He, he, Niuleczka, ja to wole nie myslec jak to bedzie z tymi krzykami w stereo;-). Czytalam ksiazke Giny Ford o blizniakach i jak im zaprowadzic rutyne by w koncu zaczely przesypiac noce (no nie tak od razu oczywicie), duzo madrych rad, z czesci pewnie skorzystam a czesc to i tak wyjdzie w praniu. Ale jak pomysle o tym karmieniu co 3 godziny i na zawolanie to az sie zdrzemne bo wkrotce nie bede mogla.
A co do suwaczka to rzeczywiscie nie wyczailam jeszcze jak. Jak ktora umie wytlumaczyc jak chlop krowie na rowie to poprosze:-).
A co do suwaczka to rzeczywiscie nie wyczailam jeszcze jak. Jak ktora umie wytlumaczyc jak chlop krowie na rowie to poprosze:-).
oj będą mieli sąsiedzi co robić.
że może jest nadzieja że lekarz się pomylił, może jednak tylko jedno będzie bo to taki ciężar i tragedia dwoje dzieci... i takie tam marudzenie. masakra. myślałam że ją zaraz rozszarpię. Ale opanowałam się i "grzecznie" jej wytłumaczyłam że to podwójne szczęście i nie mogę się ich doczekać. Jej mina była niesamowita. 

skąd ja to znam