reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Gieniek - trzymam za Was kciuki, poradzisz sobie na pewno, tyle już przeszłaś, zobaczysz będzie dobrze i nie obwiniaj się zrobiłaś wszystko co mogłaś, jesteś bardzo dzielną mamusią.:tak:

moona - przykra ta Twoja historia ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Pozdrawiam Cię serdecznie

Hakima- jak się czujesz?co słychać?

Dziewczyny ja dziś wieczorem mam wizytę o gina i znów dopadł mnie strach. Zawsze tak mam. Od rana latam ze stresu do ubikacji:zawstydzona/y: to jest jakieś chore ale nie mogę się na niczym innym skupić a wizyta za 10 godzin. Masakra.
 
Madmax znam ten strach. Ja też tak mam.
A ja leze sobie w szpitalu. Wczoraj dostalam jeden zastrzyk, dzisiaj drugi i do domu. Cisnienie sobie podskakuje ale cały czas tragedii nie ma.
Gienek będzie dobrze! Pięknie dominikany maluchy, przy tym całym stresie i tak podziwiać że aż tyle :)
 

witam z samego rana.
Zabolek przesjil mi swoja opinie na temat wozeczka, chetnie pocztyam co o nim myslisz. U mnie jest teszcze za wczesnie aby podejmowac decyzje ale juz sie rozgladam i szukam.

madmax - ja mam tak samo niby wierze goraco ze wszystko bedzoe ok, a tu jednak stres wielki. Dlatego kiedy tylko moge staram sie miec wizyty z rana. Wtedy przez caly dzien nie musze sie stresowac.
Wszystko bedzie super zobaczysz. Nie stresuj sie za bardzo tylko mysl pozytywnie.

U nas w UK szaro i ponuro za oknem deszczowo, Swieta beda takie same:-( Zazdroszcze tym z Was krore na na podworku maja bialy puch. Niestety u nas niskie cisnienie przyprawia mnie o bol glowy. Ratuje sie kawo Ricore (ma 20% kawy naturalnej) mam nadzieje ze nie zaszkodzi maluszkom ale chybal lepiej niz tablety lykac.
Ja tez mysle o takim wozku jesen za drugim bo wydaja sie jakies latwiejsze do prowadzenia a do tego latwo zrobic z nich wozek pojedynczy w razie potrzeby jak tyklo jesnego maluszka gdzies zabrac trzeba.
 
Ostatnia edycja:
Madmax - chyba wszystkie tak mamy, tego lęku o dzieci podobno nie pozbędziemy się aż do śmierci - tak mówi moja mama. Jak nie zadzwonię i nie zdam relacji, że wszystko dobrze, to mówi że spać nie może ;-)

Hakima - a co się stało że Ty w szpitalu??
 
jak już pisałam wcześniej też jestem posiadaczką wózka freestyle i szczerze polecam :tak:

gieniek życzę dużo zdrówka dla synka i dla was sił obyście jak najszybciej mogli być razem:tak: powtórzę tylko za moną z którą zgadzam się w 100 %. Po tym 30 tc to już na prawdę nie są żarty i wszelkie mycia okien i pucowanie mieszkania sobie darujcie, nie warto:no::no: można się dobrze czuć i bez naszej zgody zaczyna się nagle poród... Większość dziewczyn które tak długo donosiły ciąże, tj 37, 38 tc jednak bardzo mocno się oszczędzały na końcówce albo i leżały. Ja sama do 37 tc miałąm zalecony fenoterol i ani dnia krócej bo lekarka mówiła że nawet 36 tc nie jest jeszcze dobrym czasem na przyjście na świat dzieciaczków. Więc dokładnie wtedy odstawiłam leki przestałam lezeć i po 2 dniach rozpoczął się poród. Wcześniej też sama poprosiłam lekarza o podanie sterydów na rozwój płucek dlatego też żaden nie miał problemów oddechowych... A i tak jak patrze teraz na zdjęcia moich bliźniaków zaraz po porodzie to widać że jeszcze w tym brzuszku powinny pobyć. Takie biedne chudziutkie, nie brzypominające okrąglutkiego brata rodzonego w 40 tc. Tak więc dziewczyny odpoczywajcie ile się da, bo święta będą znowu za rok, w remontach zaangażujcie kogoś do pomocy mężowi i dbajcie o swoje brzuszki! Tego i zdrowych pieknych dzieciaczków życze wam na święta :tak::tak:
 
Pikka - szczerze, jeśli wiedziałabym, że leżenie plackiem pozwoli mi donosić dzieci do 38 tc, to nawet dziś ubrałabym pampersa i spędziła następne 15 tygodni w łóżku :tak: Tylko na to niestety nie ma reguły.
 
reklama
Hakima - Ty nam tu przed szereg nie wyskakuj;-);-)! A na poważnie to oszczędzaj się, odpoczywaj i byle do przodu! Dobrze, że już wychodzisz! A jak ogólnie się czujesz?
Madmax - ja w ostatni poniedziałek do wizyty leżałam bezmyslnie przed tv i czekalam. Strach mnie ogłuszył. Każda chyba z nas tak ma, Ale jaka ulga po! A na pewno będzie dobrze

Ja już wczoraj ubralam choinkę. To chyba moj zyciowy rekord. Ale przez remont musieliśmy ją wyciągnąć, a taka nieubrana biednie wyglądała.Więc w domu mam już świątecznie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry