Marcikuk- to witaj w klubie :-) ja od 3 dni nie gadalam z mężem bo tez mi juz odwala od tego siedzenia w domu samej tym bardziej ze należę do osób, które zawsze aktywnie spędzaly czas a teraz od 3 tyg tylko dom i raz na pare din gdzies wyjde. Maz wraca pozno I jest padniety i chwile ze mną coś porobi a potem by z chęcią poszedł spać . Ja tez mam jakieś doły ostatnio i coraz bardziej sie boje tego co mnie czeka, czy wszystko pójdzie dobrze na cc, czy dzieciaczki bedą zdrowe i oczywiście jak ja sobie sama poradzę :-) no to tyle smecenia

dziś chyba mąż sie trochę przejął moim samopoczuciem i wziął sobie jutro dzień wolny w pracy czyli nasz ostatni weekend tylko we dwoje:-)
A co do daty porodu to może zależy od szpitala. Taka Polka co rodziła w moim szpitalu to bardzo chciała naturalnie rodzic ale nie chciała mieć wywolywanego porodu to pozwolili jej czekać do 37t6d i to był max na jej odpowiedzialność i okazało sie , ze niestety dalej nic i miała cc.
Ja tez chciałam tydz pózniej to powiedziała , ze to na moja odpowiedzialność wiec wiadomo nie bede ryzykować .
Malena - wiesz możliwe, ze powinnam brać tez ten F.... ( nie pamietam nazwy) jednak w Angli nic takiego nie dają i nie podtrzymują ciąży wiec jak masz urodzić w 30tc to tak urodzisz niestety ... A ja bardzo sie mecze z tymi skurczami no ale mi zostało tylko 4,5 dnia wiec luz .
Sylha- nie zazdroszczę Ci tej niewiadomej. Ja to dzięki temu , ze znam ta moja date to jakoś sie trzymam :-)
Kurcze martwię sie trochę o Katke. Miała mieć USG w środę i nic nie daje znać .
Jasmina ty masz do niej chyba numer co? Może napiszesz do niej?