reklama

Ciąża bliźniacza

Cześć dziewczyny,
W kocham kino na dwójce zaczął się właśnie chyba ciekawy film "Była sobie dziewczyna".Zobaczymy...
A ja tak szybko powiem co u mnie.
Ja tam nie obchodze walentynek,takie amerykańskie święto ale za to byłam u lekarza.No i tak szyjka nibcy zamknięta i ok,jutro mam stawić się w szpitalu na ktg,podobno od 34 tygodnia trzeba robić.Poza tym jak mi wyliczyl kiedy mnie wezmie do szpitala juz przed porodem to sie przerazilam,zatem ok 11 marca a ja sie natawiałam na 25-28:(No chyba,ze niewiadomo co sie stanie.wszystkie jakies przyspieszone jesteśmy w tych ciążach:)
ANo i coś mnie do tego wszystkiego bierze.czuję sie fatalnie,leże i chyba tak przez kilka dni zostanie o ile mi rodzina pozwoli.Syn chyba cos przyniosł z przedszkola,ojejku jeszcze tego brakowało.
A i apropos tych wycieków z piersi to zdarza sie,ja tak miałam od 5 miesiąca w dwóch ciążach a potem dużo pokarmu.Oby i tak byłotym razem.
Witam nowa mamę,ja tez będe miała juz czworkę:)
Tymczasem,oglądam dalej i do jutra.papa
 
reklama
Dzień dobry :-) Oj za mną ciężka noc... ale może uda się drzemnać w dzień...

Miss - jak tam po wizycie?

Sade - 33 tydzień - to już ładne osiągnięcie. Nie dziw się, że lekarz liczy jeszcze 3-4 tygodnie do rozwiązania, bo przy bliźniakach 36-37 tydzień to standard. Grunt że maluchy nie pchają się wcześniej na drugą stronę brzucha :tak:

Dostałam od siostry fajnego linka Sofa Bunk Bed na ŁÓŻKA - Zszywka.pl
 
Zenia- łomatko, oby to nie była prawda z macica... :/ mamy rozpakowane- zaprzeczcie temu! Plis!

Sade- moja ginka tez mi mowila ze ona zawsze daje swoje blizniacze mamy wczesniej do szpitala, a to wczesniej to jest ok 2 tyg przed planowana cesarka... dla nich to jest zabezpieczenie, ze gdyby nagle cos sie zaczelo dziac to jestes pod 24h opieka. Jak teraz bylam te dwa razy w szpitalu to tak naprawde malo dziewczyn urodzilo w terminie, raczej cos sie nagle dzialo i wieczorem, w nocy albo nad ranem rodzily... ciesz sie ze masz dobra ginke ktora ma zaplanowany twoj porod.

Lilonka- fajne to lozko, troche bym sie tylko bala zeby nie spasc z gory, bo zabezpieczen malo.
 
Dziewczyny nie bójcie się!Obalam mit związany z macicą:wściekła/y::angry::biggrin2:Jestem już 8 i pół miesiaca po,rodziłam w 36i5dniu ciąży,waga dzieci 3000 i 2750 i brzuszek mam płaski jak deska do prasowania:tak: Może dodam jeszcze to że przed ciażą moja waga wachała się w granicach 50-53kg,w ciąży ważyłam najwięcej 61kg,zaraz po porodzie wszystko zrzuciłam,nie powiem bo na początku byłam przerażona-to był czas połogu-że brzuszek był bardzo odznaczający i to w lecie:baffled: po upływie czasu zauważyłam rezultaty a raczej mój m zauważył,po poł roku zrobił się zupełnie płaski,jedynie co mi zostało to nadmiar skóry,nie duży ale jednak jest,nie załamuję się z tego względu kieruje swoje myślenie na inny tor i cały czas sobie powtarzam że przecież udało mi się donosić ciążę i cieszyć sie zdrowymi maluchami:tak: Dziewczyny głowy do góry jeszcze nie jedna dziewczyna Wam figury pozazdrości:tak:

Powodzenia dla Was wszystkich!
 
