reklama

Ciąża bliźniacza

dzidka to chyba normalne. ja prawie całą ciążę mam taki obfity śluz. na początku było to od infekcji a teraz tak po prostu - takie uroki ciąży. robiłam cytologie a potem wymaz i nic mi nie wyszło. wszystko w porządku a moja gin powiedziała że to normalne na tym etapie ciąży jeśli nic nie piecze, nie swędzi itp.

cailina ale ci zazdroszczę tego basenu.
w ciąży raczej się nie przypinam pasami - jeśli już to naprawdę rzadko.

pikka cieszę się że wszystko ok. pewnie że wytrwasz - nie tylko do środy ale i przynajmniej 36 tyg.
to pielęgniarka musiała mieć minę jak usłyszała wyczyny małej :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
dzidka też myślę że to normalne, przy grzybku miałabyś raczej jakieś dolegliwości:tak:

też cały czas myślę o basenie, może w końcu męża wyciągnę bo sama z Jasiem to byłoby ciężko.... bałam się tych skurcze ale skoro nie rodzę....:-) będę lekka jak piórko bo plecy dają już konkretnie znać o sobie :wściekła/y:
 
pikka odwiedzić basen jeśli tylko masz okazję bo to świetna sprawa przede wszystkim dla kręgosłupa a i dzieciaczki podobno się też relaksują jak się pływa. mnie moja gin zakazała zapobiegawczo bo miałam długo infekcje i żeby jakiejś nowej nie przynieść z basenu. a teraz to już nie mogę bo muszę leżeć:-(

anuśka, agucha - odezwijcie się jak tam wasze maluszki? wyszłyście już ze szpitala? jak się czujecie?

mati a twoje dzieciaczki jak się mają? Próbowali już odpiąć synka od respiratora?

niuleczka jak się czujesz?

i co u lilly słychać???

a mi się nudzi strasznie. mąż nie wraca na ten weekend ani na następny a ja nie lubię takich weekendów w samotności :-(
 
dzieki ankos, że pytasz:-) - u mnie nic nowego, oczekiwania ciąg dalszy. Ciężko mi strasznie, juz chyba nigdzie nawet nie wyjdę. Czekam do niedzieli czy się kłade do tego spzitala i czy w końcu ten moj poród sie odbędzie w poniedziałek czy nie. Rozsmiesza mnie ten tekst "poród został odwołany" hahah
O dziwo jakos specjalnie sie nie stresuję, raczej taka tremę czuję, bardziej byłam nakręcona 2 dni przed pierwszym terminem mojego porodu niż teraz:-D, teraz spokojnie czekam...a stresówka załączy mi się już przed.

Zazdroszczę Wam basenu - ja wolałam nie ryzykować, zzresztą mój gin tez mnie ostrzegał więc wolałam dmuchac na zimne. Ja się już niedługo lekko poczuję:tak:

Lilly - jak u Ciebie ssprawy stoja? wracasz jeszcze do domku czy zostajesz i co mówia lekarze?
mati - odezwij się jak sobie radzisz Ty i Maluszki
dzidka - potwierdzam ten biały śluz to normalka:tak:
ankos - wspóolczuję samotnych weekendów, jeszcze jakby człowiek na chodzie był to możnaby sobieto jakimis zakupami zrekompensowac ale tak to tylko videoteka ci zostaje i duuużo snu;-), tez juz się zbliżasz kochana do końcówki więc zleci, a za chwilę w taki wir roboty uderzysz, że zatęsknisz za wolnym weekendem
 
dzięki niuleczka za słowa otuchy :-) prawdę mówiąc to tak się cały czas pocieszam że to takie ostatnie chwile wyciszenia. tylko ciężko mi to przyszło bo ja to z tych aktywnych jestem i w ogóle rzadko weekend w domu spędzałam :tak: zawsze mieliśmy tysiące pomysłów i mąż na miejscu pracował więc też całkiem inna sprawa.
ale zmieniłam już nastawienie i teraz najważniejsze jest dobro dzieci żeby mogły jak najdłużej w brzuchu wytrwać i nabrać siły na życie w naszej polskiej "dziwnej" rzeczywistości;-)
coś dzisiaj strasznie mi świrują w brzuchu - dzień dziecka sobie razem urządziły:-)

a ty to już te największe lęki, rozmyślenia "przed" masz już za sobą więc teraz łatwiej ci będzie za drugim podejściem :-)
 
aaaaaale tu cisza;-) dziewczyny poszły się rozpakować i cisza nastała.... więści szczątkowe a my z niecierpliwością czekamy:tak:

u mnie noc nie najgorsza, choć z pobudkami. Powiem wam że po tym ktg bardzo się uspokoiłam i jakby skurcze się uspokoiły. Jestem w stanie uwierzyć że ja je z nerwów mam i sama się nakręcam :wściekła/y:
Ale nie mam tego złego.... zmusiło mnie to chociaż do skompletowania do końca wyprawki i spakowania prowizorycznej torby dla siebie. :tak:

a wy dziewczynki co tam???
 
U mnie tez spokojnie, nawet do lazienki nie musialam wstawac, a to zadkosc!
Palu, ja joge robie regularnie do 13 tygodnia ciazy i naprawde polecam! Choc ja wolalam chodzic na zajecia z jogi dla ciezarnych, bo dvd jakie wypatrzylam to byly same antyczne, kobiety poubierane w namioty, zadnej rozgrzewki i od razu bum do cwiczen, a jesli nigdy nie robilas jogi to moze to byc troche demotywujace.
 
reklama
hej dziewczyny!
W wolnej chwili zaglądam tu i czytam jak się trzymacie ale czasu ciągle brak żeby napisać cokolwiek;-)

Mati jak Twój synek, zdjęli go już z respiratora? A jak się czuje maleńka?? Z jaką wagą się Twoje dzieci urodziły? Ja mam wcześniaki z 29 tyg( 1215g i 1245), lekkie skurcze miałam juz od 25tyg i tylko miesiąc udało się ciążę podtrzymać.

Dziewczyny wiem, że inaczej jest jak się to pisze kiedy nie ma się już gigantycznego brzucha ale leżcie i wypoczywajcie jak najwięcej!
Ja naiwnie myślałam, że jak urodzę wcześniej to dzieci poleżą trochę w szpitalu, żeby ciałka nabrać, wogule nie miałam pojęcia ile musi przejśc taki wcześniak i na co jest narażony.
Trzymam kciuki za Was, żebyście jak najdłużej były w ciąży, bo dla maluszków każdy dzień jest na wagę złota:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry