Dziewczyny,
obiecane sobotnie zdjęcie brzucha:-)
Gieniek - szarość pięknie będzie wyglądała! Mój ulubiony kolor:-) Ja ten materiał w Ikei kupiłam mają spory wybór i dość ciekawe wzory. I nie drogo! -)
Tynczyki - lekarz wie co mówi i robi, bądź spokojna ja tez mam termin cesarki w 38 tc więc spokojnie to wszystko jest bardzo indywidualne. Jeśli nie ma przeciwskazań, masz dobre ciśnienie, wyniki badań a dzieciom nie jest za ciasno to się trzyma taką ciąże do 38 tc więc bez paniki oni naprawdę wiedza co robią. Ja po to jeżdżę na ktg dwa razy w tygodniu, że w razie niepokojącego zapisu kładą mnie i obserwują maluszki, głowa do góry! Dobry nick:-)

obiecane sobotnie zdjęcie brzucha:-)

Gieniek - szarość pięknie będzie wyglądała! Mój ulubiony kolor:-) Ja ten materiał w Ikei kupiłam mają spory wybór i dość ciekawe wzory. I nie drogo! -)
Tynczyki - lekarz wie co mówi i robi, bądź spokojna ja tez mam termin cesarki w 38 tc więc spokojnie to wszystko jest bardzo indywidualne. Jeśli nie ma przeciwskazań, masz dobre ciśnienie, wyniki badań a dzieciom nie jest za ciasno to się trzyma taką ciąże do 38 tc więc bez paniki oni naprawdę wiedza co robią. Ja po to jeżdżę na ktg dwa razy w tygodniu, że w razie niepokojącego zapisu kładą mnie i obserwują maluszki, głowa do góry! Dobry nick:-)

popstrykaliśmy się wiatę na auta!!!Zimą ustaliliśmy jej wielkość,latem niestety teściowie się musieli wpier...i jak zwykle moje zdanie poszło w odstawkę jak w końcu znów wspólnie nam się udało ustalić jej wielkość to małż jakoś nie miał ochoty się za nią wziąć, a dzisiaj to we mnie zawrało jak ten pogoda super to opony na zimówki wymieniał taa a jak przyjdzie zima to kurde szyby będziemy drapać!!!Albo co weźmie się na wiatę jak go będę w domu potrzebować przy opiece na dziećmi?!?!?!No to mu powiedziałam,że w takim razie niech zrobi miejsce w warsztacie i tam będzie auto stało:-) i co poskutkowało od razu:-) tylko szkoda,że najpierw prośby, kłótnie i pomógł dopiero szantaż:-( GRRR No, ale mamusia przyjedzie to będzie synka zachwalać,że ile to on porobił i jaki zdolny to on jest......I choć teście nie zwalą mi się od razu na łeb to znów włączyła mi się panika,że ich obecność zrobi z mojego męża duże dziecię.... 
dziś jak jechaliśmy autem to sie śmiałam do męża , ze juz za pare dni z tylu bedą dwa małe skrzaty :-) nie mogę w to uwierzyć normalnie. Choć u mnie to może potrwać dłużej zanim bede mieć dwójkę dzieci w domu, wszystko zależy od Lenki ale ja mam wielka nadzieje , ze ona urodzi sie zdrowa i silna jak braciszek :-)
jak da mnie to już może być następny wekend i żeby maluszki już były z nami co będę mogła na nich skupić całą uwagę a nie fochami emka, bo mu "kazałam" wiatę robić!!!!No ja miałam szybsze rozwiązanie.....ale jego męska duma została urażona- ojojoj a jak będzie się potem bardziej wiatą przejmował niż dziećmi i mną to dostanie je pod wyłączną opiekę i zobaczymy czy będzie taki madraliński!!!!
też miałam taki moment jak na mojej jednej grupie wyszło,że ostatnia się rozpakowywała i teraz ja jestem w kolejce