Rozłożyło mnie :/ Myślałam, że szybko przejdzie, bo tak powoli od poniedziałku mnie brało, ale niestety. Wczoraj w nocy miałam armagedon, pt.płuca mi wyrwie i katar zaleje. Spanikowana byłam dziś u internisty, ale najgorsze za mną i płuca czyste, ufff ulżyło mi :-). Czyli nadal drosetux i tantum verde ....
Teraz odliczam dni do 26 lutego, do połówkowego i mam nadzieję, że wszystko z maluchami ok.
Zła jestem, bo raz na kilka lat człowiek złapie jakieś przeziębienie, a to akurat teraz, wrrrrrr :angry:

Anuśka dzięki za obalenie mitu :* Ta teoria wydawała mi się dziwna, ale w końcu pierwszy raz będę mama i to od razu bliźniaczą, więc kto wie.....

Dziewczyny dziękuję za listę wyprawkową :* Zaszalałam troszkę na allegro, ale tak się kurde do mnie niektóre ubranka uśmiechały :D Mam nadzieję, że nie za wcześnie, choć raczej do przesadnych nie należę. Kupiłam kilka ślicznych używek, by oszczędzić budżet na podwójne zakupy. Trafiło się kilka różowych w komplecie, ale staram się w neutralne kolory uderzać. A w razie czego, to przecież chłopakom nie powinno przeszkadzać w takim wieku, że biegają w różu :-D
 
A u mnie przeboje...
Bolał mnie wczoraj znowu brzuch - 3ci dzień z rzędu i stwierdziłam że lepiej iść do lekarza niż później żałować...
Szuynkę mam długaśną - 6 cm. Więc jest ok. Natomiast macica chce się kurczyć - dostałam zastrzyki z papaveryny i jak mi nie pomoże albo się pogorszy - to mam skierowania na patologię ciąży :/
Mam nadzieję że się obędzie bez szpitala... Wczoraj już mnie strasznie bolał brzuch - dzisiaj jest lepiej - tylko tyłek od zastrzyków teraz boli :P
Dowiedziałam się natomiast że mam w brzusiu 2 chłopaków :)))) i z Maluszkami wszystko jest ok :)
 
ojej, rozyczko, to dobrze ze jednak poszlas do lekarza :szok: nie dziwie sie ze bolalo jak macica chciala sie kurczyc, a tam dwojka lokatorow.. ale szynka to gigant! gratuluje szynki i gratuluje 2 chlopakow :-D

dytko- przeziebienie w ciazy to nie jest fajna rzecz, ale dasz rade, przeciez jestesmy mamy-silaczki :)

dzieki anuska za pocieszenie! a tej skory to jak duzo jest za duzo?

wlasnie dostalam njusa od kolezanki, ktora tak jak ja dlugo starala sie o ciaze i tez tylko in vitro zadzialalo (zreszta 3cie z kolei, bo slabe byly parametry nasienia meza), ze teraz, rok po urodzeniu zaliczyli wpadke! lekarze nie moga sie nadziwic, bo te parametry byly takie zle, ze naprawde wykluczali wszelka mozliwosc naturalnego poczecia :) czyli jednak cuda sie zdarzaja :) a dowiedziala sie ze jest w ciazy, bo oczywiscie okres sie spoznil jeden dzien, ale w jej przypadku nic to nie znaczylo, poszla tylko na rentgen pluc, bo po przebytej grypie caly czas czula ze jest tak sobie, i lekarz zadal jej standardowe pytanie: czy jest pani w ciazy? odpowiedziala ze nie wie wlasciwie, ale raczej nie sadzi, a lekarz ja odeslal do domu zeby sobie test ciazowy zrobila i dopiero wrocila z wynikiem negatywnym. zrobila lekka awanture, ze az godzine musiala czekac i poszla, kupila ten test- a tam dwie krechy... wyobrazacie sobie co by bylo gdyby lekarz nie byl czujny??? mowie jej ze teraz musi tam wrocic i podziekowac temu lekarzowi :-D
 
A u mnie przeboje...
Bolał mnie wczoraj znowu brzuch - 3ci dzień z rzędu i stwierdziłam że lepiej iść do lekarza niż później żałować...
Szuynkę mam długaśną - 6 cm. Więc jest ok. Natomiast macica chce się kurczyć - dostałam zastrzyki z papaveryny i jak mi nie pomoże albo się pogorszy - to mam skierowania na patologię ciąży :/
Mam nadzieję że się obędzie bez szpitala... Wczoraj już mnie strasznie bolał brzuch - dzisiaj jest lepiej - tylko tyłek od zastrzyków teraz boli :P
Dowiedziałam się natomiast że mam w brzusiu 2 chłopaków :)))) i z Maluszkami wszystko jest ok :)

No to moje dziewczyny będą miały kolegów. Gratuluje!! A na brzuszek uważaj. Bo nikt nie zna dnia ani godziny.

ojej, rozyczko, to dobrze ze jednak poszlas do lekarza :szok: nie dziwie sie ze bolalo jak macica chciala sie kurczyc, a tam dwojka lokatorow.. ale szynka to gigant! gratuluje szynki i gratuluje 2 chlopakow :-D

dytko- przeziebienie w ciazy to nie jest fajna rzecz, ale dasz rade, przeciez jestesmy mamy-silaczki :)

dzieki anuska za pocieszenie! a tej skory to jak duzo jest za duzo?

wlasnie dostalam njusa od kolezanki, ktora tak jak ja dlugo starala sie o ciaze i tez tylko in vitro zadzialalo (zreszta 3cie z kolei, bo slabe byly parametry nasienia meza), ze teraz, rok po urodzeniu zaliczyli wpadke! lekarze nie moga sie nadziwic, bo te parametry byly takie zle, ze naprawde wykluczali wszelka mozliwosc naturalnego poczecia :) czyli jednak cuda sie zdarzaja :) a dowiedziala sie ze jest w ciazy, bo oczywiscie okres sie spoznil jeden dzien, ale w jej przypadku nic to nie znaczylo, poszla tylko na rentgen pluc, bo po przebytej grypie caly czas czula ze jest tak sobie, i lekarz zadal jej standardowe pytanie: czy jest pani w ciazy? odpowiedziala ze nie wie wlasciwie, ale raczej nie sadzi, a lekarz ja odeslal do domu zeby sobie test ciazowy zrobila i dopiero wrocila z wynikiem negatywnym. zrobila lekka awanture, ze az godzine musiala czekac i poszla, kupila ten test- a tam dwie krechy... wyobrazacie sobie co by bylo gdyby lekarz nie byl czujny??? mowie jej ze teraz musi tam wrocic i podziekowac temu lekarzowi :-D

Ale jaja. No to muszą przeżywać euforię! Nic tylko gratulować!!
 
anuska- zdrowie dzieci najwazniejsze , prawda?! A reszta sama sie uklada:)
Rozyczka- mi lekarz kazal walic drzwiami i oknami jak tylko poczuje, ze cos jest nie tak jak powinno. Mamy do tego prawo:) lepiej sprawdzic, niz pozniej zalowac:)
kretowinka78- alez zdziwienie musiala zaliczyc twoja kolezanka. I tak jak piszesz, dobra czekolada dla lekarza za czujnosc:)

Co do mnie. Dzis mialam kolejna kontrole, ale o dziwo badali tylko mnie, dzieci wcale:/ od 3 tyg wiem tylko, ze ulozone sa glowkami w dol. Nawet nie wiem ile waza:/ Moja szynka ulegla zmianie. ODPOCZYNEK SIE OPLACAL!!! z 2cm w 4 dni zrobilo sie 3,4cm :szok: Pobrali mi wymaz, a lekarz powiedzial, ze jest duuuuze prawdopodobienstwo na porod naturalny. Zobaczymy. Dostalam zakaz forsowania sie:) Efekty sa, wiec warto:))
 
reklama
Margaret - no piękna ta Twoja szynka :tak: Mam nadzieję, że moja będzie równie grzeczna, bo leżę i leżę:baffled:

Różyczko - gratuluję 2 kolejnych piłkarzy :tak: Oszczędzaj się i dbaj o siebie i chłopców

Kretowinko - ja słyszałam o kilku takich przypadkach, że po udanym inv często następuje naturals:-) U mnie w rodzinie tak było, że para dłuuugo się leczyła i nic (to były jeszcze czasy sprzed inv), adoptowali chłopca i po 2 czy 3 latach naturalsik :-) Wszystko jest możliwe

Miss - a Ty gdzie? Jak tam po wizycie? Daj znać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry