze po sobie. Dzis go wysłalam na małe zakupy ale mu było nie w smak, choc pojechał i zrobił ale ja i tak potem do marketu na zakupy uzupełniające eh, ale siedza w bagazniku jak przyjdzie to niech tacha. Ciekawa jestem co by było jakbym musiala leżeć i wszystko by spadło na niego, mnie to by szlag trafiol od tego ciąglego proszenia o wszystko chyba, ehhh matka mnie źle wychowala za bardzo niezalezna i samodzielna jestem. No to i ja sobie ponarzekałam:-)