reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
o tej macicy to wyczytałam na multimama.pl :dry:
Różyczka gratuluję samych dobrych wieści
dytko jak dasz radę to jedz czosnek surowy naprawdę pomaga, ja sobie wyciskam na kanapki z pasztetem i daję rade zjeść bo też właśnie mnie rozkłada
margaret fajnie, że ci się tak szybko szynka wydłużyła
 
dytko jak dasz radę to jedz czosnek surowy naprawdę pomaga, ja sobie wyciskam na kanapki z pasztetem i daję rade zjeść bo też właśnie mnie rozkłada



Oj wszystko tylko nie czosnek. Na samą myśl mnie odrzuca :/ Jestem chyba wampirem ;P
Ale 2 razy dziennie wyciskam sok z 2 grejpfrutów i połowy cytryny, pyszka :-) ogólnie im kwaśniej tym lepsze

Mam do Was pytanie co sądzicie o łóżeczku turystycznym ? Oczywiście nie zamiast normalnego, ale dodatkowo. Mieszkamy w małym segmencie w szeregowcu i pokój dla maluchów będzie na piętrze, no i pojawia się dylemat, bo większość czasu w ciągu dnia spędzamy na dole. Czy takie łóżeczko by się sprawdziło dla dwójki i do jakiego wieku ? Nie ukrywam, że zastawiam się nad takim większym kojcem docelowo, ale niestety on nie jest podwieszany i chyba jest dla starszych i bardziej mobilnych maluszków.
 
Rozyczko, pierwszy raz słyszę o kurczącej sie macicy. Czego ja sie jeszcze od Was dowiem..... Będę bardzo wyedukowana w sprawie ciąż :-) odpoczywaj zatem i relaksuj się! I witaj w gronie mam noszących w brzuszku chlopaczków :-)

Margaret to bardzo pocieszajace, ze szynki nie tylko sie skracają, ale potrafią sie tez wydłużyć :-)
 
Kretownko - ale historia - poszłabym chyba do tego lekarza z podziękowaniami :) Wśród moich znajomych jest podobna historia - długo się starali, w koncu in vitro - i po 10 m-cach druga ciąża. A teraz 3cia (też nie planowana). Także człowiek nie jest pewien ani dnia ani godziny :-)
Eevelee - sama pierwszy raz słyszę że macica chce się kurczyć...ale człowiek uczy się całe życie :) Dobrze że mam długaśną szynkę :)
Dytko - znajomi mają taką sytuację jak Ty i są b.zadowoleni z łóżeczka turystycznego na dole. Lepsze to niż co chwila latać na górę do Maluchów...

A ja mam już taki tyłek obolały od tych zastrzyków...:szok: ale lepsze to niż szpital. Najważniejsze że już tak nie boli :)
 
Coś dla naszych mężów :D
Co ma zrobić mężczyzna, aby zrozumieć ciężarną kobietę? Instrukcja - krok po kroku:

1-3 miesiąc
1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co.
2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.
3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę.
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też!
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.
8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.

3-6 miesiąc

1.Do brzucha przywiąż materac z wodą.
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty.
3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku!
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.
6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną.
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.
8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj!

6-9 miesiąc

1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę.
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną.
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem!
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający.
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko!
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?

The end
No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie! Możesz już pozbyć się zdechłej myszy i odwiązać materac.
 
Cześć dziewczęta:)
Ilonka no wiem,wiem,że to już i tak dobry czas,ale tak sobie myślę,że niedawno chciałam do 30 tygodnia dotrwać,potem 33 a teraz marzę o 36:)Cos w tym jest.....ale i tak szybko mi ta ciąża zleciała,może dlatego że to dla mnie kolejna i człowiek jest spokojniejszy.Racja,że to normalne,że w 36-37 się rodzi,ale ja po prostu nie mogę uwierzyć,że to już,tuż tuż.....
Kretowinka,masz rację,jednak dobry lekarz to podstawa powiedział mi,że bliźniaków się z ulicy nie przyjmuje tylko właśnie zawsze jest ten pobyt profilaktyczny wcześniej.Lepiej mieć pacjentke na oku i widzieć co sie dzieje.A wiadomo jak jest w domu nie poleżę sobie bo zawsze coś a tak będa sobie musieli poradzić beze mnie.No i bezpieczniej sie poczuję w szpitalu tak jak mówisz,żeby czegoś nie przeoczyć.
Dytko ja też jakaś rozłożona ,chyba od syna załapałam.Gardło mnie boli jak cholera i katar mam niemożliwy,że oddychać nie mogę tylko dysze.No i zaaplikowałam sobie czosnek na noc,herbakę z malinkami,cytryne no i tantum verde z sola morska.Zapomniałam o drosetuxie,dzięki za podpowiedź:)
No z tą macicą mnie trochę nastraszyłyście,ale potem uspokoiłyście też.Chociaż coś w tym jest,że po cesarce brzuch już nigdy nie jest taki sam,Skóra jednak jakos inaczej odstaje,brzuch ma inny kształt,ale można nad tym popracować trochę.Nie wiem jak będzie przy bliźniakach.No chyba,że ktoś utył tyle co któraś z koleżanek napisała ok 8kg no to może być płaska taka chudzina jak deska do prasowania.Ja tam może do takich szczupaczków nie należę,więc może odkształcanie może być dłuższym procesem:)
A teraz piszę coś z dzisiaj.A więc pierwszy raz byłam na ktg,nie wyobrażałam sobie jak to wygląda w ciąży bliźniaczej.Na raz mierzenie tętna i zapis.NO ale założyli dwa pasy i było trochę zabawy, gdyż chłopaki ruchliwe a zwłaszcza jeden,pojawiał się i znikał,wiercipięta.Pielęgniarka mówi no to już widać,że żywe sreberko będzie.Przynajmniej będe miała za kim biegać:)
Kolejny zapis za tydzień.
To na dzisiaj tyle.Trzymcie się i do.........
 
reklama
Sade - ja też sobie wyznaczyłam cel skończony 36 tc, ale teraz czekam na ukończony 32 (w sumie niewiele już zostało), a potem 34 ;-)

Trójpaczki kochane - gdzie Was wywiało - Miss, Bojka, Anika, Tigla ???? Dajcie znać co u Was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry