reklama

Ciąża bliźniacza

Palu- najlepiej zadzwoń o tego szpitala i się wypytaj!!!!U nas tam gdzie będę rodzić (wojewódzki ze względy na sprzęt do ratowania noworodka) wizyty są 14-19, ale niby w pewnych sytuacjach przymykają oko i zależy na jaki dyżur się trafi..
Ja nie chcę taka obolała przyjmować hordy ciekawskich, ale właśnie emka bym chciała mieć przy sobie z tego samego powodu co ty...
A co do żeber- to mnie już od 2 tygodnie nonstop ciśnie łożysko na lewe żebra i ogólnie też mi idzie ciężko juz...
 
reklama
Dziewczyny mam pytanie czy miałyście coś takiego jak ból krocza? Mam to od wczoraj wg mnie jak za dużo pochodzę to mi się to włącza albo jak się przeciążę w każdym razie mam ewidentnie ciągnienie w pachwinach + ten czasami występujący ból krocza ( taki klujący lub jakby mnie tam ktoś skopał) wizytę mam za 2 tygodnie więc się lekko stresuje Myślę, że to od macicy która się max rozciągnęła i naciska + maluszki wagą napierają też i to wszystko sprawia, że tak to czuję...
Co sądzicie?

 
Malena - ja z tym samym pytaniem do was ciagne. co prawda nie mam bolu krocza ale strasznie mnie brzuch na dol ciagnal wczoraj dzisiaj tylko przez moment. Bol w kroczu mialam kilka razy wczesniej i musialam to rozchodzic, wydaje mi sie ze ktorys z chloptasiow gdzies uciskal na jakis nerw, moze tak samo u ciebie. macica tez sie rozciaga to pewnie tez moze bolec, no i dzieciaki sie wierca. Mnie sie wydaje ze mnie wczoraj tak ciagnelo bo maluch sie odwracal bo tam gdzie ostatnio mial glowe dzisiaj kopie ze caly brzuch mi skacze.
Ja bede sie widziec z polozna w srode to ja spytam o te bole. Bo w sumie moga byc skurcze braxtona hicksa czy jak mu tam ale one maja byc bezbolesne. Jak sie bardzo martwisz to moze zadzwon do lekarza sie spytaj. Ale wydaje mi sie ze to nic powaznego. po prostu rozciagamy sie :)
 
Tez mnie czasem coś kluje w kroczu plus pachwiny także chyba to normalne :) właśnie chce jutro podjechać do tego szpitala i się spytać bo to tez wojewódzki jest. To mówili przez tel, ze położonej nie da się wynająć. Czytałam, ze maja 5 sal grupowych i 4 izolatki. To bym wolała być w tej izolatce bo wtedy emek by mógł dłużej siedzieć bo by innym babkom nie przeszkadzał. Tylko mi powiedzieli ze zależy ile będzie osób to tam mnie poloza. To nawet jak będę znała pare dni wcześniej termin to i tak nie mogę sobie zaklepac miejsca.
 
Ja też mialam kłucie w pachwinie, wiec chyba tak się dzieje :) Ale z własnego doswiadczenia wiem, ze nie mozna bagatelizować nawet najmniejszego dziwnego objawu. Mnie dopadła w szpitalu zgaga straszna, w nocy wymiotowalam, myslalam, ze to po prostu jedzenie mi nie podchodzi ale zaczelam mniej siusiac, gorzej sie czuc. Na szczescie porod pojawił się samoistnie i dzieci sie urodził, bo gdyby wszystko potoczyloby sie w innej kolejnosci to moglibysmy całą 4 nie przezyc. Zaczęłam miec pare godzin po cc bóle w górnej czesci brzucha, jakby kolka czy skurcze, ból rozchodzil sie do ramion i się nasilal. Na szczescie szybka reakcja lekarzy sprawila, ze jeszcze żyję, ale podobno juz jedną nogą bylam na tamtym świecie. Zatem jesli cos zauwazycie niepokojącego zgłoscie to lekarzowi bo ciąża to nie żarty, u jednego ból to tylko rozciągająca się macica, u innego moze oznaczac cos innego.
Ja wstalam juz w piatek, chcialam zobaczyc dzieci chociaz na chwile, ale nadal wiecej leze, mam przetaczaną krew, dostaje antybiotyki, ale to nie wazne. Cieszę się tylko z tego że maluchy są zdrowe, maleńkie i potrzebuja jeszcze pomocy,ale zdrowe :)
 
jasmina to jakie powiklania mialas? bo podobno jak znieczulenie schodzi to idzie taki bol do ramion.... i co zgaga i wymioty mialy do tego, ze mogliscie nie przezyc?:( co tam sie podzialo?
ale najwazniejsze, ze z wami wszystko ok:)) trzymam ^^&&& za szybki powrot do domu
 
Dostałam zespołu Hellp, pojawilo sie szybko i jeszcze szybciej trafilam na stól operacyjny. Niestety więcej dzieci mieć już nie będę mogła, nawet gdybym chciała,ale mam 3 cudeńka kochane i z tego się cieszę ogromnie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jasmina - jestes bohaterką i koniec!!!! ucałuj maluchy od cioci Kasi:) Zuzka dojdzie do siebie moment, a to, że wstałas już w piątek to szacun!!!:) Tym szybciej Ty dojdziesz do siebie:) A jak z karmieniem? Mleko modyf czy bedziesz miała pokarm? Zresztą w tej sytuacji wszystko jedno, byle jadły:) A juz dostają doustnie pokarm czy karmią maluchy dojelitowo? Trzymaj się dzielnie! Jesteśmy z Tobą!!:) Ale się podziało! Masz już swoje 3 szczęscia zdrowe - to jest niesamowite!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry